Obraz idealnego pracownika
O ile nie planuje się kariery na budowie, ochronie lub operatora mopa, to z zamieszczanych tu ogłoszeń wyłania mi się obraz idealnego kandydata -pracownika, który wygląda moimi oczami mniej więcej tak:
Młody – około 30 letni
byle nie kobieta
po studiach, najlepiej technicznych
z doświadczeniem co najmniej 3-5 letnim
z aktualnymi certyfikatami/uprawnieniami
z tej samej branży
na takim samym stanowisku
koniecznie samodzielnego
biele mówiący po angielski
i po niemiecku/rosyjsku/norwesku
z prawem jazdy
i własnym samochodem
bez nałogów
bezdomnego
bezpłodnego
bezdzietnego
i bez ambicji
odpornego na stres
za 2000 netto miesięcznie
na umowę zlecenie
Obraz idealnego pracownika to 30 latek, po studiach technicznych, z co najmniej 5 letnim doświadczeniem w branży. Nie w pokrewnej, nie w podobnej, najchętniej tej samej – najlepiej prosto od konkurencji, na podobnym stanowisku.
Taki gotowy, z kursami, aktualnymi certyfikatami i zaświadczeniami w kieszeni. Od zaraz.
Taka osoba musi chętnie dzielić się wiedzą z nową firmą i przynieść jej informacje o produkcji , klientach, dostawcach, organizacji z poprzedniej firmy – wymagamy w końcu merytorycznej wiedzy.
Najlepiej, jak taka osoba posiada ciekawe hobby, jest bezdomna, bezdzietna i najlepiej bezpłodna – musi być dyspozycyjna 24/7 i sprawna fizycznie – szef nie lubi jak ktoś zbyt długo biegnie do telefonu. Stacjonarnego. Na trzydziestym piętrze. Bez windy.
Hobby takie tylko na papierze, bo czasu na realizację i tak nie będzie, ze względu na ponadwymiarowy czas pracy, również w weekendy. Taka osoba bardzo chętnie weźmie nadgodziny bo i tak nie ma dokąd pójść. W zasadzie miejsce noclegowe jest bez znaczenia – wystarczy własny samochód – bo to w nim spędzi większość czasu wolnego – w delegacjach.
Pensja musi być na tyle niska żeby nie stać było pracownika na doszkalanie się, a nie daj boże, żeby wpadł na pomysł zakupu biletu lotniczego, chociaż zna biegle języki, to przecież może jeszcze zechcieć gdzieś wyjechać. Po co? Przecież w tej firmie wakacji się nie bierze. Nie latem i nie na zleceniu.
Taka osoba musi się też cechować brakiem ambicji i wysoką odpornością na stres. Po tak dobrze wyedukowanej osobie spodziewamy się w końcu wielozadaniowości. Najwyżej zrzuci się na niego odpowiedzialność i właściciel wywali go, tak jak tego poprzedniego….
Młody – około 30 letni
byle nie kobieta
po studiach, najlepiej technicznych
z doświadczeniem co najmniej 3-5 letnim
z aktualnymi certyfikatami/uprawnieniami
z tej samej branży
na takim samym stanowisku
koniecznie samodzielnego
biele mówiący po angielski
i po niemiecku/rosyjsku/norwesku
z prawem jazdy
i własnym samochodem
bez nałogów
bezdomnego
bezpłodnego
bezdzietnego
i bez ambicji
odpornego na stres
za 2000 netto miesięcznie
na umowę zlecenie
Obraz idealnego pracownika to 30 latek, po studiach technicznych, z co najmniej 5 letnim doświadczeniem w branży. Nie w pokrewnej, nie w podobnej, najchętniej tej samej – najlepiej prosto od konkurencji, na podobnym stanowisku.
Taki gotowy, z kursami, aktualnymi certyfikatami i zaświadczeniami w kieszeni. Od zaraz.
Taka osoba musi chętnie dzielić się wiedzą z nową firmą i przynieść jej informacje o produkcji , klientach, dostawcach, organizacji z poprzedniej firmy – wymagamy w końcu merytorycznej wiedzy.
Najlepiej, jak taka osoba posiada ciekawe hobby, jest bezdomna, bezdzietna i najlepiej bezpłodna – musi być dyspozycyjna 24/7 i sprawna fizycznie – szef nie lubi jak ktoś zbyt długo biegnie do telefonu. Stacjonarnego. Na trzydziestym piętrze. Bez windy.
Hobby takie tylko na papierze, bo czasu na realizację i tak nie będzie, ze względu na ponadwymiarowy czas pracy, również w weekendy. Taka osoba bardzo chętnie weźmie nadgodziny bo i tak nie ma dokąd pójść. W zasadzie miejsce noclegowe jest bez znaczenia – wystarczy własny samochód – bo to w nim spędzi większość czasu wolnego – w delegacjach.
Pensja musi być na tyle niska żeby nie stać było pracownika na doszkalanie się, a nie daj boże, żeby wpadł na pomysł zakupu biletu lotniczego, chociaż zna biegle języki, to przecież może jeszcze zechcieć gdzieś wyjechać. Po co? Przecież w tej firmie wakacji się nie bierze. Nie latem i nie na zleceniu.
Taka osoba musi się też cechować brakiem ambicji i wysoką odpornością na stres. Po tak dobrze wyedukowanej osobie spodziewamy się w końcu wielozadaniowości. Najwyżej zrzuci się na niego odpowiedzialność i właściciel wywali go, tak jak tego poprzedniego….

