Nienawidzę Świąt!

Temat dostępny też na forum: Towarzyskie
Nienawidzę Świąt!
Nie cierpię tych "cieplutkich" wspomnień z mojego dzieciństwa... Tandetna, sztuczna choinka i spłowiałe ze starości bombki... Prezenty... Częściej kupowane przez tatusia dla siebie niż dla mnie - gdy miałam 6 lat, dostałam ciężarówkę na baterię. Z przyczepą.
Parę dni na okrągło z rodzicami. Słuchanie ich kłótni. Ale najpierw kuchnia i krojenie wiadra sałatki dla mojego tatusia. Mama jak co roku na święta "jest chora". A tatuś kończy kolejną cześć Dooma, Quake'a, czy innego krwawego paskudztwa. Kto, wie, może w Boże Narodzenie znów się będą żarli i znów się będziemy pakować jak nas tato wyrzuci, żeby zmienić zdanie już po spakowaniu wszystkiego?
Ulga. Tato poszedł do kolegi... Ale wróci. Być może pijany... A ja nawet nie mam dokąd pójść, bo wszyscy koledzy zostają w domu, ze swoimi rodzinami... Nie wypada przeszkadzać.
Jak to jest być na Wigilijnej wieczerzy? Jak to jest siedzieć przy stole i nie bać się kolejnej awantury? Jak to jest nie być samotnym w te dni?
Już 1,5 roku nie mieszkam razem z nimi. Zeszła Wigilia. Druga połowa pojechała do swoich rodziców (moi nie chcą go znać), ja do swoich. Szara ze starości serwetka, mandarynki, makowiec, tato znów przy komputerze, komputerze, wymówki mamy, że się wyprowadziłam… Boże, jacy oni są samotni i jak trudno mi z nimi wytrzymać dłużej…Wyrzuty sumienia, że wciąż patrzę na zegarek. Czy mogę już wyjść?
Pusty autobus. Kierowca słucha radia. Kolęda. Jakieś dziwne z nim czuję pokrewieństwo. Otwieram drzwi do domu, wchodzę w ciszę i ciemność i nie chcę już nawet zapalać światła. Siadam, otulam się kocem i marzę… O rodzinie, o świętach, o cieple… O tym, by o 21 w Wigilię nie być sama. Rok temu byłam mimo wszystko szczęśliwsza niż przez 20 lat mego życia… Byłam wolna…
W tym roku będzie tak samo… Wrócę… Przytulę kota…
Nienawidzę Świąt…

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Ja to potrafie zrozumiec chociaz w swieta nie jestem sam.
Ale czesto lezka zakreci sie w oku jak sie zaczynaja wspomnienia.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!


Mało jest takich, którzy zawsze mieli cudowne święta i szczęśliwą rodzinę.
Ja się już pogodziłam z przeszłością, nikogo nie obwiniam.
Jako dziecko nie miałam wpływu na to jak się układa w rodzinie,
ale teraz mogę mieć swoją i postaram się, żeby moje dzieci miały lepsze wspomnienia niż ja.
Swięta mogą być piękne.:)

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Ja nie narzekam na swieta ktore spedzalem z rodzicami.
Ale pozniej roznie to bywalo.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

ja te zich nie lubie. nawt ich nei obchodze ale rodzina obchodzi wiec skoro robia raz na ruski rok dobre zarelko to moge sie przylaczyc.

A tak serio to wszyscy sa zapatrzeni w jakas chora idee swiat-sprzataja gotuja i dzieki temu skupiaja sie na klotniach nie na celebracji.
zamiast odpoczywac to szoruja okna siiiiiiiiiiic
(ja na ten przyklad swego okna nie mylam od wielumiesiecy a to dlatego ze za oknem mam obrzydliwe betonowe bloki i zamierzam zapuscic okno tak bardzo by nie musiec ich ogladac:)

Innym przykladem sztucznosci przy okazji swiat jest kolenda!
To to jest juz totalne przegiecie. na szczescie ja w tej szopce nie uczestnicze od dobrych paru lat-wole sie powalesac i pomarznac na dworze w tym czasie..albo porobic cos innego..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!


A ja lubię świeta.
Lubię jak jest superczysto, lubię dawać i dostawać(mniej, bo trudno mnie zadowolić) prezenty, lubię jak jest dużo smacznych rzeczy na stole. A najbardziej podoba mi się to, że w święta spotykam się ze wszystkimi, których kocham, a dla których często nie mam czasu.

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Kasiu, coz za wyznanie, gratuluje odwagi, bo chyba nielatwo bylo to wszystko napisac.
Swiat nie lubie, z roznych powodow, nie bede tego pisal co swieta;)
Teraz mam inne podejscie do swait, ogolnie do swiata, i do ludzi. Nie mam zadnych konkretnych oczekiwan, wiec nie moge sie zawiesc.
Najbardziej mi sie nie poodba ta medialna checa....ech...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Kasieńko, z tego co napisałaś to może być już tylko lepiej, czego Ci życzę z całego oślego serducha. Ja zawsze marzyłem o tych pierwszych świętach które spędzę z osobą którą będę prawdziwie kochał, o zapachu choinki, blasku kolorowych lampek...

PS.
A pamiętacie Gremliny ?
Pamietacie dlaczego główna bohaterka nie lubiła świąt ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

smutne to strasznie...ja lubie święta choć wiele rzeczy wygląda podobnie jak u Ciebie...przez tydzie wszyscy krzyczą kłócą się bo "nikt nic nie robi" tylko "ktoś inny" robienie żarcia(skąd ja znam to "wiadro" sałatki...), sprzątanie i krzyki że to już ostatnie święta które się "robi" bo nikt w niczym nie pomaga. całe to zamieszanie tylko po to aby usiąść przy stole złożyc sobie życzenia (to jest dla mnie najbardziej sztuczne życzenia typu abyś była grzeczna słuchała rodziców i dobrze sie uczyła...takie pamiętam najbardziej zyczenia dla mnie??chyba nie..)potem wielkie obżarstwo przed telewizorem, sprzeczki który program włączyć bo kazdy chciałby oglądać coś innego, przymusowe wyjście na pasterkę a potem pretensje że nie mozna już mnie do tego zmusić...achh ale i tak zawsze jakoś na te świętam czekam, może taki urok świąt w moim domu. w tym roku pierwszy raz robie święta u siebie w domu, zapraszam całą moją rodzinkę i rodzinkę mojej połówki i cieszę że spędzimy je razem i jak wspominam te z lat ubiegłych uśmiech sam pojawia się na twarzy...dziwne to bardzo
kasieńka jesli nie masz co ze soba zrobić serdecznie zapraszam na wigilie-serio:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

swiętAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Nie wiem, czy to dobre miejsce na takie wynurzenia, ale spróbowałam się zastanowić właściwie dlaczego nie lubi się Świąt, które z założenia powinny być radosne. Chyba chodzi o symbol miłości, który jest w nich zawarty. Jeśli tej miłości i akceptacji nie czujemy, jeśli nie jesteśmy z osobami, które kochamy i które nas kochają, to chyba wtedy piszemy, że świąt nie lubimy, bo czujemy tylko przymus i oszukaństwo świątecznego przesłania.
W moim życiu różnie bywało, więc rozumiem dużo z tego co piszecie.
A teraz popatrzmy z drugiej strony. Piszecie o kłótniach o sprzątanie, pomaganie i kanał telewizyjny. Czy osoby kłócące się (w domyśle rodzice i rodzeństwo) nie chciałyby też spędzić tego czasu w radości i miłości? Myślę, że chciałyby, ale nie potrafią. Może napisałyby tu jakieś podobne żale? Każdy tęskni za ciepłem i bliskością, ale często gubimy się po drodze, oczekujemy, że to inni powinni się zmienić albo coś zrobić. A coś chyba zalezy od naszego nastawienia i uczucia do bliskich. I od tego, czy nam się zechce pójść na kompromis, zmienić coś w sobie albo dać od siebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

No i trafiłaś w sedno: jesteśmy gnającymi bezsensownie przed siebie w klapkach na oczach osłami. Poszukując pieniędzy, zadowolenia, seksu, awansu osiągamy jedynie to, że zatracamy umiejętność cieszenia się chwilą, kochania, odczuwania czegokolwiek. Stajemy się martwi wewnętrznie, potrafimy tylko marudzić, narzekać i zrzędzić. Całą winę zrzucamy na otoczenie, na los, na innych. Bo nawet jeżeli cokolwiek już mamy to i tak nie potrafimy tego docenić... Kto potrafi się dzisiaj cieszyć z świątecznej atmosfery, z obecności bliskich osób, zapachu choinki, kolorowych światełek, śniegu, zimy w lesie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Ja myślę że jednak większość z nas ...jedni trochę mniej a inni więcej. Myślę że mało kto może powiedzieć że przedświąteczne przygotowania w domu są "bezproblemowe" ale pomimo tych wszystkich zawirowań każdy z nas w głębi duszy lubi święta i czeka na nie z niecierpliwością bo mają w sobie taki właśnie niepowtarzalny urok i niesamowity klimat...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Pewnie masz rację: dzieci cieszą się bo dostaną prezenty, żona bo może mąż się nie nawali jak codzień, umyje się i nie będzie bił dzieci, mąż bo może w święta dadzą na chwilę spokój rozwścieczeni wierzyciele, bo uda się zapomnieć o tym cholernym kredycie za samochód który już zdążył się rozwalić, bo przez chwilę będzie można poudawać szczęśliwą kochającą się rodzinę. Zaprosić starą schorowaną matkę i zagłuszyć w sobie poczucie winy, że robi się to tylko raz w roku lub rzadziej. Nie opier.... kelnerki w knajpie czy ekspedientki w sklepie. Ach te święta, cudowne święta...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

ale dlacego aż tak bardzo drastycznie? przeciez to co napisałeś to raczej patologia a nie normalna sytuacja. bardzo to pesymistyczne...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Patologia ? Otwórz oczy... to nie jest pesymistyczne, to raczej straszne dokąd zabrnęliśmy... jacy się staliśmy... wszystko na pokaz... jacy chojni, wspaniałomyslni, tolerancyjni, miłosierni... a uczynki... Jestem tylko osłem, ale to co widzę jest przerażające. To co ludzie robią sobie nawzajem, ta bezmyślna pogoń, znieczulica... Wesołych świąt... zabijmy smutki w butelce wódki... najedzmy się za tych którzy i tak umrą z głodu... zaprośmy babcię, musi przecież komuś zapisać mieszkanie... nie płaćmy mandatów i podatków, przecież nic nie jestesmy nikomu winni. Jacy jesteśmy sprytni i inteligentni... tylko czy o to chodzi ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

taki jesteś? takich masz znajomych? to przykre...widzisz chyba w trochę innym świecie żyję w innym towarzystwie sie obracam , widzę co się dzieje bo oczy mam otwarte ale to wszystko jest bardzo daleko mnie i wcale nie chcę żeby było bliżej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Kasieńka napisał(a):

> Nienawidzę Świąt!

Mamusia robila wszystko i nigdy nie narzekala, a musialo byc 12 dan na Wigilie kazdego roku i czworka nas otrzymywala zawsze prezenty, z ktorych zawsze sie bardzo cieszylismy. Na swieta czekalo sie zawsze z tesknota.

Duzo latwiej by bylo powiedziec, ze sie jest zmeczonym i jak inni nie pomagaja to nie bedzie nic. Takie by bylo racjonalne podejscie do zycia, aby zdrowia nie nadwyrezac. Racjonalizm zdecydowanie przewaza dzisiaj. Mamusia miala jednak religijne podejscie i dlatego uczynila zycie duzo lepsze. Takie zachowania dzisiaj byly by obiektem kpiny, porownan do radia Maryja, Jankowskich i ks. R (nie pamietam jego nazwiska, tylko chyba na R sie zaczynalo), pedofilii, itp. Jesli byly jakies niedomowienia to na okres swiat byly zawieszane dla ogolnego zadowolenia i szczescia. Wyhaftowana serveta mowila: "Milosc buduje Niezgoda rujnuje".

Kasienka ma 21 lat. Czas wziac zycie w swoje rece. Rodzice sie nie rozwiedli do tego czasu to chyba juz tak zostanie. Masz jednak szanse pokazac teraz rodzicom jak powinno szczescie rodzinne wygladac. A rodziny niczym nie zastapisz. Wymaga to niestety pokory z Twojej strony, bo o klotnie latwo jak sie pyche posiada. Malutkie slowko wtedy drazni i po swietach. Z pokora przyjmij jakakolwiek krytyke i sama wprowadz cieplo i milosc w swojej rodzinie. Powiedz rodzicom na przywitanie jak bardzo Ci ich brakuje. Ukochaj Matke i Ojca, Ty zrob im swieta takie jakie bys sie spodziewala od nich. Moze to byc bardzo pouczajacy experyment. Inaczej, wszytko po staremu, bez niespodzianek, czyli ta sama nuda, te same klotnie i ta sama zlosc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

A ja myślę tak: odpuść sobie "mamusię" i "tatusia" i pomyśl o swojej przyszłości. Stwórz sobie swoje własne święta, swoją własną rodzinę, swoją własną przyszłość. Niektóre więzy trzeba poprzecinać, żeby móc je w przyszłości uzdrowić. Tamto to przeszłość, wszystko się zmienia, najpierw żyjemy w rodzinie w której się urodziliśmy, potem żyjemy samotnie, żeby nauczyć się życia, stanąć na własne nogi, poczuć swoją siłę. Kolejna rodzina to ta którą tworzymy sami i ona staje się ważniejsza od wszystkiego co było wcześniej :o)))))))))))))))))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

My tu dyskutujemy a Kasienka zniknela.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Jestem, jestem... Tylko xp znów nawala:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

To ja juz sie ciesze.:)))))))))))))))))))))))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

gizmo napisał(a):

> Kolejna
> rodzina to ta którą tworzymy sami

Spuscizna kulturowa istnieje bo ma fundamenty, a stol na glinianych nogach dlugo nie postoi. Trzeba fundamenty albo posiadac albo wzmacnic.

Jak wybierasz sobie zone to patrz na jej rodzicow bo jest ich mlodsza replika, a tymczasowo mogles ulec oslepieniu z powodu blysku wabika.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

jasne, jaaaaasne. tak sobie mow. na szczescie tak nie jest:-))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Dziękuję wszystkim za miłe słowa. Myślę, że w te święta będę kuć fizykę i chemię i nie będę miała nawet czasu by myśleć. Ale będzie jazda:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!


Gdybyś się znudziła fizyką, to zapraszam do mnie na poświąteczną imprezę.:))

Pozdro
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

a my to co? EGOISTKA :( buuu............
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

W moim rodzinnym domu swieta wygladaly podobnie .... . Co roku klutnia o to ile razy mam byc mielony mak , jak karpia piec , i takie tam .Jednak nabardziej utknely mi w pamieci drugie swieta Bozegonarodzenia z moja polowica .Wowczas pracowalem az do Wigili bo "cos tam" mialo pojechac o 12 w poludnie do Sosnowca .Potem powrot do domu , taki ciezki i trudny , tak bylem zmeczony -pracowalismy po 14 godzin dziennie przez 2 miesiace -taka specyfika zawodu .Cale swieta dochodzilem do siebie , chyba w drugi dzien swiat dopiero poczulem sie wpelni swiadom ze jest wolne i ze jestem wreszcie w domu , jaki wowczas poczulem sie szczesliwy !!!! Wiec zycze wszyskim aby poczuli sie rownie szcesliwi w te swieta jak ja wowczas

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

XXX napisał(a):

> jaki wowczas poczulem sie szczesliwy !!!! Wiec zycze wszyskim
> aby poczuli sie rownie szcesliwi w te swieta jak ja wowczas

A jakbys tak dwie nogi sobie polamal w styczniu, to masz pojecie jaki bylbys szczesliwy na nastepne swieta jak sie kosci zrosna?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Może nie powinnam tego tu pisać, ale ja uwielbiam święta.
Wszystkie święta w moim życiu były bardzo radosne, serdeczne, ciepłe, pogodne i rodzinne. Od wigilii po drugi dzień świąt spotykamy się u kogoś z rodziny. Gwar, śmiechy, a do głosu trzeba się zapisywać.
Zapach zupy grzybowej mojej mamy (z prawdziwków), domowy makaron, czewony barszcz z serowymi poduszeczkami, kluski z makiem, pierogi z kapustą, kompot z suszu, rybka po grecku i nie tylko ...
Nigdy nie zdarzyło się dać komuś albo otrzymać niewłasciwy prezent. Przygotowujemy je bardzo starannie, myśląc o osobie, która ma go dostać (u mnie już większość jest przygotowanych).
Co prawda co roku ubywa kogoś ze starszego pokolenia, ale przybywa młodych.
Mam nadzieję, że wszystkie moje następne święta będą takie jak dotychczas.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Look napisał to, co ja chciałam jeszcze dopisać. Że nie warto uciekać od tego co złe, ale trzeba je próbować naprawiać. Ja bym nie była za odcinaniem korzeni.
Z drugiej strony ciekawa jestem, co napisałyby te osoby, które teraz nie lubią Świąt zorganizowanych przez rodziny, za lat dwadzieścia, gdy to od nich będzie zależał kształt tych dni. I jak będą wtedy zachowywały się ich dzieci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!


A kiedy już naprawic się nie da, trzeba się pogodzić z przeszłością.
Wszystkim tego życzę, ogromna ulga.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Wydaje mi się, że nie ma spraw "nie do naprawienia". Wszystko jest kwestią dobrej woli, znalezienia motywacji, chęci, odpowiedniego czasu, cierpliwości, wyrozumiałości. Oczywiście są sprawy trudne, bardzo trudne i te do których nie mamy już siły i ochoty wracać, ponieważ zostaliśmy tyle razy tak boleśnie zranieni, że sama myśl o ponownej próbie jest męką... Najgorsze, że taka sprawa "odepchnięta" w otchłań niepamięci prawdopodobnie wróci jak nie jutro, za tydzień, czy za miesiąc, to za 20 lat... więc nie pozostaje nic innego jak po raz kolejny uwierzyć, że cuda się zdarzają, wyczekać odpowiedni moment, zebrać wszystkie siły i spróbować...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

to straszne co tu wyczytałem..moje święta zawsze były ciepłe i radosne.choinka była zawsze wielka i miała superbombki (tak naprawde to nie pamietam) a prezenty były zawsze niespodzianka bo jak juz znalazłem prezent przed swietami to sie okazywało że oprócz jednego jest ich zawsze więcej ...moje wspomnienia z dzieciństwa sa jak wieczne swieta i bardzo sie ciesze, że najgorszym wspomnieniem jest nauka w szkole muzycznej (kilka lat) i to że mama nie pozwalała mi wyżerac kakaa z puszki przywiezionego gdzies z niemiec ;)...

współczuje wszystkim któzy maja inne wspomnienia i dziekuje moim starym ;) że sa tacy swietni (moja mama do tej pory jeżdzi na nartach a 'starszy' słucha na maxa denisa rusosa w samochodzie -= umc..umc..)...
mam nadzieję ze moje bejbi bedzie miało podobnego "starego" i mamę...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

howgh ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!


Gizmo, u mnie sie nie da naprawić, bo jedna za stron, która powinna brać udział w sprawie, nie żyje.
Tak bywa...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

No to znajdź sposób żeby się z nią porozumieć. Może brzmi to dziwnie, ale piszę to całkiem poważnie... Wszystko co zostało do załatwienia jest w Twoim sercu i Twojej głowie. Więc możesz to zrobić nawet teraz, nawet w takiej sytuacji...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

gizmo napisał(a):

> No to znajdź sposób żeby się z nią porozumieć. Może brzmi to
> dziwnie, ale piszę to całkiem poważnie... Wszystko co zostało
> do załatwienia jest w Twoim sercu i Twojej głowie. Więc możesz
> to zrobić nawet teraz, nawet w takiej sytuacji...

Nie byłabym tego taka pewna... Nie przytulę, nie dotknę, nie pocałuję w czoło i powiem "Kocham Cię, dobrze, że jesteś" albo choćby "co robimy dziś na obiad?" ... Co mogę? - Mogę uśmiechnąć się do swoich wspomnień i powiedzieć; "Wiem, potrafię kochać..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Smutny ten temat.
Ale tak juz jest z naszym zyciem ze nie mozna zyc na wesolo caly czas.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Rut, jak często bywało i tym razem wyjęłaś mi to z ust. W każdej rodzinie bywa różnie, raz lepiej, raz gorzej, przecież nie jesteśmy ideałami. Dla mnie święta Bożego Narodzenia mają jakąś magię właśnie dlatego, że zawsze potrafiliśmy przy stole wigilijnym zapomnieć o własnych ułomnościach, słabościach, czasem pretensjach...od wczesnego dzieciństwa pamiętam świąteczny nastrój i smakołyki przygotowywane kiedyś przez babcię, potem przez matkę...teraz od bardzo dawna sama robię Wigilię. Od początku do końca wszystko przygotowuję, bez niczyjej pomocy i kłótni. Dużo tego, nie powiem, ale to kwestia organizacji (na kilka dni "przed" powstaje na karteczkach plan działania": w którym dniu co kupić i co zrobić). Bardzo lubię ten jeden w roku, wyjątkowy dzień. Pracowite przygotowania, ale...radość ze spotkania w miłej atmosferze z najbliższą rodziną, a potem leniuchowanie świąteczne rekompensują wszystkie poniesione trudy i wiem, że TO WARTO i MA TO SENS.
Może przy odrobinie dobrej woli można przełamać niechęć do niesnasek i nieporozumień rodzinnych? Może warto wznieść się ponad przyziemne , codzienne żale i pretensje? Może potrafimy wpłynąć pozytywnie na wzajemne pretensje innych - najbliższych? To chyba tylko nasza dobra wola...
Życzę WSZYSTKIM, by w tym jedynym w swoim rodzaju dniu, nie musieli powiedzieć: "nie lubię świąt", bo święta naprawdę mogą być piękne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

hmmm........mi sie zdaje ze taka juz jest specyfika swiat, te wszystkie klotnie, nerwy itp o to ile razy mielic mak, o inne sprawy kuchenne, o mycie okien , odkurzanie itp - o wszystko co zwiazane ze swietami, ze jest to nieodłączna czesc swiatecznego rytualu, mi sie wydaje ze bez takich wlasnie emocji i nerwowki nie bedzie swiat prawdziwych itp bo kazdy chce wypasc w swieta dobrze bo to nie byle jakie swieto, kazdy chce zeby bylo wszystko dopiete na ostatni guzik, zeby bylo cacy a wlasnie to jest przyczyna wg mnie takich spiec, bo ktos czegos od kogos wymaga a ta druga osoba sie nie stosuje badz nie ma ochoty czegos robic i sprzeczka gotowa...........oczywiscie, najlepiej by bylo gdyby przygotowania przedswiateczne byly spokojne , opanowane i okraszone cisza, zaduma........lecz nie wiem w ktorej rodzinie tak jest........z tego co mi wiadomo w wiekszosci domow okres przedswiateczny to ciagla tasma awantur, nerwow i sprzeczek, jest to odbiciem tego ze ludzie pracuja, zyja w nerwach w pospiechu, a gdy juz cos robia to niejako wyzywaja emocjonalnie podczas tworzenia tych potraw na innych pod byle pretekstem.....takim bodźcem nerwowosci moze byc fakt, ze wydaje sie pieniadze na prezenty i przy coraz wyzszych cenach czesto owe prezenty ktore maja sprawiac radosc staja sie przyczyna nerwow ......... bo ja tu nie kupic czegos dziecku itp........w moim domu gdzie rzadzi pelna energii i werwy babcia ciagle sa jakies sprzeczki bo wnuczek (czyli ja :D ) nie chce czegos zrobic, badz mowi zaraz :P co moja babcie strasznie wkurza hehe ....... jak powiem zaraz to moge byc pewny ze bedzie opierdalanko :P hihi.........ale to caly urok swiat...........ja odpoczywam podczas wieczerzy wigilijnej bo juz jest all zrobione i mozna odpaczac od przedswiatecznej nerwowki :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Wow....cóż to za dramat???
Nie masz innej rodziny niż mama robiąca wyrzuty i tato który panoszy strach?
Jeżeli masz to pojedź do nich na Wigilię,myślę że w taki dzień nie będziesz im "przeszkadzała".A tak swoja drogą to po przeczytaniu tego wszystkiego co napisałaś to się w o gólę dziwię,że Twoja mama jeszcze jest z Twoim ojcem.Ja na jej miejscu już dawno bym go zostawiła.Przynajmniej moje dziecko nie musiałoby się obawiać awantur i ja bym miała święty spokój.Albo mama niech się przeprowadzi do ciebie i tatusia zostawi na pastwę losu.
A tak naprawdę to nie mam bladego pojęcia co powinnaś zrobić.W każdym razie życzę Ci miłych,spokojnych i radosnych Świąt.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

snieg za oknem ....... jak przyjemnie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Ja pisalem ze bedzie bialo.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Gdzie ten snieg? u mnie pada, jest zimno i brzydko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

jak to gdzie? za oknem.........
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Nienawidzę Świąt!

Już po Wigilli... Pooglądałam z rodzicami tv, tato podzielił się opłatkiem z psem:)) Nie było aż tak źle jak rok temu. W sumie.... to nie były złe święta, ale cieszę się, że się już skończyły. W tej chwili fizyka jest już priorytetem:) A jak wam mineły święta?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0