Gdańskie przywidzenia
Trudno mieć pretensje do zwykłego zjadacza chleba, że nie jest omnibusem i nie ma pełnego obrazu rzeczywistości. Z drugiej jednak strony trudno akceptować postawę, że prawda, czyli znajomość pełnej prawdy o całej rzeczywistości jest rzeczą zbędną i nieosiągalną. Zadowalanie się kawałkami wyrwanymi z ciala rzeczywistości nie można potraktować jako cel do którego należy dążyć.
Takie dziwaczne postawy można obserwwać w stosunku do rozmaitych wydarzeń i faktów historycznych. Takim faktem jest Wolne Miasto Gdańsk, zwrot który brzmi ironicznie, bo przed II WŚ Gdańsk wcale nie był wolny, działało NSDAP, a polska mniejszość była, na polskiej przecież ziemi, prześladowana. Ponadto Westerplatte nie było częśćią Gdańska, poza aspektem geograficznym, lecz częścią Polski. Idioci, którzy kreują taki i**otyczny obraz przeszłości i nim zachwycają się, mają problemy z umyslem.
Takie dziwaczne postawy można obserwwać w stosunku do rozmaitych wydarzeń i faktów historycznych. Takim faktem jest Wolne Miasto Gdańsk, zwrot który brzmi ironicznie, bo przed II WŚ Gdańsk wcale nie był wolny, działało NSDAP, a polska mniejszość była, na polskiej przecież ziemi, prześladowana. Ponadto Westerplatte nie było częśćią Gdańska, poza aspektem geograficznym, lecz częścią Polski. Idioci, którzy kreują taki i**otyczny obraz przeszłości i nim zachwycają się, mają problemy z umyslem.

