Dziękuję wszystkim Harpaganowiczom za miła atmosferę.
Dziękuję za współpracę grupie z człowiekiem, który zamiast "tak" mówi "si" (nie pamiętam numerów).
Dziękuję za współpracę małżeństwu (chyba) - zejście z czerwonego szkalu w kierunku PK 6 i ponownie na trasie z PK 6 na PK 7. Zostaliście na tym punkcie, my poszliśmy dalej.
Dziekuję teamowi 128 i 300 za miłą współpracę, miłe towarzystwo.
Szczególne podziękowania młodemu chłopakowi, który czerwonym samochodem (chyba peguot) zabrał nas z przystanku w Mściszewicach do Sierakowic. Aż duch rośnie za taką życzliwość wśród harpaganowiczów. Gdyby nie ta podwózka, to marszem (przy założeniu, że dalibyśmy radę) przy naszej prędkości marszowej mieliśmy szansę dojśc do bazy ok. 2 w nocy. Dzięki Tobie, po przespaniu się, około 22 byliśmy w domu.