Odszkodowanie

Może pomożecie?
Jechalam rowerem po prawej stronie ulicy i nagle za mna uslyszslam pisk opon. Samochod za mna gwsltownie zahamowal a auto z naprzeciwka zeolnilo do zera. Odwrocilam sie i stracilam rownowage.Wywrocilam się na chodnik i zdarlam mocno kolano i bok łydki mam wybity palec u ręki. Samochód odjechał. Noga mnie strasznie boli i piecze dziś jest pierwszy dzień po zdarzeniu. Moje pytanie czy należy mi się odszkodowanie jakbym dziś poszła na pogotowie z noga?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli masz gdzieś ubezpieczenie NNW, to jakieś znikome szanse na odszkodowanie są. Znikome, bo wg twojego opisu nie doznałaś trwałych następstw nieszczęśliwego wypadku. A przynajmniej za wcześnie na jakąkolwiek ocenę.
Z ubezpieczenia oc tych pojazdów na żadne odszkodowanie nie masz szans. Twój upadek jest wyłączną twoją winą.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z przedpiścą. Dla spokoju ducha - zapomnij o zdarzeniu, walka przy tak marnych kartach niszczy ducha.

I podpowiadam, że jeśli rozglądanie się jest dla Ciebie manewrem ryzykownym, to musisz to wytrenować, bo zginiesz marnie. Podpowiadam, że może trzeba zmienić pozycję na rowerze. I że rezygnacja z roweru na korzyść fury nie jest rozwiązaniem, bo rowerzyści i tak żyją dłużej, albo chociaż piękniej (np. Bjorg Lambrecht)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0