Nie na pierwszą randkę
Potencjalny widz musi być świadomy, jaki film wybiera. Prawda - na ekranie wulgaryzmy, seks, ogólna brzydota miejsc i ludzi, beznadzieja. Ale też wynikające z tego emocje, świetna reżyseria, bardzo dobre aktorstwo. Szkoda tylko, że dźwięk jak zwykle słaby, bo nie wszystko da się zrozumieć a słowo jest tu równie ważne jak obraz. Film na pewno warty obejrzenia, z zastrzeżeniem, że nie dla wszystkich, zwłaszcza dla nieznających twórczości Doroty Masłowskiej.
2
0