dlaczego jak oficjalnie się pisze wręcz chwali że było się kochanką to zaraz atakują kobiety że jest ta zła bo rozwala małżeństwo. Przecież facet też jest winien.
Ja osobiście brzydzę się zdradą.Znam przypadek, gdzie mężczyzna przez kilka lat zdradzał swoją żonę, ponieważ była chora na stwardnienie rozsiane boczne i nie była w stanie spełniać małżeńskich przyjemnych obowiązków.
Niewiem co bym zrobila gdybym dowiedziała się że jestem zdradzana.Pewnie poszłabym z kwiatami do kochanki męża i podziękowała za uświadomienie mi jaki jest naprawdę i to wszystko.Bo czasu nikt nie cofnie.
@Niulka
Jeśli uważasz , że nikomu życia nie zniszczyłaś , to "gratuluję " podejścia , przez tę chwilę zabawy , kiedy byłaś z tym facetem , ktoś przez Ciebie cierpiał , komuś zawalił się cały świat , ale nie sadzę , że potrafisz to zrozumieć ...
Nikomu życia nie zniszczyłam. Czemu doszło do rozwodu? Bo jak go zostawiłam to znalazł kolejną. To była później jego druga żona. I ją też zostawił, dla kolejnej. Nie wyszalal się chłopina i już, chcąc być takim porządnym, rodzinę zakładał.
@Niulka
>No cóż.. młodość jest po to, by szaleć i robić różne rzeczy.
Na przykład niszczyć komuś życie...Pamietaj tylko , ze los lubi być sprawiedliwy ;)
No cóż.. młodość jest po to, by szaleć i robić różne rzeczy. Poznaje się przy tym różnych ciekawych ludzi i przynajmniej później ma się inne zajęcia niż siedzenie na forum od rana do wieczora. No i nie ma też tłumaczeń, że zakładając rodzinę nie zdążyłam się wyszaleć.
Znajdzie się tu pewnie jakiś strażnik moralności. Taki co to afiszuje się ze swoją wiarą i przekonaniami (niekoniecznie samemu żyjąc z nimi w zgodzie) i próbuje narzucić je innym jako jedyne właściwe.