Re: Garda
Ok. Różnego rodzaje wyzyskujące kartele "ochroniarskie" działają w ten sposób, że proponują niesłusznie umowy o dzieło, a to po to, żeby mieć pracownika (czytaj "wykonującego dzieło") w garści. Umowy te mogą być obwarowane różnymi dziwnymi zapisami i karami w ramach "swobody umów", które już na umowie o pracę znaleźć się by nie mogły. Drugi powód to koszta zatrudnienia, które w przypadku umowy o dzieło są minimalne, UoD nie są ozusowane, nie ma składek, więc z tego punktu widzenia korzystniejsze dla wyzyskujących cwaniaków jeszcze bardziej jak ozusowane umowy zlecenia. W przypadku UoD nie ma też progu pensji minimalnej, ale ludzie często godzą się na mniejsze pieniądze w ramach UoD w związku ze zjawiskiem przymusu ekonomicznego i sytuacji na rynku pracy.
Oczywiście zgodnie z prawem o formie umowy decyduje charakter wykonywanej pracy, tutaj o umowie o dzieło mowy być nie może, a co najmniej umowa zlecenie.
Sposobem na cwaniaków, hochsztaplerów obchodzących prawo, zasiadających na stołkach w różnego rodzaju firmach ochroniarskich (nie wszystkich, ale znacznej części) jest sumienne, skrupulatne i masowe zgłaszanie tego rodzaju nadużyć. Tylko wtedy coś się może zmienić na lepsze.
Zresztą to tylko wierzchołek góry lodowej nadużyć w tej branży względem pracowników.
Pytałem o to co jest wpisane w umowie o dzieło, ponieważ byłem ciekawy w jaki sposób obchodzą prawo i co jest rzekomym owym "dziełem". Być może w umowie są jakieś kruczki, zakazy, klauzule, kary umowne związane z ujawnianiem tajemnicy firmowej, ale tego typu informację na pewno zakazów nie łamią.
0
0