Kolana
czesc,
jako, ze Barry zapodał watek zdrowotny, to tez dodam moze cos od siebie.
od jakiegos 0.5roku mam problem w postaci bólu kolan - szczegolnie lewego, ale nie tylko :( tylko podczas jazdy rowerem...na pewno tutaj duzy wkład miało to, ze nigdy sie nie rozciagałem..., chodzilem przez ~3 miesiace do rehabilitanta, ktorego mi polecono (dzieki Krzyżak:) i tej chwili jestem juz rozciagniety na maxa i juz prawie bylo wszystko ok, ale niestety cos dalej jest: przez 2 tyg. nie jezdzilem bo nie mialem sprzetu, po tym jak zlozylem go do kupy, to wszystkie ustawienia bika zmienily sie, bo m/i mam nowa sztyce, wiec ustawilem to na oko i wyruszylem na objazd (30km lightowym tempem z kilkoma przyspieszeniami) niestety po 1h pojawil sie znow bol w lewym kolanie, a po powrocie i wyjsciu spod prysznica w prawym :( ale nic po roznorakich konsultacjach zmienilem bloki w butach na nowe (bo nowe SPD i stare bloki wpinały sie na sztywno) i pojechalem na mala traske, niby wszystko ok, ale wczoraj normalny trening wytrzymalosciowy (stale tempo) i jak zaczalem troche ostrzej cisnac by puls taki i taki utrzymac, to kurde znow sie lewe kolano odezwalo i to jak! jak jade lightowo to wszystko ok, jak przycisne to znow kolano-masakra...po powrocie do domu - w ksiazce Armstronga znalazlem jak ustawic wysokosc siodelka (w najwyzszym punkcie korby udo jest rownolegle do ziemi, w najnizszym kolano jest lekko ugiete) kąt i odleglosc w poziomia (koniec kolana, przy korbie rownolegle do ziemi znajduje sie w osi pedału)itd, i troche pozmienialem ustawienia...zobaczymy mam nadzieje ze to pomoze...nie wiem co jest grane, bo nigdy wczesniej nie czegos takiego jak bole w kolanach nie mialem...czy to jest wynik nawarstwienia sie grzechow przeszlosci, czy naglych zmian ustawien roweru, a moze tego ze byc moze mialem zle rower ustawiony od poczatku ? bo przyznam sie ze zawsze to na "oko" robilem, by mi wygodnie w miare bylo... jesli chodzi o lekarzy to nawet USG robilem i podobno to wszystko jest wynikiem spraw czysto mechanicznych....czyli ustawienia roweru, bo nic innego do glowy mi nie przychodzi...jakie macie doswiadczenia w tej materii ?
jako, ze Barry zapodał watek zdrowotny, to tez dodam moze cos od siebie.
od jakiegos 0.5roku mam problem w postaci bólu kolan - szczegolnie lewego, ale nie tylko :( tylko podczas jazdy rowerem...na pewno tutaj duzy wkład miało to, ze nigdy sie nie rozciagałem..., chodzilem przez ~3 miesiace do rehabilitanta, ktorego mi polecono (dzieki Krzyżak:) i tej chwili jestem juz rozciagniety na maxa i juz prawie bylo wszystko ok, ale niestety cos dalej jest: przez 2 tyg. nie jezdzilem bo nie mialem sprzetu, po tym jak zlozylem go do kupy, to wszystkie ustawienia bika zmienily sie, bo m/i mam nowa sztyce, wiec ustawilem to na oko i wyruszylem na objazd (30km lightowym tempem z kilkoma przyspieszeniami) niestety po 1h pojawil sie znow bol w lewym kolanie, a po powrocie i wyjsciu spod prysznica w prawym :( ale nic po roznorakich konsultacjach zmienilem bloki w butach na nowe (bo nowe SPD i stare bloki wpinały sie na sztywno) i pojechalem na mala traske, niby wszystko ok, ale wczoraj normalny trening wytrzymalosciowy (stale tempo) i jak zaczalem troche ostrzej cisnac by puls taki i taki utrzymac, to kurde znow sie lewe kolano odezwalo i to jak! jak jade lightowo to wszystko ok, jak przycisne to znow kolano-masakra...po powrocie do domu - w ksiazce Armstronga znalazlem jak ustawic wysokosc siodelka (w najwyzszym punkcie korby udo jest rownolegle do ziemi, w najnizszym kolano jest lekko ugiete) kąt i odleglosc w poziomia (koniec kolana, przy korbie rownolegle do ziemi znajduje sie w osi pedału)itd, i troche pozmienialem ustawienia...zobaczymy mam nadzieje ze to pomoze...nie wiem co jest grane, bo nigdy wczesniej nie czegos takiego jak bole w kolanach nie mialem...czy to jest wynik nawarstwienia sie grzechow przeszlosci, czy naglych zmian ustawien roweru, a moze tego ze byc moze mialem zle rower ustawiony od poczatku ? bo przyznam sie ze zawsze to na "oko" robilem, by mi wygodnie w miare bylo... jesli chodzi o lekarzy to nawet USG robilem i podobno to wszystko jest wynikiem spraw czysto mechanicznych....czyli ustawienia roweru, bo nic innego do glowy mi nie przychodzi...jakie macie doswiadczenia w tej materii ?

