Do "mana" i jej/jemu podobnych...
~Sylwia Talar
(17 lat temu)
Zastanawiam się od momentu przeczytania Twojej opinii, jak to jest, że nie zwróciłaś/łeś uwagi na ewentualne potknięcia orkiestry, czy solistów, a dostrzegasz jedynie potknięcia prowadzących. Wydaje mi się, iż na koncert tej rangi nie przychodzi się dla prowadzących - traktując się ich jako zło koniecznie, czyli jako niezbędny przerywnik pomiędzy występami kolejnych solistów. Oczywiście, można oczekiwać, iż prowadzący będą w pełni profesjonalnie nastawieni do swojej pracy, ale... najważniejsza jest muzyka i śpiew, a to akurat jest na najwyższym poziomie. Szerząc opinię negatywną i nie polecając tych koncertów, przykładasz rękę do procesu, który od kilku lat ma miejsce w naszej kulturze: pozwalasz, by kultura wyższa obumierała na rzecz kultury masowej. Nie wiem, o co dokładnie Ci chodziło w wyrażeniu tej Twojej opinii, ale potraktowałam ją, jako złośliwy komentarz kogoś, kto nie ma nic do powiedzenia, ale chce za wszelką cenę gdziekolwiek zaistnieć. Ze względu na obsługę fotograficzną, kilka razy dane mi było już wysłuchać całego koncertu i za każdym razem doceniałam kunszt muzyczny orkiestry i solistów, natomiast "występy" prowadzących traktowałam marginalnie, bo nie one są najważniejsze. Radziłabym Ci zastanowić się nad istotą Twojego problemu: ważna jest dla Ciebie muzyka, czy zapatrzenie w trzeciorzędnych aktorów? Kończąc ten przydługi komentarz, napiszę tylko, że dzięki takim komentarzom, jak ten Twój, w przyszłości może być coraz mniej imprez tego typu, a tym samym ludzie coraz rzadziej będą mieli okazję zapoznać się z tak piękną częścią muzyki, jak opera. Nie uważasz, że byłoby szkoda..?
0
0