Re: PRO vs. AMATOR
Hej no ja też się oburzyłem czytając tego posta! Przeczytałem go z ciekawości, co mogło tak zbulwersować śmietankę trójmiejskiej elity, a przypadkiem natknąłem się na fragment bardzo bezpośrednio dotyczący mojej osoby! Że niby Robert B. oddał mi zwycięstwo w Rajdzie Alfa!?! Co za zniewaga ;-)! Chciałbym stanowczo zdementować tę insynuację!
Po pierwsze primo - nikt nie był w stanie ocenić na którym miejscu kończył wyścig, bo każdy zaczynał o innej godzinie (zawodnicy puszczani byli co minutę) i nie wiadomo było wjeżdżając na mete, które miejsce się zajęło,
Po drugie primo - nikt nie chciał wygrać wycieczki na Bornholm - wszyscy chcieli zająć 2 miejsce i wygrać kasę - łącznie ze mną, ale z uwagi na pierwsze primo - nie było to wcale takie łatwe do osiągnięcia ;-).
Po trzecie primo - Roberta widziałem jedynie na starcie ponieważ on startował w pierwszej minucie, a ja w ostatniej (dzieliło nasz start około pół godziny), po raz kolejny widziałem go na rozdaniu nagród, bo ja na metę trafiłem około 20 minut po nim, gdy on już pojechał,
Po czwarte primo - nagrodą była wycieczka na Bornholm a nie do Szwecji ;-).
Po piąte primo objechałem Roberta nie o 4 minuty a o 10 z tego co pamiętam ;-).
Autor posta chyba jest wyznawcą jakiejś spiskowej teorii dziejów, może ma jakąś manię prześladowczą? Czyżby za każdym rogiem czychał na niego Robert B. ;-)?
Pozdrower
0
0