Czytam sobie o tym kto ma jak ciezki rowerek i w zwiazku z tym widze ze duzo osob ma po 2 rowery ( szosa i góral ) wiec chcialbym wiedziec ktory jest dla Was ważniejszy ??
nie będę faworyzował żadnego ! :) (bo jakiś się jeszcze obrazi)
Drugi z pewnością jest "zapasowy" w przypadku awarii pierwszego.
Szosa to szosa .... wiadomo - na dalsze wyprawy szosą i w małym terenie.
A góral do szybkiego przemieszczania się także w mieście (pomimo że jest to sprzęt terenowy do jazdy np. w lesie)
Szosówką mimo że jest to rower do jazdy po szosie nie polecam do jazdy w mieście. (no chyba że wolniejsza jazda i uważna)
Ja zastanawiam się nad rowerem do grzybobrania. Sezon w pełni, a przydałby się rower, z którego można zbierać grzby bez zsiadania i który przejedzie po ściółce i krzakach.
ja co prawda w odróznieniu od tutejszych sportowców mam na teren i na miasto (no i jeszcze mam złom na działkę) ale potwierdzam - wszystkie mają swoje funkcje, są niezbędne i gdyby nie fakt, że sa to bym się pociał ;)
słowem - kupno drugiego roweru - w takim czy innym celu - to objaw zaawansowanej cyklozy