Maraton na Kaszubach

Hello,
maraton szosowy co prawda bardziej, ale czy widzieliście to:
http://www.kaszeberunda.com/index.php jest tam też forum,
Pierwsza taka regionalna kolarska impreza chyba! 200 km - fajny dystans...
Ciekawie się zapowiada, chciałbym wyruszyć ale niestety w tym samym terminie BM Kielce-Nowiny.
Pzdr.
T.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

Niby wszystko fajnie ale na stronie organizatora możemy przeczytać:

"Nie bedzie ostatecznej klasyfikacji wyników ani pojedynczego tryumfatora. Kazdy, kto dojedzie do mety, bedzie znal swój czas, by za rok byc jeszcze lepszym."

No to jaki jest sens startu w tej imprezie ?
Poza tym zniechęca też wysokie wpisowe 85, 95 lub 135 PLN zależnie od terminu wpłaty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

Seba.C napisał(a):

> "Nie bedzie ostatecznej klasyfikacji wyników ani pojedynczego
> tryumfatora.

czytaj: "zapiszemy Wasze czasy, ale nie bedzie nagród"

>
> No to jaki jest sens startu w tej imprezie ?

przejechać się w grupie chętnych, aczkolwiek dziwi mnie to. Szosowcy którzy są zainteresowani, jeżdżą i tak i tak w grupkach, samotnicy również nie stronią od dystansów. Moze impreza w przyszłości ewoluuuje i będzie to wyścig. Ale do tego trzebaby było trasę wyłączyć z ruchu, a teraz trasa jest niezabezpieczona. (ruch na wskazanej trasie słaby, za wyjątkiem odcinka Kościerzyna-Korne).

> Poza tym zniechęca też wysokie wpisowe 85, 95 lub 135 PLN
> zależnie od terminu wpłaty.

mam to samo zdanie. Aby zrobić sobie 200 km z mierzeniem czasu nie potrzebuję pojechac do Kościerzyny (czyli wybulic na paliwo), nie potrzebuję punktów medycznych i bufetów.

Ci, którzy jeżdzą na szosie i tak wiedzą, że "pykną" taki dystans ciągiem i nie musza płacić za to $.

IMo jest to impreza o charakterze towarzyskim dla jeżdżących od _czasu_do_czasu_, potrzebujących potwierdzenia w bezpiecznych (punkty medyczne) warunkach, że zrobią ten kosmiczny dystans. Bo taki dla 90% ludzi on jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

Sajmon napisał(a):

> impreza w przyszłości ewoluuuje i będzie to wyścig. Ale do tego
> trzebaby było trasę wyłączyć z ruchu, a teraz trasa jest
> niezabezpieczona.


W Polsce odbywa się cały cykl maratonów szosowych (Puchar Polski Maratonów Szosowych) ->
http://www.supermaraton.org/
I wszystkie odbywają się przy otwartym ruchu.

Niestety nie ma żadnej tego typu imprezy w naszy regionie. Ta propozycja o której rozmawiamy to jakiś rajd raczej.

BTW - jeżeli ktoś lubi długie trasy po asfalcie to zachęcam do udziału w prawdziwych maratonach. Najbliższa impreza -> w kwietniu, w Świnoujściu - 1 lub w pętle wokół Zalewu Szczecińskiego -> odpowiednio 255 lub 510 km.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

no, gdyby były jakieś kategorie wiekowe z nagrodami to bym może wystartował :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

Sajmon - podpisuje sie pod twoja wypowiedzia. pozdr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

Tak na dobra sprawe to trasa tej pętli jest otwarta więc jeśli nie zapiszesz sie na liste to nikt nie zabroni Ci na nia wjechać i pojechać razem z innymi. Tak czy inaczej to dobrze że coś sie dzieje w tej materii, acz kolwiek uważam że za dużo zdzierają za wpisowe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

ciekawe podejście do tematu...teraz Polska!....myslę że dasz sobie rade w życiu wszędzie łapiąc się na gapę.
Gawron
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

Gawron napisał(a):
> ciekawe podejście do tematu...teraz Polska!....myslę że dasz
> sobie rade w życiu wszędzie łapiąc się na gapę.

zabrzmiałeś Gawron jak Organizator, który bardzo by chciał aby jak najwięcej uczestników wzięło udział, ale nie moze zabronic korzystania z dróg publicznych.

Jeżeli Marko NIE będzie korzystał z bufetów, NIE będzie udawał startującego to dlaczego nie moze jechać?
Ja podobnie, jeżeli będę miał akurat ten dzień wolny, wsiądę na rower i pojadę tam... zrobić fotki. Mogę? Głupie pytanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

Wiesz Gawron nie chodzi mi o to żeby jeździc na krzysia, ale jesli nie mam zamiaru opychać sie w bufetach to kwota rzędu 100pln za wpisowe to chyba troszkę dużo, jednak zdaje sobie sprawę że nie jest to TDF, tylko rajd dla normalnych ludzi którzy chcą cały dzionek miło aktywnie spędzić ( trochę pokręcic korbą i przegryźć coś na ciepło) ale chyba nic złego sie nie stanie jak ktoś też sie przejedzie trasą....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

Ciekawe to, faktycznie jeżeli ktoś chce się doszukiwać tam znamion prawdziwego wyścigu to nie ma sensu jest to bardziej czysta przyjemność z jazdy niżeli rywalizacja:)
Ale ubezpieczenie kosztuje jak widać:)
Ja nie jechałem 50km bez przerwy jeszcze a mam zamiar wybrać się w rodzinne strony moich rodziców (Kujawsko-Pomorskie) w kierunku Świecia n/Wisłą a to jest jak na początek sporo bo około 120 km bez przerw nie da rady bo się spuchnie mój ojciec się ze mnie nawet pośmiewał i mówił że spuchne jak dojade do Tczewa.
Trzeba brać pod uwage warunki na drodze jak wiadomo niektóre wiochy nie są wyposażone w dobre drogi jak np. droga z Warlubia do Jeżewa lub Czerska a to niesie ze sobą ryzyko wyłożenia się na asfalcie lub uszkodzenia czegoś.
Trzeba próbować:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

no to powinienes pojechac na tych Kaszubach na przymiarke i ocenisz jak sie czujesz w temacie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

Chciałbym ale raczej nie ponieważ nie trenowałem zbytnio i nie wiem czy dałbym rade moze innym razem, za sportowca się nie uważam fajek w każdym bądż razie nie palę :) a są tacy co zwą się sportowcami i ciągnie od nich papierosem jak z przetwórni tytoniu.
W tym roku chce sam popróbować trochę po Trójmieście może (chociaż to myśle jako ostatnie bo ruch jest najgorszy i te samochody) a może do Krynicy (tyle że na początku ulicy ELbląskiej jest zakaz jazdy rowerów) :( więc nie wiem czy ulicą Miałki Szlak można na dole przejechać i wyjechać koło giełdy kwiatowej nie mam pewności jednak czy przy Rafinerii tez jest zakaz.
W strone Tczewa przez Pruszcz można spokojne jechać zakazu raczej tam nie ma a dalej jest pobocze dla wolniej jadących od pojazdów mechanicznych :)
nie wiem jaki wpływ ma na płuca jazda na tak ruchliwej ulicy jak ta co prowadzi przez Tczew w strone Bydgoszczy może lepiej jest jechać bokiem przez Starogard gdzie ruch samochodowy mniejszy i powietrze "lżejsze".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

Kideyś czytałem wyniki jakis badan na temat wpływu jazdy rowerem w ruchu ulicznym i podobno do krwi dostaje sie mniej spalin podczas jazdy rowerem niz podczas zwykłego spaceru wzdłuz ulicy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

A to bardzo ciekawe ale czym to jest poparte tym że więcej ruchu (w sensie fizycznym - wysiłek nie mechanicznym - przemieszczanie się) wykonuje się na danym odcinku pieszo?
W sumie jak w ruchu miejskim przejedziesz się rowerem 30 km a pieszo 3-4 km to wychodzi na to samo wdychałeś tyle samo spalin?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

dbig napisał(a):

> A to bardzo ciekawe ale czym to jest poparte tym że więcej
> ruchu (w sensie fizycznym - wysiłek nie mechanicznym -
> przemieszczanie się) wykonuje się na danym odcinku pieszo?
> W sumie jak w ruchu miejskim przejedziesz się rowerem 30 km a
> pieszo 3-4 km to wychodzi na to samo wdychałeś tyle samo
> spalin?
To napewno polega na tym ze szyciej oddychasz i te spaliny widocznie nie zalegaja przez tyle czasu w płucach, bo innego pomysłu nie mam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

dbig napisał(a):


> Ja nie jechałem 50km bez przerwy jeszcze
> jak na początek sporo bo
> około 120 km bez przerw nie da rady

w mojej opinii przeciętnie sprawna osoba jest wstanie w ciągu dnia przejechac bez przygotowania 100km. zakładając ze ma dobry rower (jakikolwiek). Przeciętnie sprawna = nie stołująca sie nagminnie w Macu, i nie stroniąca od ruchu w chociażby minimalnej dawce.

Tak wiec jezeli sie ruszasz choc troche bez problemu pykniesz te 120. Z przerwami ale zawsze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

Co to znaczy w Macu, chodzi o Macdonalds?
Kiedyś byłem w Macdonaldzie ale nie pamiętam już kiedy, jeżeli już przeciętnie sprawna osoba która nie pali i nie nadużywa alkoholu przejedzie koło 100 km to czy moze dojść do takiej sprawności żeby przejechać około 200km?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

dbig napisał(a):

> Co to znaczy w Macu, chodzi o Macdonalds?
> Kiedyś byłem w Macdonaldzie ale nie pamiętam już kiedy,

napisałem - nagimnnie. Jak ktos uważa maca za podstawę żywieniową ;P to lepiej niech nie jeździ ;) szkoda zdrowia

> już przeciętnie sprawna osoba która nie pali i nie nadużywa
> alkoholu przejedzie koło 100 km to czy moze dojść do takiej
> sprawności żeby przejechać około 200km?

sadze ze po paru miesiacach intensywnego jezdzenia rowerzysta stuknie 200. Nie mowie w ile godzin. Ale w ciągu jednego dnia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Maraton na Kaszubach

grunt to samodyscyplina.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0