Koniec kariery :-)

Witam wszystkich czytelnikow.
Chcialem to powiedziec na zakonczeniu ale odbierajac dyplom nie bylo sposobnosci a reszte uroczystosci drzemalem ze zmeczenia po Mamucie i Harpie. Pisze wiec to co chcialem powiedziec i mam nadzieje ze doczytacie do konca ;-)

Niniejszym chcialem zakomunikowac, ze w zwiazku z pokonaniem trasy pieszej Harpagana po raz dziesiaty z przyczyn zdrowotnych zaprzestaje startow w tej imprezie na dystansie 100km.

Dziekuje organizatorom za intensywna prace nad rozwojem imprezy i nad jej utrzymaniem.
Dziekuje Bogdanowi Jaskiewiczowi i Andrzejowi Czerwickiemu za wymyslenie Harpagana, za samodzielne zrobienie 13 edycji w kameralnym gronie i za zgode na pewne zmiany (niezawsze na lepsze) wprowadzone przez moja osobe po dolaczeniu do grona organizatorow. Dziekuje za bezinteresownosc i zaangazowanie jakie wykazywali przy kazdej edycji i za walke do samego konca o utrzymanie jakosci i ideii imprezy.
Dziekuje Igorowi Tracz za udzial w organizacji kilku edycji i za pomoc w rozpropagowaniu trasy rowerowej.
Dziekuje Mackowi Sokolowskiemu i BTA Kompas za wlaczenie sie w organizacje Harpaganow w Leborku i wywalczenie najwiekszego w historii Harpa dofinansowania oraz patronato RMF-u przez co przyczynil sie do znacznej promocji Rajdu.
Dziekuje wreszcie Klubowi Neptun za podtrzymanie tradycji Harpagana (Drzewina) w momencie gdy po wycofaniu sie Andrzeja musielismy podjac z Bogdanem decyzje o zaniechaniu organizacji Harpa. Dziekuje za stala kontynuacje tego rajdu i dbanie o dobro uczestnikow.
Dziekuje wreszcie wszystkim harcerzom i uczniom, ktorzy biora udzial w organizacji sekretariatu i punktow kontrolnych - bez Was ta impreza nie bylaby mozliwa do realizacji.
Dziekuje wszystkim wladzom samorzadowym a zwlaszcza Panom Ryszardowi Romanowi i Danielowi Szpręga z Czarnej Wody za goscinnosc, zaangazowanie i pomoc w organizacji Harpagana na swoim terenie.

Dziekuje uczestnikowm, ktorych udalo mi sie spotkac na trasach tych kilkunastu harpaganów, na ktorych bylem. Dziekuje zwlaszcza Dominikowi Jeremiejczykowi za wspaniala wspolprace na trasach, za niejednokrotne ciagniecie mnie do mety oraz za "wiernosc" do konca i czekania na mnie w momentach gdy musialem zrobic sobie dluzsze odpoczynki.
Dziekuje tez Magdzie Gusmann za to ze w koncu zdecydowala sie wystartowac i gratuluje sukcesu.
Dziekuje rowniez Jankesowi i wielu innym osobom za wspolprace na trasach.

Wszystkim uczestnikom zycze wielu sukcesow i dobicia do upragnionych 10 tytulow Harpagana.

Pozdrawiam
Wojciech Suchy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

Wojtku!
Z całego serca gratuluję Ci 10 tytułów Harpagana. Mam nadzieję, że wycofanie się ze startów nie oznacza rozstania się z długimi dystansami w roli organizatora lub współorganizatora imprez. Harpagan w ciągu kilkunastu lat swego istnienia ulegał pewnym zmianom, również za Twoją przyczyną. Jedno zostało niezmienne, jego przewodnia idea, polegająca na walce z własnymi słabościami. W ostatnich latach pojawiło się w Polsce kilka imprez, które starają się w bardziej lub mniej doskonały sposób tę ideę naśladować. Jedną z nich jest stworzona przez Ciebie Próba Mamuta. Osobiście zaraziłem się Harpaganem kilka lat temu, chcąc tak jak większość uczestników, udowodnić sobie samemu, że stać mnie na zrobienie czegoś, co jeszcze do niedawna wydawało mi się niemożliwe. To bardzo budujące, gdy patrzy się na ludzi w różnym wieku, którzy zmagają się z przeciwnościami nie dla jakiejś wymiernej nagrody, lecz dla satysfakcji z osiągnięcia postawionego sobie celu. Takie imprezy, mobilizując nas do aktywności fizycznej, stanowią jednocześnie znakomity trening duchowy i uczą panowania nad słabościami swojej psychiki. Uważam, że zapotrzebowanie społeczne na rajdy podobne Harpaganowi jest duże i będzie coraz większe. Prócz uczestników potrzebni są jednak także organizatorzy - ludzie, którzy nie z chęci zysku, lecz z własnej pasji, poświęcają swój czas, wysiłek, nieraz i pieniądze, by kreować nowe, coraz ciekawsze formy sprawdzania się i rywalizacji.
Życzę Ci dużo zdrowia i wielu sukcesów w organizacji Próby Mamuta oraz innych podobnych imprez.

Andrzej Sochoń
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Gratuluję!

NO baaaardzo ogromne gratulacje Wojtku. Mam nadzieję, że i mi sie uda kiedyś pokonać taką ilośc Harpaganów. Jakby nie było, będe sie starał. A tobie życzę zdrowia i siły ducha do dalszej orgaznizacji mamuta. Nie zapomnij, ze obiecaleś nam (uczestnikom) mamuciątko:)) Ci co byli, na Mamucie wiedza o co chodzi.

Jeszcze raz gratulacje!

Mariusz Dawidowski
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Gratuluję!

no no - zaraz obiecales. Mowilem ze pomyslimy i zobacze co sie da zrobic
WS
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

Wojtku!

Brak mi słów. Jesteœ wielki.

Pozdrawiam, Krzysztof Wiktorowski
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

"zaprzestaje startow w tej imprezie na dystansie 100km"

znaczy teraz na rowerze będziesz śmigał i na kajoku!?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

eee tam, pieszo na 160km :DD
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

respect
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

Gratuluje tych 10 tytulow Harpagana, swietnie sie z toba wspolpracowalo na innych podobnych imprezach, po tygodniu ci przejdzie i bedziesz tylko myslal gdzie by tu pojechac na kolejna imprezke:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

Przeczytałem do końca i jestem pełen szacunku. Ja właściwie dopiero zaczynam swoją przygodę z harpaganem i podobnymi imprezami tego typu. Wciągnęło mnie to i myślę że będę w tym trwał przez długie jeszcze lata. Nie było by jednak całej tej zabawy gdyby nie ludzie którzy podejmują się organizacji tego typu imprez. Zatem w imieniu swoim oraz myślę że także wielu innych rajdowiczów chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim organizatorom za to wszystko co dla nas robią. Panu życzę wiele zdrowia oraz zacięcia do patronatu nad tego rodzaju imprezami. Tacy ludzie jak pan są niezmiernie potrzebni i cenni dla wielu młodych ludzi i nie tylko. Z pasją życie staje się barwniejsze. Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

holender - teraz to poczulem sie stary. I co Jankes widzisz! A jednak. Juz na Pan mi leca - i co o tym mam myslec. ;-)
pzdrw
WS
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

Panie Wojciu,
Po ilosci Panskich startow, i innych "partyzanckich" opowiesciach mozna sadzic ze Pan juz na grobem stoisz :-)
Ale jak Ty stoisz na grobem to ja juz sie powoli chyba rozkladam ...
Pozdr/Jankes
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

Oj, Panie Wojtku, Panie Wojtku...
Pan to chyba jednak powinien przemyśleć...
Toć nie czas jeszcze chyba na zasłużoną emeryturę i studiowanie odcinków renty na ławeczce w parku ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

No i proszę, następny stary się znalazł. Jak się trzy lata temu pierwszy raz na Harpagana zaciągnąłem, to też mi tam ktoś od starszych panów... komplementa prawił. A teraz z roku na rok wyniki poprawiam i na kondycję nie narzekam, więc dochodzę do wniosku, że taki człowiek stary, na jakiego się czuje. I patrząc na 80-letniego pana Janka, który setkę w Kampinosie ponad godzinę szybciej ode mnie ostatnio przeszedł, albo na takich, co już od ponad 20 lat rokw rok setki łoją, stwierdzam, że wszystko jeszcze przede mną. A przygodę z KIERATEM zacząłem w tym roku i mam nadzieję, że będzie ona trwała bardzo długo. Najwyżej na zbudowanie i obejście trasy będę sobie musiał parę dni więcej zarezerwować. Więc zakończę życzeniem dla Ciebie i nas wszystkich: "oby nam się w życiu więcej chciało chcieć!"
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

To wszystko brzmi bardzo smutnie.
Nie jestem zorientowany w politycznym podłożu, ale wiem, że to co przeczytałem, kończy jakiś etap w H.
Udział w Harpaganie dał mi i moim kolegom wiele satysfakcji i napędu do dalszego doskonalenia ciała i ducha.
Sam od dawna pokonuję długie dystanse pieszo na nizinach i w górach. Na Harpagana natrafiłem w necie poszukując większych trudności, niż sam sobie mogłem zadać.
I znalazłem.
Dziękuję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

Medyku! Spieszę Cię uspokoić, że Harpagan to się jeszcze chyba nie zwija. A gdyby nawet chciał, nie pozwolimy na to. Jak na razie, Wojtek żegna się ze startami w Harpaganie, choć... odpocznie to zobaczymy, czy nie zmieni planów. Życzę mu również, by nie żegnał się ze swoim dzieckiem: Próbą Mamuta, bo szkoda. Sam nie zdecydowałem się na start w tej imprezie, ale zainteresowanie było, jak na dwie dopiero edycje i trochę niefortunny termin, całkiem spore. Więc jeśli jest popyt, to może warto kontynuować wysiłek organizacyjny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

Taaak, o Mamucie dowiedziałem się w ostatnich tygodniach. Nawet odbywał się w moich ulubionych okolicach wyrypiarskich. Zainteresowała mnie trasa piesza. Przyznam jednak, że zniechęca mnie zjazd, przejazd, wjazd na linie. Nie mam doświadczenia wspinaczkowego mimo jesienno-zimowo-wiosennego doświadczenia tatrzańskiego.
Nie szkodzi, mimo, że pogodę mamy jak ostatnio w Kościerzynie, jutro przelecę 20 - 30 km w Borach Tucholskich. Żeby się nie zasiedzieć, no i poprawić formę na kwiecień.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

zadania specjalne na trasie pieszej na Mamucie maja byc dodatkowa atrakcja i sa tak pomyslane aby nawet laik mogl je wykonac z pomoca sedziow jesli bedzie trzeba - ludzie nie bojcie sie nowosci i stawiajcie sobie poprzeczke powyzej Waszych umiejetnosci a sami sie zdziwicie jakie to proste.
Rezygnowac ze startu w Mamucie z powodu zadan linowych to bzdura - co innego na trasie ekstrema;lnej. Tu trzeba bylo miec ju wiedze i niezbedne umiejetnosci - seziowie nie pomagali.

Pozdrawiam
WS
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Koniec kariery :-)

ja bylem narazie raz...i przeszedlem polowe.. gratuluje najmocniej i podziwiam..
Pozdrawiam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0