Samotni po 30-stce... z perspektywami czy już bez??

Witam, życie znalazło mnie na jakimś zakręcie... a ja nawet nie mam prawa jazdy :) Samotność nie dopadała mnie nagle, gryzła i żuła mnie powoli aż dopięła swego. Zastanawiam się czy jestem zwyczajną neurotyczką czy mam już fobię społeczną. Nie pozostał mi nikt na tym świecie, absolutnie nikt... Uciekłam w pracę w miarę możliwości, by zapełnić wolny czas z którym nie wiedziałabym co zrobić... Telefon zawsze milczy, jedynie przy okazji świąt dostanę życzenia np. z mBanku.. :) Mam konto na portalu społecznościowym ale z nikim tam nie koresponduję .... w ubiegłym roku skończyłam 31 lat, nie mam dzieci, nie jestem po rozwodzie, nie zażywam narkotyków, więc o co chodzi?? Kiedyś: pełna życia, uśmiechnięta i pewna siebie kobieta... teraz szara mysz w dodatku ze zgryźliwym i sarkastycznym poczuciem humoru... Czy szukam kogoś? Brakuje mi jakiejś duszy, która powie mi JAK wziąć się w garść, zmotywuje do działania, akceptacji lub po prostu rozmowy...
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1
witam, musisz zacząć wierzyć w siebie, ze jesteś jedyna w swoim rodzaju, musisz być swoją najlepszą przyjaciólką , zacznij być uprzejma , usmiechaj sie, jest wiele ksiazek radzacych jak zminiec swoje zycie, zrob to prawo jazy i udowodnij sobie że potrafisz wszustko zmienic
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
To też jest kwestia panujących przekonań...kobieta po 30-stce bez męża to już stara panna...to także czas kiedy panie czują lekką frustrację, chęć założenia rodziny...a okazuje się, że nie ma z kim.i pojawia się uczucie beznadziei i stagnacji życiowej.

jeżeli nie ma możliwości ustatkowania się (póki co) to zacznij przeżywać drugą młodość ;) zacznij zmianę życia od najmniejszych rzeczy- zrób prawo jazdy, zapisz się na siłownię (taka dawka endorfin, że aż chce się żyć!), uśmiechaj się do ludzi na ulicy...zaczep kogoś sama na portalu społecznościowym/randkowym - to nie boli a czasem lepiej zrobić pierwszy krok niż na niego czekać. zgryźliwość i sarkazm- faceci kochają zołzy! pamiętaj, że do sarkazmu zdolni są tylko ludzie inteligentni, myślący wielopłaszczyznowo. to twój atut! szukaj dobrych stron we wszystkim co robisz. pamiętaj, że sposób, w jaki myslisz o swoim życiu kreuje twoją rzeczywistość. jeżeli będziesz podchodzić do niego pozytywnie, z dystansem i uśmiechem na twarzy to ta dobra energia do ciebie wróci :)
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2
obecnie nie ma starych panien czy kawalerów tylko są single i jest ich mnostwo. Ludzie sa zabiegani , pracuja od rana do nocy i potem nim się ogladna i maja po 35 lat i są sami bo albo nikogo na stale nie mieli albo sie zwiazek rozpadl. Musisz wyjsc do ludzi jak wyzej silownia czy spacery czy inne tam gdzie kogos mozna poznac. Musisz wierzyć że sprzyja Ci szczęćie i tak bedzie.Amen;-) widzis az dwie osoby tu Tobie podpowiadaja
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7
Bardzo dziękuję za te sympatyczne kopniaki :) każdą wiadomość biorę do serca i zaczynam wierzyć już od tej sekundy... :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dziewczyna ma dopiero 31 lat. Radzisz jej, żeby przeżywała drugą młodość, ale tak właściwie to ona jeszcze nie skończyła pierwszej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Muszę przyznać, że podoba mi się sposób w jaki to ujęłaś - nie masz egocentrycznej postawy roszczenowej w stylu -
"szukam męża", albo "gdzie się podziali prawdziwi faceci?", tylko bardziej refleksyjną.
A żeby coś zmienić w swoim życiu trzeba zacząć od siebie - poznać przyczyny swojej sytuacji, swoich zachowań, emocji.
Nie stosować doraźnych substytutów, "plastrów" z poradników psychomanipulacji pt. "jak poderwać faceta", "być sexy" itp.
Co z tego jeśli poznamy mnóstwo osób jeśli sami ze sobą będziemy się czuć źle bądź niepewnie?
Znam sporo pracoholików (sam też nim jestem) i pracoholiczek wszyscy są to bardzo wartościowi ludzie,
uczciwi, odpowiedzialni i każdy z nich z jakiś przyczyn jest niedopasowany do głównonurtowej kultury masowej (co jest zaletą!),
przez co jest samotny i przeważnie ma zaniżoną samoocenę.

Zgryźliwość i sarkazm jest reakcją obronną - łatwiej zaakceptować "gorszy" los wmawiając sobie, że cały świat jest zły,
ale jest to trucizna, która zatruwa duszę, pozbawia nas wiary w możliwość bycia szczęśliwym i czyni ślepym na dobro i piękno.
Wielka szkoda, że wiele osób decyduje się na krycie się za maską cynizmu, bo przecież wówczas nie daje nikomu szansy na poznanie siebie taką jaką się jest.
Staraj się żyć pięknie, doskonalić swoją osobowość, charakter, szukaj w innych dobra, pozytywnych cech - nie bój się powiedzieć komuś coś dobrego.
Nie daj się zmanipulować kulturze cynizmu i egoizmu, nie daj sobie wmówić co trzeba robić by się komuś podobać.
Nie skupiaj się na samotności, czy wieku, tylko na tym co w życiu Cię interesuje, sprawia przyjemność.
Zastanów się jakie masz zainteresowania nie związane z pracą i znajdź grupę ludzi się tym zajmujących.
Lubiłaś w dzieciństwie rysować - są szkoły artystyczne dla dorosłych.
Lubisz tańczyć - zapisz się na kurs tańca.
Lubisz jeździć na łyżwach - zapisz się do szkółki.
Lubisz filmy - są dyskusyjne kluby filmowe
Lubisz książki - są dyskusyjne kluby książki
Lubisz gotować - są kursy gotowania
itd
Myślę, że dla otwartej, pogodnej, nie mającej pstro w głowie dziewczyny w każdym wieku nie powinno być problemu na nawiązanie znajomości.

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Myślę, że dla otwartej, pogodnej, nie mającej pstro w głowie dziewczyny w każdym wieku nie powinno być problemu na nawiązanie znajomości.

Sedno ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja mam 35 lat, jestem wyksztalcony, niezalezny, pracuje. Wszystko niby sie uklada ale nie mam tego co najwazniejsze.
Moze sie poznamy? Moze GG na poczatek?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam serdecznie, czemu nie? 8804196 :) dostałam poradę, żeby nie uciekać przed nowymi znajomościami :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak zrażony jestem do ludzi, że wystrzegam się szybkiego zawierania nowych znajomości. Tyle złych ludzi w koło, że strach pomyślec co może przydarzyć się i na kogo trafi się tym razem. Jestem samotna i tak na razie zostanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Głowa do góry, będzie dobrze trzeba tylko pozytywnie myśleć . Niestety nie zawsze wszystko się 'od razu' układa po naszej myśli - ponoć szczęściu trzeba czasem dopomóc, więc wszystko jeszcze przed Tobą.

Pozdrawiam i przesyłam mnóstwo pozytywnej energii.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
i jak poszukiwania , i zmainy w zyciu? sa juz jakies?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzień dobry w tą piękną zimową sobotę :) ciężki tydzień za mną. Przeszedł w kosmicznym tempie. Zmian niewiele... zaczęłam od własnego nastawienia względem innych i otaczającej rzeczywistości. Uśmiecham się i tak jak ktoś napisał staram się być uprzejma. Małe kroczki - ale zawsze do przodu. Rozpoczyna się nowy miesiąc, zobaczymy co przyniesie :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Polecam ciekawy (może trochę przeintelektualizowany, ale co tam ;-)) filmik na temat paradoksów w percepcji szczęścia - http://www.youtube.com/watch?v=4q1dgn_C0AU
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Od 2 lat jestem sama, po wielu latach bycia z kimś. Było mi cieżko i trudno godzłam się z tym. Dostałam radę od koleżanki, która dopiero po pewnym czasie przyjęłam, jednak z perspektywy czasu muszę powiedzieć ze była ona bardzo dobra.

NAUCZ SIĘ CELEBROWAĆ SWOJE ŻYCIE. CIESZ SIĘ NIM, BAW.....

Polecam wszystkim.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
znam ten stan, jest straszny, byłam w nim i wyszłam, jak? polubiłam siebie, dałam sobie prawo do słabości, błędów , zrobiłam sobie w głowie przestrzeń do odczuwania różnych stanów emocjonalnych tych dobrych i tych złych, nikt Ci nie pomoże wyjść z tego stanu, żaden inny człowiek , jest tylko jedna osoba która może Ci pomóc Ty sama, popatrz na siebie przyjaznym wzrokiem, zostań własną przyjaciółką , bądź dla siebie dobra i sprawiedliwa w ocenie samej siebie, uwierz w siebie, nie szukaj powiedzenia własnej wartości w innych , znajdź ją w sobie bo ją masz tylko chwilowo się zagubiłaś,
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
to chodzcie dzis do spatifu sie rozerwac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zen uskrzydla, ale nie przytula, bądź świadoma
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmmm.... tak się zastanawiam nad pewną sprawą... odkąd posłuchałam rad i zaczęłam uśmiechać się do ludzi oraz być milsza dla innych, życie faktycznie powoli się odmienia: zaczepiają mnie obcy, pytają czy nie mam drobnych, czy mam papierosa, rozsiadają się w SKM i gadają całą drogę nie przebierając w słowach, wyglądają niechlujnie, zwykle czuć od nich cherry za 2,4 i nie mają uzębienia etc. No cóż..bywa i tak :):):)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
zrob prawo jazdy. od takich bez zebow uciekaj....:-)jak bedziesz pozytywnie myslec to mimo ze jeszcze nikogo fajnego nie poznalas bedziesz sie czuc lepiej sama ze sobą, a nie dreczyc ze jestes sama
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ogólnie spodobał mi się twój post jak chcesz pogadać lub poznać to moje gg 6621696
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skm taka jest
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
SKM dla biedaków
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Może cie to pocieszy ale to problem wielu kobiet po 30
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przeczytałam wątek, wasze komentarze, wymianę zdań. Musze przyznać, że dawno nic mnie tak nie zainteresowało jak właśnie to o czym pisaliście. Nie jestem sama, mam chłopaka, mam prace, kilku znajomych ale czasami czuje się wyobcowana. Przypominają mi sie też czas gdy była sama, bez pracy, perspektyw, czułam sie do niczego. Moze troszke zboczyłam od głownego tematu ale chciałam podkreslić to o czym ktos z was wyżej napisać. O tym ze najważniejsze, zebysmy sami siebie zaakceptowali, zebysmy nie byli ponurzy, a uśmiechali sie do ludzi. Żebyśmy byli otwarci na nowe kontakty. Naprawde są chwile, gdy takie forum pomaga ludziom w przemysleniach.
Życze wszystkiego dobrego:-)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
co pierwsze? jajo czy kura? samoakceptacja, partner?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
pierwsza była kura... :)

samoakceptacja jest w życiu chyba najważniejsza...a partner...hmm ;) nie jest niezbędny do życia :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
jajko, bo dinozaury wykluły się z jajek 8-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale ktoś musiał to jajo znieść, nie?:D Bóg najpierw stworzył zwierzęta...co dowodzi tego, że kura (tudzież dinozaur) były pierwsze :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
cokolwiek by mówić, partner wpływa na samoakceptację
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to zależy jaki partner :P
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie, wcale nie zależy, zawsze jakoś wpływa :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobry mąż, czyni dobrą żonę :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odwrotnie też czasem działa ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Odwrotnie też czasem działa ;)"

Ale tylko czasem. ;)))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć.
Otóż też byłem w takiej sytuacji. Byłem nie śmiały, nie umiałem nawiązać dialogu z innymi osobami, przyjaciół nie miałem. Ale postanowiłem położyć temu kres. Założyłem KONTA społecznościowe wszędzie gdzie się dało, pod dwiema trzema nikami na każdym z portali tak aby w razie spotkania kogoś ciekawego móc ją wcześniej sprawdzić. Miałem 26 lat ale frustracja powiększała się każdego dnia. Zacząłem chodzić TYLKO do kina z osobami poznanymi na portalu, raz dwa razy w tygodniu. Trwało to ponad 4 miesiące, już zaczełem się tym męczyć, ale pewnego razu zaczepiłem osobę na portalu sympatia. Bardzo dobrze nam się rozmawiało przez naszą klasę. Ona była we Francji ja w Polsce tak ok 1 miesiąca, wiec jak przyjechała do Polski od razu spotkaliśmy się i oczywiście paśliśmy do kina, później do restauracji. Wiedzieliśmy o sobie bardzo dużo ponieważ sporo rozmawialiśmy na naszej klasie, więć nudy nie było. Na drugie spotkanie zabrałem JĄ w ciekawe miejsce dla mnie- do parku linowego, po tym pojechaliśmy do mnie... Oczywiście na film i na wino- każdy z Nas wiedział ze szukamy 2 połówki. Tak naprawdę jak by ona mnie nie pocałowała to by było dziwnie-(byłem nie śmiały, ale chciałem być z nią). Dziś jesteśmy razem mamy małą sliczą córkę... BlueGirl przychodzi czas aby coś zacząć robić... Wiem że zrobić ten pierwszy krok- wysłać zdjęcie pójśc do kina, na kolację i do domu to rzeczy trudne więc służe Ci pomocą i jak chcesz to pisz jak nie tu to możemy inaczej... Trzymam kciuki.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
"...już zaczełem się tym męczyć..."

Taaa. Ja też.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
sam pisze lepsze harlequin-y
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też chętnie pomogę, choć nie służę :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Chłopak-przyjaciel: Wspaniała historia..muszę przyznać, że dodała mi otuchy...
Co do tematu to sprawa bardzo złożona eh, co najmniej z naszych osobowości, doświadczeń, złych nawyków które ciężko zmienić, poziomu samoakceptacji itp. Skoro jesteśmy samotni to w tym wszystkim niestety musi być sporo negatywów - ciężko się wtedy zmienić na pstryknięcie palców, ciężko uśmiechać się do ludzi i świata jak się jest samotnym..i tak się koło zamyka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak ku pocieszeniu. Zawsze mogło być gorzej..;)
http://www.youtube.com/watch?v=1ixLnxDYthY
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
BlueGirl,
mogłabym się podpisać pod wieloma rzeczami, które napisałaś. Niedawno stuknęła mi 30-ka, a odkąd skończyłam studia często doskwiera mi samotność. I nie chodzi jedynie o brak chłopa, do którego to większość osób do Ciebie piszących pije. Wcale nie! A przynajmniej nie tylko. Brakuje mi ludzi, z którymi mogłabym zwyczajnie pogadać o różnych sprawach, życiu i przysłowiowych pierdółkach;)
Faceta można szukać na wiele sposobów i nikogo to nie dziwi. Trudniej jest z poszukiwaniem kumpelki... Zauważyłam, że kobiety w naszym wieku obracają się zwykle w mocno hermetycznym środowisku, np. mają dwie przyjaciółki, najczęściej z czasów edukacji średniej lub wyższej i nie są zainteresowane przyjęciem kogoś nowego do swego grona. Z facetami jest, a przynajmniej z moich obserwacji wynika, znacznie lepiej. Oni jakoś łatwiej się bratają;)

Na pewno rację mają ci, co piszą, żeby zaakceptować siebie, pogodzić się z własnymi wadami, tymi których nie potrafimy lub z lenistwa nie chcemy zmienić itp.

Jednak, jeśli chodzi o rady typu: polub swoje życie, to powiem jedno: pierdu, pierdu! Polubić swoje życie może ten, kto ma fajne życie. Jeśli masz jedną z dwóch rzeczy: przyjaciół (choćby w liczbie pojedynczej) lub faceta (min. sztuk: jeden), to wtedy można takie życie polubić, inaczej zwyczajnie się nie da. Nawet pustelnik nie powiedziałby, że cieszy się na myśl o spędzeniu życia w samotni. A nawet, jeśli by tak powiedział, kłamałby w żywe oczy;)

Jestem za metodą małych kroków, zmian, która wydaje się łatwa, o ile przezwyciężymy wewnętrzne lenistwo i nawyk (tak nawyk!) siedzenia w domu i unikania ludzi. A to jest najtrudniejsze zadanie, wiem sama po sobie;) Człowiek jest niestety niewolnikiem swoich nawyków i o dziwo, im bardziej szkodliwy nawyk, tym trudniej go wyplenić. Ale trzeba walczyć, upadać i uporczywie próbować dalej.

Trzeba postawić sobie cel, określić potencjalne drogi dotarcia do niego i co bardzo ważne, uświadomić sobie, a najlepiej żeby mieć to czarno na białym, to wypisać na kartce, jakie będą konsekwencje, jeśli tego celu nie osiągniemy, np.
Jeśli nie znajdę faceta to:
nikt mnie nie będzie kochał,
nie wyjdę za mąż,
nie będę miała dzieci, wnuków,
na starość nikt się mną nie zaopiekuje, nie zawiezie do lekarza,
nikt się ze mną nie pośmieje na komediach romantycznych,
nie zobaczę świata (w pojedynkę, szczególnie kobiecie trudniej),
będę musiała sama wynosić śmieci,
opłacać hydraulika, elektryka,mechanika, osiłka do przeniesienia mebli,
sama przynosić torby z zakupami z marketu ( z upływem lat stają się coraz cięższe...;) itd.

Jeśli masz ochotę pogadać z trzydziestolatką mającą podobny problem, napisz: karolina84@wp.eu

Powodzenia:):):)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
~karoLa zgadzam się z Tobą w wielu kwestiach ;)
Też zauważyłam, że ze znajomymi trudniej po studiach, że kobiety się zamykają w swoim kręgu, a jak jest to krąg młodych matek to już
w ogóle przechlapane ;)

Natomiast argumenty za szukaniem faceta obalam wszystkie:-)
"nikt mnie nie będzie kochał" - kochaj siebie samą, facet nie gwarantuje miłości
"nie wyjdę za mąż" - tylko po co wychodzić? małżeństwo generuje tylko więcej problemów
"nie będę miała dzieci, wnuków," - tu jest trochę trudniej, ale też da się zrobić - bank spermy itd ;-)
"na starość nikt się mną nie zaopiekuje, nie zawiezie do lekarza," - prędzej wolę liczyć na młodszą siostrę, niż na faceta, który może w tym czasie już będzie miał drugą młodszą żonę
"nie zobaczę świata (w pojedynkę, szczególnie kobiecie trudniej)," - właśnie więcej świata odkrywam za każdym razem gdy jestem sama, nikogo nie trzeba namawiać, jadę i już ;)
"będę musiała sama wynosić śmieci," - faceci nie wynoszą śmieci, za to sami śmiecą
"opłacać hydraulika, elektryka,mechanika, osiłka do przeniesienia mebli" - jak mam opłacać to mogę sama, a samotnej kobiecie to zawsze łatwiej o jakiś rabat
"sama przynosić torby z zakupami z marketu" - a po co od razu robić wielkie zakupy? po za tym można już zamawiać tel. z dostawą itd

Generalnie faceci są przereklamowani.
A tak serio, to fajnie być z kimś bezinteresownie...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 5
karoLa i kava - bardzo dziękuję za wiadomości. Na takie wieści czekałam właśnie! :) nawet nie wiecie ile energii dodałyście mi tymi słowami. Tak jak napisałam w pierwszym poście - szukam raczej rozmowy bez względu na płeć. Życzę wszystkim udanego dnia :) pozdrawiam. M.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
image
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Czeka nas wiec scenariusz z" seksmisji" mezczyzna jest zbedny.kobiety sa naprawde silne.pozdrawiam
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Hahaha :):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oooo, wątek żyje;)

Odnośnie mojego wczesniejszego posta i komentarza kavuni zebrało mi się na kilka przemysleń:)

Można by pomyśleć, a właściwie to nawet sama tak pomyślałam przeczytawszy moją własną listę argumentów za szukaniem faceta, że w tym wszystkim chodzi o branie, korzyści itp. Oczywiście tak nie jest, bo to nie lokata w banku;) Związek to oczywiście jest pewien rodzaj inwestycji, inwestujesz swoje serce i czas, ale nie po to, by odnieść nie wiadomo jakie korzyści osobiste, czy tym bardziej finansowe, bo gdy kochasz, to nawet o takich rzeczach nie myślisz. Chodzi przecież o dawanie tego, co mamy w nas najlepsze: czułość, ciepło, dobre emocje, wsparcie. Właśnie obdarowywanie drugiej osoby jest najlepsze, to jest nasz zysk:) I to jest bezcenne:)

Kava pewnie, że fajnie być z kimś bezinteresownie:) Inaczej nie ma mowy o miłości.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wierzę w przeznaczenie. Jestem po 30, wciąż sam, niczego się nie dorobiłem. Czuję, że jest dla mnie coś napisane, ale jeszcze nie teraz, nie w tym momencie. Gdy próbuje odmienić swoja szarą rzeczywistość czuje opór wewnętrzny, odczuwam wtedy jakby uczucie porażki. I faktycznie, zawsze gdy oprę się temu przeczuciu i wykaże się inicjatywą, spotyka mnie mniejsza bądź większa porażka.

Umysł chce ale serce mówi klęska, to czuję również teraz. Poczekam więc jeszcze trochę, jeszcze jakąś chwilę.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wymagaj, aby świat zewnętrzny ciebie uszczęśliwił. Jeśli coś robisz, nie dbaj o efekty, nie oczekuj wyników. Jeśli oczekujesz, że jakieś osoby lub sytuacje uszczęśliwią cię, rozczarujesz się.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeśli ludzie i sytuacje potrafią mnie zdołować, to potrafią mnie również pocieszyć
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rada: zrób coś dla samej siebie (...)
Realizacja: dwugodzinna wizyta u fryzjera zaowocowała uśmiechem na twarzy :):)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czesc BG daj namiary !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:) patrz wyżej :):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak zwykle przeczytałam pobieżnie wątek, ale oczywiście w oko wpadły teksty typu: zaje iście jest być samemu, można tyle zrobić, tyle odkryć, można kochać samą siebie, nie być zależnym, mieć swój własny ulubiony plan dnia bla bla bla...
a ja na to: pier ole nie o szopenie :)

Chciałabym poznać historię związków/miłości/zakochania z ostatnich 5-6 lat tych wszystkich szczęśliwie wolnych ludzi :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ruda oczywiście, że lepiej być z kimś. Człowiek jest istotą stadną;) Najszczęśliwsze momenty mojego życia, to te dzielone z kimś.

Jednak aby ktoś Cię pokochał musisz lubić/ kochać/akceptować siebie. Jeśli jest Ci ze sobą źle i myślisz, że ta druga osoba Cię dowartościuje - to na dłuższą metę to nie działa. Nie można uzależniać swojego dobrego samopoczucia od bycia z kimś lub nie.

Inna sprawa, że można czasem poczuć smutek, kiedy nie da przeżywać radości z kimś.
Ale wolę moją życiową energię przeznaczać na odkrywanie świata niż na biadolenie, że jestem sama. Może przy okazji odkryję i faceta ;) nic na siłę...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
może facet odkryje Ciebie, choćby na siłę :P
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
o, a to podejście mi się podoba :) niech szuka, a co! :P:P
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
chodziło o odkrywanie, siłę, nie szukanie, niech tam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Osławiony brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
...już teraz rozumiem wprowadzenie czytania ze zrozumieniem na maturze z polskiego... :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przecież wiem o co chodziło :) żart taki... :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiem, że wiecie, musicie się jakoś bronić :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja nie wiem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z Tobą Ruda89 w 100%.

Fajnie jest być singlem ale na chwile bo po jakimś czasie zaczyna Ci brakować kogoś bliskiego.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokladnie nie ma nic gorszego niz byc samemu, siedze w tym juz 10 lat, samotnosc niszczy cie jak rak, te wszystkie usmiechania sie, chodzenia do fryzjera , na zakupy sa o kant d.. rozbic, (nowoczesny belkot, propagowany przez kolorowe gazety) wszystko poprawia ci humor na krotko a po pewnym czasie i to wogule nie bawi, bo po co mam to robic, dla kogo, tylko i wylacznie dla siebie ja tego nie potrzebuje do szczescia, ja chce milosci i miec sie do kogo przytulic wieczorem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok, moja 1 milosc muzyka, moja 2 milosc gory, trzecia milosc medycyna! Ludzie samotni nie są to jakies odludy, wlasnie czesto otoczeni szerokim gronem znajomych i ciekawi zycia, posiadajacy przyjaciol a przyjaciele zabieraja czas. Jesli chodzi o partnerow raz źle wybralam i sie zraziłam. Nie o to chodzi zeby byc niezaleznym, bo zaleznosc to piekna rzecz,rozumiem kompromis i wzajemnosc i odmiennosc,bo mam przyjaciol wieloletnich, ale jest problem jezeli masz jakies zainteresowania inne poza rodzeniem dzieci i sprzataniem i jakies ambicje. Ja bylam bardzo utalentowana i nauka przychodzila mi latwo, gromadzilam dyplomy, umiejetnosci, uprawnienia, robilam rozne rzeczy, wiele osob wciagalo mnie w rozne projekty do wspolpracy,bylam zajeta mocno, cwiczeniami, nauką, podrozami to byly piekne lata. Kiedy slyszalam nie pojedziesz w gory bo jestem zazdrosny to az sie we mnie burzylo. Nie wiedzialam,ze powinnam szukac partnera,ktory tez lubi gory. Mialam inne priorytety, nie trafilam na wlasciwego partnera bo nie szukalam, obserwowalam wokol siebie jak ludzie w malzenstwach skacza sobie do gardel lub ciagle ukrywaja cos przed soba albo jak traktuja partnera jak wlasnosc i to mnie przerazalo. Dzisiaj widze to juz nieco inaczej. Mialam tez pelno kompleksow i wydawalo mi sie,ze nie znajde nigdy partnera ktory by mnie zaakceptowal. Nie lubilam chodzic codziennie na obcasach i nie lubilam tipsow czy ton makijazu czy ukladania fryzury przez godzine, jak bylam nastolarka owszem. Zupelnie niedawno dowiedzialam sie,ze pewni mezczyzni wlasnie cenią sobie takie kobiety,ciagle trafialam na takich,dla ktorych to byl problem bo byli niezaradni a kobiete widzieli tylko w kuchni, bo do tych zaradnych balam sie odezwac. Nie mialam pojecia jaka jestem wspaniala i wyjatkowa musialam sie sama o tym przekonac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ogólnie puki co brak perspektywy na cokolwiek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ją sobie stwórz, Misiu Biały;)

Czekanie, aż los się do człowieka uśmiechnie jest łatwe, ale frustrujące. Czasem trzeba ruszyć z przysłowiowego kopyta i losowi dopomóc.
Ja ostatnio własnie tak postepuję i już widzę sporo pozytywnych zmian w moim życiu.

Uśmiechnęłam się do losu, a on ten uśmiech odwzajemnił :) Postanowiłam więc, że będę usmiechać się coraz częściej. Takim uśmiechem jest nawet to, że zdecydowałam się podzielić swoimi przemysleniami w tym własnie wątku. Małe zmiany z czasem przynoszą większe zmiany...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolino wiem o czym mówisz,ale mam świadomość jaki jestem i to powoduje że jest jak jest.
Pozdrawiam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam 37 lat, lubię ludzi i bardzo spodobał mi się pani post (jego prostota i szczerość) a także pani nick, bo sama mam niebieskie wlosy i wszyscy nazywają mnie "Niebieska". 6 lat temu miałam identyczną sytuację życiową: brak faceta i właściwie perspektywy na takiego, żadnych dzieci, za to dużo pracy i frustracji. A potem- zmieniłam wszystko i teraz jestem szczęśliwą, spełnioną kobietą. Zapraszam na kawę, spotkanie, pogadanie...

Mój adres email: m.emka@vp.pl

Będzie mi bardzo miło, jeśli pani napisze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zmieniłaś też pewnie niezwykle twarzowy kolor włosów
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co z tego jeśli twój facet wygląda jak lump spod budki i robisz niewydarzone warsztaty. To ma być sens życia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Może po prostu trzeba samemu wyjść do ludzi: w pracy, na imprezie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może po prostu z biegiem czasu mamy zbyt duże wymagania, zbyt wiele wyuczonych nawyków, zbyt dobrze wiemy czego chcemy?

albo zbyt pochopnie oceniamy ludzi, nie poznając nawet w minimalnej części ich wnętrza? oceniamy i szufladkujemy po zapachu, wyglądzie, portfelu...

im człowiek młodszy tym łatwiej, wtedy chodzi tylko o jedno :)

a po 30... jestem sam, mam swój grafik dnia, swoje rzuty na bańce, swój kubek tam gdzie go chce mieć :) a im dłużej to trwa tym trudniej kogoś w ten grafik wcisnąć, choć czasem by się przydało :)

taka jest moja myśl w tym temacie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zgadzam się. Jak człowiek jest młody, to jest bardziej elastyczny. Później jest trudniej, bo nabywamy nawyków, przyzwyczajeń i czasem zwyczajnie się nam nie chce tego zmieniać...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Czyli zero asertywności i wygodnictwo, tacy starzy młodzi ;)
szkoda czasu na pierdzenie w jednym miejscu, bo właśnie można się szybko udusić ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szkoda czasu, ale naprawdę nie jest to takie proste, jak się wydaje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, coraz większe wymagania i wygodnictwo to jedno, ale czasem może już się zwyczajnie nie chcieć angażować w kolejny związek, kiedy np. poprzednie relacje zawiodły. Wystarczą 2-3 kilkuletnie związki i budzisz się z 30tką na karku. Kumpel mi ostatnio powiedział: nie mam już siły, żeby znowu angażować całą swoją energię, kiedy nie masz żadnej pewności czy znów się nie rozczarujesz...
smutne
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
...a jeszcze trudniej, kiedy się ma za sobą blisko 20-letni związek...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oooo to to! zamiast znowu się rozczarować lepiej się nie angażować, ja tak chyba wolę :)

faktycznie smutne ale jakże prawdziwe :(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nawet jak się próbuje i chce, to jest to trudniejsze, niż gdy się ma 20 lat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do tego dochodzi myślenie, a która na mnie spojrzy, która będzie chciała...

i błędne koło się zamyka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
...i nasuwa się pytanie czy jeszcze potrafimy nauczyć się kogoś na nowo? Czy jesteśmy w stanie znowu się z kimś "docierać"?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
docierać się? moim zdaniem bez szans...

ale trzeba mieć nadzieję (bo co innego zostaje?) może ktoś okaże się wyjątkiem od reguły, albo... obniżmy oczekiwania/wymagania :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy też jesteś po 30-ce?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlaczego niestety? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety z punktu widzenia samotności, poza tym na szczęście :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dużo nas, samotnych trzydziestolatków :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
może zbyt wymagającym pokoleniem jesteśmy? nie bierzemy tego co nam w ręce wpadnie jak starsi od Nas i nie zadowalamy się byle czym jak młodsi :) chociaż pewnie przesadzam...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@user
mam podobnie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@user - myślę, że jak młodsi będą w naszym wieku, też już nie będą się zadowalać byle czym :-)
Czy my jesteśmy zbyt wymagający? Chyba nie, po prostu w tym wieku, każdy z nas, ma już jakiś bagaż doświadczeń. I wiemy, czego już w życiu nie chcemy.
Poza tym, nie oszukujmy się, znalezienie partnera/ki w tym wieku nie jest już prostą sprawą.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się. Kurcze, fajnie, że nie tylko ja myślę tak, jak Wy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mikronezja - myślę, że wielu "samotników" tak uważa, co nie zmienia faktu, że nadal jesteśmy samotni....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale cieszę się, że nie jestem w swych poglądach osamotniona ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jak my będziemy starsi będziemy brać co popadnie... ;) oby nie! chociaż poczekamy zobaczymy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czy starsi biorą, co popadnie? Wtedy to się już chyba nie chce...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wcale nie uważam, żeby starsi brali co popadnie :-)

branie co popadnie, to chyba nie kwestia wieku, tylko desperacji.

A desperatów w żadnym wieku nie brakuje :D

@Mikronezja - dlaczego myślisz, że starszym się nie chce??? chyba w każdym wieku człowiek potrzebuje bliskości
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...też mi się tak wydaje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wierze,ze nie bylo niczego pieknego w poprzednich zwiazkach. Dostrzegaj to co dobre a zle zapomnij, wytlumacz sobie w jakis sposob zavhowanie partnera i swoje postaraj sie zrozumiec, usprawiedliwic. Nie pielegnuj poczucia krzywdy bo ranisz sama siebie. Za kazdym razem czegos sie o sobie dowiadujesz. Nie boj sie ludzi maja wady ale wierz w dobro. Jezeli ktoa nie jest do cna zgorzknialy i nie jest cwaniakiem to jezeli bedziesz w niego wierzyc nawet jak sie bedzie potykał ro wlasnie ta twoja wiara go wykreuje. To ty budujesz partnera a on ciebie. Twoja niewiara i watpliwosci podcinaja mu skrzydla. Nie rozliczaj go z wszystkiego tylko badz obserwatorem z boku i wyznacz pewne granice, ekstremum, nie alkocholik, nie damski bokser, nie uzalezniony od gier i hazardu, nie totalny egoista, ale kazdy z nas jest egoista i ttzeba sie liczyc z tym wchodzac w zwiazek,ze wy sie siebie uczycie i uczycie sie zyc z 2 czlowiekiem i ten egoizm zachowawczy bedzie dopiero po latach zacznie ustepowac, nie bigamista a wszystko inne to pitoly. Najgorsze ro zalozyc ze jestem juz dojrzala i wiem czego chce, to iluzja. Nie przewidzimy wszystkiego, nie znamy odpowiedzi na wszystko, nie mozemy komus mowic jak ma zyc i sami tez nie wiemy. Wiemy bardzo niewiele,ze lubimy swoj zielony kubek, pracę i np film czy ksiazke przed snem ale nie daje nam to prawa do wtracania sie w zycie innych i bedac w zwiazku trzeba umiec zyc obok siebie. Czesto single to ludzie leczacy sie z niepoprawnego romantyzmu i naiwnosci,ze milosc wszystko uleczy a ludzie sa dobrzy lub ze jak ja bede dobra to ktos tez, czesto oczytani i inteligentni,bo w ksiazkach wszystko takie piekne. Nie trzeba zaakceptowac ludzkie wady i bledy i wiedziec ze nie bedziemy wszystkiego robic razem bo sie udusimy i w fazie tej najwiwkszej fascynacji dbac o to aby byl czas zeby za soba zatesknic i miec czas dla siebie. Sa to czesto ludzie emocjonalni i wrazliwi i niestety nieasertywni-ja wszystko dla ciebie a potem cierpia bo czuja sie pusci i natrafiaja na wampirow energetycznych. Trzeba sie wyleczyc z romantyzmu i motylkow. Znajdz kogos kto poprostu bedzie lubil spedzac z toba czas i bedzie sprawialo mu przyjembosc czasem pomaganie tobie w czyms i bedzie toba zainteresowany nawet nie zafascynowany ale badz z nim rak samo jakbys byla sama nie oczekuj ze nagle wszystkie twoje problemy sie rozwiaza i juz nigdy nie bedziesz musiala wynosic smieci czy biegac rano po swietze bulki bo ktos za ciebie to bedzie robil. Umiej powiedziec chxe byc teraz sama lub jestem poddenerwowana prosze uwazaj na mnie dzisiaj lub zostaw mnie samą...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

eeehhhh ..zaiste to jest sedno materii
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Straszny pesymizm i czarnowidztwo wyziera z Waszych wpisów.

Skoro tak do bani jest po trzydziestce, to co dopiero ma powiedzieć brzydki, nieatrakcyjny facet pod 50-tkę, który nawet nie może błysnąć kasą, stanowiskiem czy prestiżem?

Może powiedzieć, że nie macie racji :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może poleżeć na plaży :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
...bojlerem do góry... :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ludzie nie przesadzajcie sam mam 33l, po7 l zwiazku jestem sam.To nie koniec swiata ludzi samotnych jest mnostwo.

Biadolicie straszne emeryci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"...to co dopiero ma powiedzieć brzydki, nieatrakcyjny facet pod 50-tkę, który nawet nie może błysnąć kasą, stanowiskiem czy prestiżem?"

Cóż. Życie to nie bajka. ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Życie to nie bajka

Generalnie nie - ale może bywać bajeczne od czasu do czasu :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Racja - może być od czasu do czasu bajecznie, wystarczy tylko chcieć :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale potrzebna jest ta druga osoba...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może najpierw potrzebne jest "inne spojrzenie" na siebie ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Co masz na myśli?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak jak stwierdził Sadyl ....wieje strasznym pesymizmem
z waszych wypowiedzi ( i tu nikogo nie krytykuję )
Może jednak warto poszukać w sobie więcej optymizmu?
Nastawienie człowieka jest strasznie mocno wyczuwalne ,
jesteście fajnymi babkami ( świadczą o tym wasze wypowiedzi
na forum) bo macie inny sposób bycia/patrzenia na wiele spraw.
W tym wątku to jakbyście tworzyły grupę wsparcia osób samotnych.
Tylu fajnych,wartościowych facetów błąka się po trójmieście
Życzę dużo słońca w serduchach
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jolka, ja nie zamknęłam się w skorupie, nie jestem sama z wyboru, żeby się nad sobą użalać czy coś w ten deseń... Poznałam kilku facetów, stąd, z Trojmiasto.pl - i co? Jeden zachował się jak świnia, drugi mnie okłamał, trzeci miał problemy psychiczne... Powiedz mi, gdzie szukać tych fajnych? Normalnych? Którzy nie będą najpierw mili, a potem się okażą draniami...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mikronezja .... tu jest właśnie problem :-) Po co szukać?
Oni tak naprawdę się sami znajdują .

Ja mogę to porównać do mojej(trochę innej) sytuacji .
Szczerze pisząc "przyciągnęłam" swoją desperacją osoby takie
którym w innej sytuacji nie zaufałabym itp.

Jedna osoba mnie rozczarowała swoim rażącym zachowaniem,
druga mnie obgadała i okradła.
Cóż "moja frustracja" była tego powodem.
Kiedy dałam sobie "na luz" pojawiła się osoba której mogę
zaufać i sprawdziła się w najgorszych momentach życia zawodowego.

Tak jest też w sprawach osobistych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mikronezja serio? To byli faceci poznani tu na forum? naprawdę miałaś pecha...
Mnie się wydaje, że w wieku 30paru lat to samotny facet/kobieta albo się zagapił robiąc np. karierę albo jest dziwny i coś z nim nie tak albo jest po przejściach czyt. długi związek, rozwód itp.

Nie wątpię, że gdzieś są normalni faceci, ale statystyki mówią same za siebie tj. moje własne statystyki ;) pracuję w męskim środowisku i widzę - ci fajniejsi są już zaobrączkowani ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Prowadząc taki tryb życia, jaki prowadzę, a którego nie zmienię, bo wynika to z mojego charakteru, to raczej nie mam co liczyć, że ktoś się sam znajdzie. Ale też - szczerze mówiąc - nie mam już ochoty dalej szukać.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@kava
Nie na forum, ale na Trójmieście. Ja jestem po przejściach. Jeden z poznanych facetów nie był, nie rozumiał mnie kompletnie i zrozumiałam później, dlaczego do tej pory był wolny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prowadząc taki tryb życia, jaki prowadzę, a którego nie zmienię, bo wynika to z mojego charakteru, to raczej nie mam co liczyć, że ktoś się sam znajdzie...............

Wszyscy moi dalsi znajomi twierdzą ,że ja z moim małżonkiem
"żyjemy obok siebie". Inne hobby,inni przyjaciele.
Co dopiero przy bliższym poznaniu nas ,widać ,że mamy te same spojrzenie na pewne sprawy i nawet nie musimy pytać drugiego
co sądzi na dany temat.
Jedynie mam inne spojrzenie na moje wyjazdy.
Mój małżonek jest domatorem i sama mogę mieć do siebie pretensje
bo wiedziałam ,że tej pasji/hobby nie będzie uczestniczył
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam na myśli to, że nie jestem typem imprezowiczki, nie chadzam do pubów czy innych knajp... Nie bardzo mam gdzie poznać kogoś fajnego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam na myśli to, że nie jestem typem imprezowiczki, nie chadzam do pubów czy innych knajp...

Ja też z racji tego że nie:-)
Ale czasem sytuacje jakie mnie spotykają wskazują ,że jednak
tacy faceci się błąkają...
Dodam ,że nie jeżdżę SKM-ką ,czy ogólnie komunikacją .
Pozdrawiam wieczornie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też nie jeżdżę... Pozdrawiam również :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pięć lat dojeżdżałam na studia skm i cieszę się, że już nie muszę ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pięć lat dojeżdżałam na studia skm i cieszę się, że już nie muszę ;)

Kochana V ... wiem ,trzęsła Ci się książka i nie mogłaś jej spokojnie poczytać :-)

Nie mogłam się powstrzymać ,wiem ,ze mi wybaczysz:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...wiem ,trzęsła Ci się książka i nie mogłaś jej spokojnie poczytać :-)

Trzęsła się, bo było zimno i wiatr wiał przez nieszczelne okna ;) Lekko nie było ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ μ:

> nie mam co liczyć, że ktoś się sam znajdzie

Nawet gdyby się znalazł na Forum ktoś, kto chciałby Cię poznać, bo np. uważa Cię, po Twoich wpisach, za osobę wartą zainteresowania (nie mam w tym momencie na myśli siebie - to wypowiedź ogólna) to i tak nie dajesz mu szansy. Zero kontaktu - nawet przez Forum.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pijesz do tego, że nie chcę się zarejestrować?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ μ:

W mojej wypowiedzi nie ma żadnych ukrytych aluzji. Napisałem literalnie, co chciałem napisać: nie dajesz komuś szansy na kontakt z Tobą, mimo, że stały nick w żaden sposób nie narusza Twojej prywatności. Zawsze możesz zlikwidować konto i założyć nowe. Maili pod dostatkiem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Zero kontaktu - nawet przez Forum."
Uważasz, że nawet na forum nie ma kontaktu między mną a innymi? Chyba przesadzasz...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajnie jest być zarejestrowanym, naprawdę nie dzieje się nic złego :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piszą do Ciebie forumowicze, czytający Twoje wpisy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli to pytanie do mnie : bardzo rzadko, widać nie piszę porywająco :) Ale w zasadzie nie po to tu jestem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ μ:

A czy ja napisałem "NA Forum"?
Pisałem o kontakcie "PRZEZ Forum" czyli możliwości wysłania prywatnej wiadomości do konkretnej osoby.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Faktycznie zalogowanie się nie jest niczym strasznym, jak pisze V :-)

Mi się zdarzyło, że pisały do mnie osoby, których nie znam :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zastanawiam się, dlaczego mnie do tego znowu namawiasz? Bo nawet jeśli nie piszesz wprost, to masz to na myśli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mikronezja - może sadyl chce do Ciebie napisać ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
> pisały do mnie osoby, których nie znam

Może Robertson77? ;)
Na szczęście - nie ma przymusu odpisywania :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Może Robertson77? ;)"

nie, nie mam pojęcia kto zacz :D

ale fakt, odpisać nie trzeba :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Majka:

Może i chcę a może nie. To nieistotne.
Zacząłem temat, bo μ stwierdziła, że już nie liczy na to, że ktoś się sam znajdzie. A jak do cholery ma się znaleźć, jeśli μ tego w żaden sposób nie ułatwia? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> nie mam pojęcia kto zacz

Chłop, który od przynajmniej półtora roku co jakis czas szuka Pani do trójkąta. Na FOrum (chyba) zainteresowania nie znalazł, to rozsyła anonse na priv :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@sadyl - wiem, że to nie jest istotne :-)

Widocznie Robertson, czy jak mu tam, nie uznał mnie za godną zainteresowania :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Majka:

Za rzadko piszesz. Tzn.. za rzadko pisywałaś wówczas, kiedy nagabywał inne moje znajome ;)
A że nie nagabywał.. żałujesz, czy przykro Ci się zrobiło? ;>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehehe bardzo :D

Nie potrzebuję takich atrakcji ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nieładnie tak się naśmiewać z potrzeb i ciągutek innych ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Ilona, ale kto się naśmiewa :-)

Niech tam chłopak ma swoje potrzeby i ciągutki :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@sadyl
Prześlij mi na maila, który przed chwilą stworzyłam, to co chciałeś kilka dni temu: mikronezja.1977@tlen.pl. Przemyślę sprawę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przepraszam, w sumie to do Sadyla było :)

Faktycznie ma facet pociąg i nie ma co żałować braku zainteresowania z jego strony, po jego wpisach trzeba często z kosza korzystać ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heheh sadyl brawo :-)

umiesz "urobić" kobietę, a przynajmniej zasiać ziarnko w jej głowie :D

@Ilona - naprawdę nie żałuję :-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
> umiesz "urobić" kobietę, a przynajmniej zasiać ziarnko w jej głowie :D

ot cały nasz Sadyl, gdzie diabeł nie może, tam Sadyla pośle :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ μ:

Chciałem Ci przesłać dane do konta na Forum. Mówiłem, że na "tymczasowy" adres e-mail czekam do północy a rano likwiduję konto.
Nie zwykłem rzucać słów na wiatr - konta "MikroNezja" już nie ma. Możesz je sobie sama zarejestrować, jeśli chcesz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm, nie zarejestrowałam tego, że je zlikwidujesz...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Ilona, @Majka:

Dzięki :D

@ μ:

Z JF, Vilette, Majką i Iloną (piszę o osobach z tego wątku, z ostatniej doby) znamy się osobiście. Mogę Je poprosić o "certyfikat normalności", jeśli chcesz :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
..."certyfikat normalności"

A wydają takie? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sadyl

Nie bądź taki pewien :D
Oddawanie swoich "dzieci" na przechowanie nie należy do normalnych :P

Wybaczcie ale musiałam :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze.. byłem na 100% pewien, że właśnie Ilona podda w wątpliwość mą "normalność"... ale nie przypuszczałem, że użyje "dzieci" jako karty przetargowej :D
To chyba jednak w genach (konkretnie w chromosomie "X") siedzi :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sadyl, jesteś pewien, że wykasowałeś? Bo dostaję informację, że taki login jest już zajęty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale co siedzi w tym iksie, normalność czy wątpliwość :D ?

Ja po prostu uważam, że normalnych na tym padole już nie ma, a co do dzieci, albo się je ma albo nie :P

Mikronezja, widocznie ktoś zaraz po Sadylu go zarezerwował :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ μ:

Tak.Jestem pewien.
Napisz do Milusio i Błyskawicznie Nam Panującego
Może być też tak, jak pisze Ilona.. :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale co mam napisać? "Oddajcie mi mój nick, pleaaase!" ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> co do dzieci, albo się je ma albo nie

Świat niestety nie jest czarno/biały. Kwestia "naszych" dzieci nie jest tematem na forum :)
W stosownym czasie i miejscu uzgodnimy ich dalszy los. Zresztą.. cały czas się rozglądam za mniejszym przedszkolem, gdyby przyszło je nam podzielić :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ μ:

Po prostu zapytaj, jaki jest status nicku. Może jest przez jakiś czas niedostępny? Tego nie wiem. Może ktoś zarejestrował po mnie? A może coś sknociłem przy usuwaniu konta? (mało prawdopodobne, bo dostałem komunikat, że konto zostało usunięte)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Sadyl
> Kwestia "naszych" dzieci nie jest tematem na forum :)
Dawno już śpią ;)
Spóźniona reakcja jest oznaką rozkojarzenia i zmęczenia ale czasem i wieku :D

@Mikronezja
Milusio na pewno Ci odpisze i dołoży wszelkich starań aby Ci pomóc, napisz do Niego :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Dawno już śpią ;)

To Twoja wersja. Ja je znam na tyle, że wiem, co robią w nocy :D

> oznaką rozkojarzenia i zmęczenia

Rozkojarzenie i zmęczenie może mieć różne przyczyny, MIMO wieku ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mikro....
nie przejmuj się brakiem nicku, ja również nie zamierzam się logować bo i po co. zawsze mogę podać maila lub gg ;]

Sadyl
nie wiem o co chodzi ale dzieci zazwyczaj o tej porze już śpią chyba, że Twoje/Wasze są z innej planety bo i takie znam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> zawsze mogę podać maila lub gg

Bądź słowna. Podaj! ;)

> Twoje/Wasze są z innej planety

Moje/Nasze "dzieci" są jak najbardziej z tej planety. Cudzysłów celowo - część forumowiczów kojarzy :D
Kolejny raz muszę przepraszać za wywlekanie prywaty na forum ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dalej nie wiem za co przepraszasz ale może to domena tzw świeżynek, owa niewiedza :)

ot tak,nie sądzę abyś chciał znać moje gg a z tego co zdążyłam przeczytać, gdy skończy mi się OC auta, znajdę Cię. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> nie wiem za co przepraszasz

Za wywlekanie tematu "dzieci" z Iloną. Kto wie, to wie.
W każdym razie.. to taki żart.. nic personalnego :)

> nie sądzę abyś chciał znać moje gg

A z czego wnosisz swój niesąd? ;)

> znajdę Cię

http://www.youtube.com/watch?v=CM07dzkhwxI&feature=kp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kulawastonka (super nick :)

Na tym forum funkcjonują dwa powiedzonka: "kto ma wiedzeć, ten wie" oraz "masz pv".
Pokochasz je :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak Sadyl będzie chciał "dzieci" oddać po forumowiczkach,
to ja bardzo chętnie.
Pyszczaki (miałam 8 sztuków)są super ale wychowanie ich jest ciężką presją finansową.
Za to Sadylowe dzieci ,to pikuś.

Owszem potwierdzam ,znam Sadyla osobiście
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
@ μ:

Odbierz pocztę z konta, które podałaś. Już wszystko wiem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@sadyl

Ok
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sissel, dziękuję bardzo :)
"kto ma wiedzieć, ten wie" brzmi jak wywiad KGB , już mam pewne obawy ;)
"masz pv" mnie nie dotyczy, tzn mam taki zamiar aby omijać tę opcję ale wszystko wyjdzie w praniu ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"...tzn mam taki zamiar aby omijać tę opcję ale wszystko wyjdzie w praniu ;)"

To wynik uprzedzenia czy masz jakieś konkretne powody?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To wynik uprzedzenia czy masz jakieś konkretne powody?

Oj Crossik ,była już o tym mowa;-)
Nie ma uprzedzeń , bo odzywa się na forum.
Ma konkretne powody? Pewnie ma ,ale nie chce ich ujawnić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Cross

ani jedno, ani drugie. nazywam to kaprysem vel fanaberią ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A w jakie dni nazywasz to tak a w jakie owak? ;>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do pierwszego dnia owulacji-kaprys, po-fanaberia :P zaspokoiłam Twą ciekawość ? :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaspokoisz w pełni, jeśli uściślisz, czy Twoje dzisiejsze zaspokojenie mnie poznaniowo było kaprysem czy fanaberią :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sadyl, prowadzisz kalendarzyk owulacyjny stonki...?:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może nie tylko jej. ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o jezu... aż strach się bać :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie zawstydzajcie turbodymoman'a :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czego mam się wstydzić (jeśli to mnie, Stoneczko, miałaś na myśli)?
Życie pisze różne scenariusze i nigdy nie wiadomo, jaka wiedza może się znienacka przydać ;)
Wstyd by był, gdyby któraś z koleżanek zadzwoniła do mnie z pytaniem: "sadyl, kiedy miałam ostatnio okres, bo nie pamiętam?" ;]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
sadyl....wydaje mi się, że jeżeli chodzi o samo pytanie to nie byłoby w tyn żadnego wstydu....byłby, gdybyś nie wiedział...:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie jest wstydem mieć takie wyłącznie powody do wstydu ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja już wiem... sadyl prowadzi po prostu bujne życie i zapobiega otrzymaniu życzeń na 23 czerwca :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> ja już wiem

A miałaś się nie wygadać na Forum, eeech.. :/

http://www.youtube.com/watch?v=xsfqzz_rBSI&feature=kp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
haha :D perdoname ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może nie tylko jej. ;)))

Czyżby co nie którzy zazdrościli Sadylowi tych kalendarzyków?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mirabella:
Akurat Cross jest ostatnią osobą, którą bym o to podejrzewał ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jasne :) ja po ostatnim zwiazku ktory sie rozpadl ale dobrze ciesze sie i jestem pelna nadziei bo dzieki niemu zauwazylam ze umiem kochac! Ze umiem wybaczac,ze sie nie boję :) ze jestem gotowa aby kochac i chcę kochać! A jak to wiem to na pewno ktos sie znajdzie :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej:)samotni trzydziestoletni? Jestescie czy juz macie mezow,zony i dzieci
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeszcze są, czekają na atrakcyjne 30ki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej, mam 35 lat i jestem sama od 7 lat. Nie wierzę już że są jeszcze na świecie wolni, porzadni faceci chcący załoŻyć rodzinę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak naprawdę wierzysz, że ich nie ma, a nie ma niczego silniejszego niż wiara!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam na Facebooku powstała grupa wspólne wypady imprezy znajdziesz tam napewno osoby z którymi będziesz mogła utrzymać kontakt itp.

https://web*facebook*com/groups/2065298743796043/
zamiast gwiazdek, kropki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja. Mam. 36 lat i też jestem sam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam 33 lata, za chwile rozwod. Chyba lepiej zyc w pojedynke, niz z kims niedojrzalym emocjonalnie... ale ciagle mam nadzieje, ze jeszcze poznam kogos porzadnego :(
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
w takim razie zapraszam do mnie :)
rad.rek@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy cały czas czekają?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

gdzie, gdzie? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam 33 lata i też ciężko mi znaleźć, niby mieszkam sam zarobki ponad średnią ale poznać kogoś i się zakochać to ciężko :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co robisz by kogoś poznać? Siedzeniem przed telewizorem jeszcze nikogo się nie poznało, niestety ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Raczej przed monitorem komputera ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mam podobne odczucia... To chyba deficyt zaufania... :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeżeli jesteś kobietą (tak wnioskuje z nicka) i po 30 i samotna, to faktycznie coś z psychiką masz nie halo. Nie znam w swoim otoczeniu kobiety samotnej powyżej 25 lat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 10
A kto powiedział że wszyscy ludzie na świecie powinni żyć w parach?
Czasem lepiej występować solo niż w stadzie
Niektórzy ludzie nie są stworzeni do życia w parze
Nic na siłę, trzeba znaleźć swoją ścieżkę by cieszyć się życiem
I nic nienormalnego w tym nie ma że każdy z nas jest inny
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słowo klucz "czasem lepiej" - jak tu teraz pogodzić żeby zawsze było "lepiej" ? - spotykać się , ale tylko przelotnie, niezobowiązująco ? :P może stąd to "poznam marynarza" ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marynarz to jest dobra opcja dla niezależnych, bardzo zapracowanych kobiet nie planujących posiadania rodziny jako takiej
Ona u siebie, on u siebie i tylko od czasu do czasu spędzają ze sobą wolny czas. Odpada proza życia, zostaje tylko śmietanka w postaci spędzania wspólnie czasu wolnego. Trochę takie mieć ciastko i zjeść ciastko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
https://youtu.be/494E8K8eT1U
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawa jestem, co u BlueGirl dzisiaj słychać po tych 5 latach, czy coś się zmieniło czy jest jak było.
Mam 36 lat i też jestem osobą samotną, ciężko się z tego marazmu wydostać jak się nie ma rodziny i przyjaciół. Na wszelkie coś ;) zostawię swój email, może się znajdzie jakiś chętny samotny osobnik do poklikania ;) pszczolka@pisz.to
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej ~Pszczółka mnie też zastanawia co u BlueGril trafiłem tu przez przypadek jest 1 w nocy a ja przeczytałem wszystko;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Żałosne liczycie na związek z topką 10% mężczyzn którzy nawet na was nie spojrzą nie widząc porządnych facetów woku a potem płacz i zgrzytanie zębami bo kobiety mają okres przydatności do 30 potem to tylko odpad.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie można łatwo określić, że ktoś będzie samotny już na zawsze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I bardzo dobrze, bezdzietne,niezamezne kobiety żyją najdłużej. ...przypadek?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
po 30 życie dopiero się zaczyna!!! Jeszcze wiele można zrobić, zdziałać, wiele zobaczyć i ludzi nowych poznać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0