Fuszerka. ODRADZAM
Dałem auto uderzone w tył do zrobienia blach i polakierowania. To co sie stało to przechodzi wszelkie wyobrażenie. auto miało być gotowe w 2 tygodnie - dobiero do m-cu odebrałem. Padał deszcze wiec nie widziałem wszystkie wiec zapłaciłem (błąd). Lewy błotnik ma nadal pogięte blachy, są na nim zacieki od lakieru. Klapa nie spasowana tak ze można kluczyk wrzucić do bagażnika bez otwierania. Do tego klapa tylko polakierowana z zewnątrz a już w środku nie tknięta, podłoga wyklepana i chamsko zaszpachlowana, nie pokryta mata maskująca. Do tego na całym lakierze zacieki, piasek pod lakierem. Jak przyjechałem złożyć reklamacje przyjął samochód , ale po tygodniu przy odbiorze okazało sie że za wiele nie poprawił. Tylko wypolerował samochód ale tak mocno że to wygląda jakby cały było porysowany. Jak wytknąłem błędy, dowiedząłem sie tylko że nie jest wstanie tego zrobić lepiej, nie potrafi i że nie ma do tego odpowiedniego sprzętu. Takie warsztaty powinny być zamykane z automatu!! Czy wiecie może gdzie mogę zgłosić zażalenie na taki warsztat? Czy jest szansa na wyciągniecie pieniędzy?

