Zakochana...jak sama nazwa wskazuje. Uwielbiam Skandynawski design ( nie mylić z pewnym żółto niebieskim sklepem) i wnętrze butiku od razu wprawiło mnie w dobry nastrój. Podoba mi się to, że w porównaniu z dużymi sklepami typu Glitter czy BB tu nie ma przeładowania, rzeczy są wyselekcjonowane i jedyne w swoim rodzaju. Co idzie w parze również z cenami, chociaż wyszłam z butiku z bransoletką za 50 zł więc dla każdego coś dobrego.
No i torby MAKO :)