Halloween

Drodzy rodzice dzieci którzy odwiedzają mieszkania na ul. Storczykowej. Może czas zacząć uczyć swoje dzieci tolerancji, nie każdy musi celebrować to wydarzenie. To że ktoś nie otwiera drzwi to może poprostu znaczy że nikogo nie ma w domu. Wracam późnym wieczorem do domu i co zastaje? Wymalowane kredą drzwi, pełno papierków na wycieraczce. Może teraz Wasze pociechy pofatyguja sie z powrotem i posprzataja po sobie? Czy naprawdę 500+ to za mało pieniedzy żeby kupić dzieciom cukierki skoro nie zebrali zadowalajacej ilosci chodząc od mieszkania do mieszkania, od domu do domu...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 6
Mnie 4 razy odwiedzały jakies dzieci az skonczyły mi sie batony
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tak to smutna prawda o wychowaniu dzieci. Wystarczy popatrzeć ile papierków po słodyczach jest dzisiaj wokół bloków.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
Do mnie wczoraj dzwonili i walili pięściami do drzwi o 21.20. Nieważne ze obudzili mi dziecko, chęć zdobycia darmowych słodyczy jest ważniejsza.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
Czemu sama sobie odpowiadasz?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ojej jakie to straszne!!! Raz w roku dzieci się integrują i wyszły z domów, rzuciły kilka papierków i zrobiły komuś psikusa!!! No tak przecież jeszcze komuś dziecko obudziły i dzwoniły do drzwi! Proponuję wyprowadzkę na jakieś odludzie tam nikt nie będzie się kręcił. Pozdrawiam Tetryków!!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 8