Przykra prawda...
Na koncercie Pana Marka (na przestrzeni wielu lat) byłem po raz czwarty lub piąty. Z przykrością stwierdzam, że wczorajszy koncert w ogóle nie powinien się odbyć. Pan Marek nie był w stanie lub w formie pozwalającej na udany występ. Nie wiem czy to jakaś choroba, gorszy dzień czy efekt pijaństwa (sprawia wrażenie nachlanego), ale co by to nie było - kompletnie nie tak powinno się to odbyć. Próby jakiejkolwiek rozmowy z publicznością kończyły się niewyraźnym mamrotaniem, co chwilę mylił teksty piosenek, mówił coś poza zasięgiem mikrofony, ogólnie straszna lipa! Szkoda tylko zespołu, bo Panowie naprawdę dawali radę, ale nie da się z takim wokalem nic uklecić... szkoda, bo uważałem, że co jak co, ale publiczność Pan Marek zawsze szanował. Do wczoraj. Teraz już tak nie uważam. Brak szacunku i dla zespołu i dla publiczności był jedynym moim wnioskiem na koniec koncertu.(cały koncert zamknął się w 45 minut z lekką górką).
8
0