Raczej nie wrócę

Byliśmy na obiedzie, ok. 14-15 i obsługa powinna być już raczej "rozkręcona" ale dziewczyny słabo ogarnięte, dopiero wypełniały lodówki, nie wiedziały co jest na kuchni, czego nie ma. Potrawy bardzo słabe - wysuszone na wiór grillowane trio mięsne, ułożone na tagiatelle warzywnym (marchewka i cukinia), które w połowie było na granicy przypalenia a w połowie surowe. Koleżanka zamówiła naleśniki ze szpinakiem - naleśnik tłusty, farsz mdły. Kolega pierogami też niezbyt zachwycony - grube ciasto, mało farszu. Na pochwałę zasługuje jedynie zupa krem z cukinii i lemoniada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Raczej nie wrócę

Kochana! Pisze się i mówi się "w kuchni" a nie "na kuchni".Typowy rusyzyzm! Za PRL niektóre panie mówiły: towar mamy na sklepie lub na magazynie !!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0