Nie wiem co zrobić
Co ja powinienem zrobić?
jechałem wieczorem.z pracy Hutniczą w stronę Gdyni śnieg sypie jak diabli a
tam nie ma chodników patrze a ulicą idzie jakis facet ale się zatacza wiec
uważam zwalniam żeby mi pod auto nie wpadł no i oczywiście się zatoczyl i i mi wleciał na maskę stuknąłem go prawą stroną i wyleciałem przestraszony że chyba mu coś się stało bo wpadł do rowu myślałem że go zabiję ale patrzę gramoli się z tego rowu i przeprasza że się nic nie stało chciałem zadzwonić na pogotowie ale on że nie i nie pojechałem dalej wściekły
ale wczoraj wracam tą samą drogą przychamowałem i myslałem że zemdleje z wrażenia ludzie patrze a z rowu wystaja przysypane nogi ledwo było widać tak sie zdenerwowałem że ze strachu uciekłem teraz myślę czy to on czy już sam nie wiem co zrobić może on tam został co ja mam zrobić?
jechałem wieczorem.z pracy Hutniczą w stronę Gdyni śnieg sypie jak diabli a
tam nie ma chodników patrze a ulicą idzie jakis facet ale się zatacza wiec
uważam zwalniam żeby mi pod auto nie wpadł no i oczywiście się zatoczyl i i mi wleciał na maskę stuknąłem go prawą stroną i wyleciałem przestraszony że chyba mu coś się stało bo wpadł do rowu myślałem że go zabiję ale patrzę gramoli się z tego rowu i przeprasza że się nic nie stało chciałem zadzwonić na pogotowie ale on że nie i nie pojechałem dalej wściekły
ale wczoraj wracam tą samą drogą przychamowałem i myslałem że zemdleje z wrażenia ludzie patrze a z rowu wystaja przysypane nogi ledwo było widać tak sie zdenerwowałem że ze strachu uciekłem teraz myślę czy to on czy już sam nie wiem co zrobić może on tam został co ja mam zrobić?


