Kierat 2005
Tegoroczny Kierat odbywal sie ekstremalnych warunkach. Padajacy przez pierwsze 7 godzin deszcz i woda splywajaca z pól, płynąca każdą droga, kałuże nie do ominiecia przez caly czas trwania maratonu. Mozna tu bylo spotkac wielu 'harpaganowcow". Najlepszy biegacz zaliczyl trasę ponizej 16 godzin. Ja wrocilem do bazy po 27 godzinach. Super warunki i organizacja. Andrzej Sochon zadbal o wszystko. Warto bylo przyjechac (i ukonczyc maraton). Krzysztof Wiktorowski

