Ktoś chce rower miejski?

"Przychodzi taki moment w etapie cyklozy (opisywanej jako nieuleczalna „choroba na rower”), że nie wystarcza już kręcenie po leśnych ścieżkach i czarnej wstędze asfaltu. Stoisz na przystanku, czekasz na autobus – spóźnia się (a rowerem byś już dojechał!), jedziesz autem na spotkanie ze znajomymi – ktoś proponuje toast, odmawiasz - bo samochodu przecież nie zostawisz pod pubem (rower to byś jeszcze dopchał do domu), na pocztę – pieszo za daleko, samochodu nie opłaca się brać (a rowerkiem...), tak dalej, i tak dalej... Któregoś dnia udajesz się na zajęcia lub do pracy, a w głowie kiełkuje myśl o rowerze, jako uniwersalnym (prawie) środku transportu. Zupełnie jakbyś odkrywał nieznaną planetę – zaczynasz spostrzegać stojaki na rowery przed spożywczym, przydatne barierki przy rowerowym, znaki, płotki... Słowem – miejsca parkingowe .

image

Wiesz już – przyjedziesz jutro do pracy rowerem, to tylko 3 kilometry, przypniesz go swoim atestowanym zapięciem do barierki, pogoda zapowiada się piękna. Zyskasz na zdrowiu, czasie, kasa również jest nie bez znaczenia. Stop. Coś nie gra. Przypniesz swojego wychuchanego „górala”, ze skórzanym siodłem, które ściągałeś zza oceanu, z tarczówkami, na które odkładałeś przez ostatnie 3 miesiące TAK PO PROSTU??? Nagle okazuje się, że szybkozamykacze przy kołach i sztycy podsiodłowej pracują na Twoją niekorzyść. Klik... i nie ma. Nie ma kół i siodła. Przecież nie będziesz ich zabierał każdorazowo ze sobą! Powoli i nieśmiało przebija się na światło dzienne fakt, że ta maszyna nie została skonstruowana po to, by stawić czoła wyzwaniu rzuconemu przez miasto... Do tego przeznaczone są inne konstrukcje, a że masz awersję do wszystkiego co „gotowe” (czyli do sklepowej masówki), postanawiasz złożyć taki pojazd sam..."
-----------------------------------------------------------------------------------------

CIACH.
Skręciłem sobie taki rower. Potem go opisałem (powyżej początek tego opisu) i wygrał w 2004 r. wielki konkurs Bikeworld.

Niestety zycie sie toczy i jedne rzeczy zastępują inne.

W związku z tym pytanie - czy ktoś sie przymierza do złożenia roweru na miasto na lato i potrzebuje? Kto jest zaintersowany, najpierw niech czytnie dokładny opis bika: http://www.bikeworld.pl/?ppg=komentarze&id=586&dzial=3

image

Teraz czego się pozbywam:
RAMA + WIDELEC + stery + mostek (fajka) + kierownica miejska z uchwytami (moge zmienić na kierownicę typu "baranek") + sztyca podsiodłowa + suport + KOŁA przednie i tylne (felgi alu 1 komorowe, piasty noname, tylna piasta bębenek shimano).

Czego się _nie_ pozbywam: opony, napęd, siodło, pedały, u-lock

Rama i widelec są w stanie db/db+, czarny metalik, proste, bez crashów, przednie koło wymaga naciągnięcia szprych, również mostek musi być mocno zaciskany bo od "od urodzenia" ma o 0,2 mm mniejszą srednicę niż powinien.

Na koniec małę wytłumaczenie, dlaczego nie umieściłem ogłoszenia w dziale "Sprzedam" - po prostu nie chcę widzieć spekulantów i handlarzy, tylko kogoś kto lubi jeździć po mieście i szuka pojazdu. Takiego kogoś proszę o kontakt (email w nagłowku posta).

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ktoś chce rower miejski?

Świetny opis :)
Roweru mijeskiego jednak nie potrzbuje, bo albo poratuje sie swoim góralem (zreszta niewiele wartym od mieszczucha) o ile jest gdzie go zostawić, albo ide sobie buda, czy to do Spotu, czy centrum Gdańska (z Zaspy),, bo to raptem 7 km przecież.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ktoś chce rower miejski?

miało być "z buta"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Ktoś chce rower miejski?

ooooo ja tez sprzedam ale kompletny i z biegami :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0