" Noga podaje "
No właśnie , dzisiaj poprawiłem wszystkie czasy na mojej testowej trasce Tour de Koleczkowo . Jechało się fantastycznie , prawie cała trasa zrobiona na b.wysokim tętnie ( solidnie powyżej LT ) i spoko , pewnie można było jeszcze szybciej . Stwierdziłem że chyba miał miejsce nizamierzony efekt superkompensacji . W niedzielę chciałem pojechać spokojniutko ale po 40 km było " po ptakach " czyli za szybko , tak więc resztę trasy ( ok. 80 km ) pojechałem interwałowo , po powrocie czułem się pożądnie ujechany ! Dzisiaj po 48 h nicnierobienia ( tylko jazdki odpoczynkowe po 30 minut i opychanie sie makaronem który się został po niedzieli ) byłem w stanie utrzymać równy ciąg przez ponad 60 minut ! Muszę to sprawdzić jeszcze ze dwa, trzy razy i opatentować .

