Oddam PSA
Oddam PSA
Wabi się ATOS. Ma około 5,5 roku. Został wzięty ze schroniska dokładnie 3 lata temu. Był wdzięcznym i oddanym psem. Niestety, nie zaakceptował dziecka, które przyszło na świat 1,5 roku temu. Od około roku stał się bardzo agresywny. Kilka razy pogryzł właścicieli. Ugryzł też już trzy razy mojego małego synka. Na szczęście niegroźnie. Ale za każdym razem coraz bardziej się rozzuchwala.
W schronisku niestety nie chcą nam pomóc. Wzięliśmy psa do adopcji i wyszliśmy na głupków. Nie chcą go też wykastrować, co obiecywali w dniu podpisywania dokumentów adopcyjnych, w razie gdyby pies stał się agresywny.
Od kilku dni nie można do niego podejść bez wzbudzenia u niego warczenia. Zaczął też "znaczyć" swój teren w mieszkaniu, do którego nie dopuszcza mieszkańców. Dziś obsikał łóżko małego Sebastiana!!!
Znajomy treser psów powiedział mi kilka dni temu, że po pierwszym ugryzieniu dziecka powinienem go oddać do uśpienia. Myślę jednak, że znajdzie się osoba, która obdarzy to stworzenie taką samą miłością jak my. Pies jest zazdrosny o dziecko, a dziecko jest dla nas najważniejsze.
Atos ma około 4,5 roku. Jest mieszańcem. Musi się wybiegać, ale choć niechętnie wraca do osoby z którą wyszedł na spacer. Boi się huku, na smyczy ciągnie. Prawdopodobnie był wcześniej trzymany na łańcuchu. Do schroniska trafił 4 stycznia 2007 roku wystraszony po Sylwestrze.
Oddamy go pilnie, ale tylko i wyłącznie osobie, która nie ma małych dzieci. Nie chcemy aby komukolwiek stała się krzywda. Chcemy aby nasz pies znalazł gdzieś swój ciepły kąt.
Zobacz ogłoszenie »
Wabi się ATOS. Ma około 5,5 roku. Został wzięty ze schroniska dokładnie 3 lata temu. Był wdzięcznym i oddanym psem. Niestety, nie zaakceptował dziecka, które przyszło na świat 1,5 roku temu. Od około roku stał się bardzo agresywny. Kilka razy pogryzł właścicieli. Ugryzł też już trzy razy mojego małego synka. Na szczęście niegroźnie. Ale za każdym razem coraz bardziej się rozzuchwala.
W schronisku niestety nie chcą nam pomóc. Wzięliśmy psa do adopcji i wyszliśmy na głupków. Nie chcą go też wykastrować, co obiecywali w dniu podpisywania dokumentów adopcyjnych, w razie gdyby pies stał się agresywny.
Od kilku dni nie można do niego podejść bez wzbudzenia u niego warczenia. Zaczął też "znaczyć" swój teren w mieszkaniu, do którego nie dopuszcza mieszkańców. Dziś obsikał łóżko małego Sebastiana!!!
Znajomy treser psów powiedział mi kilka dni temu, że po pierwszym ugryzieniu dziecka powinienem go oddać do uśpienia. Myślę jednak, że znajdzie się osoba, która obdarzy to stworzenie taką samą miłością jak my. Pies jest zazdrosny o dziecko, a dziecko jest dla nas najważniejsze.
Atos ma około 4,5 roku. Jest mieszańcem. Musi się wybiegać, ale choć niechętnie wraca do osoby z którą wyszedł na spacer. Boi się huku, na smyczy ciągnie. Prawdopodobnie był wcześniej trzymany na łańcuchu. Do schroniska trafił 4 stycznia 2007 roku wystraszony po Sylwestrze.
Oddamy go pilnie, ale tylko i wyłącznie osobie, która nie ma małych dzieci. Nie chcemy aby komukolwiek stała się krzywda. Chcemy aby nasz pies znalazł gdzieś swój ciepły kąt.
Zobacz ogłoszenie »

