Re: Seksoholizm- coraz częstszy problem...
Antyspołeczny
(15 lat temu)
Chciałem zabić 45 min, więc wpadłem na forum i od razu znalazł się odpowiedni wątek:P
_________________________________________________
Mogę się założyć że osoba która pisała te 20 pytań otrzymała za to pieniądze. Nikt za darmo nie napisałby czegoś tak bezsensownego.
"Jesli odpowiedziałeś Tak, na co najmniej 3 pytania, możesz mieć problem z uzależnieniem."
Słowo "możesz" oznacza że równie dobrze można odpowiedzieć na wszystkie TAK, a i tak niczego to nie znaczy. Z czego można wywnioskować ze to co było przed tym zdaniem nie ma żadnej wartości określającej czy ktoś ma problem.
Bawiąc się jednak w te 3xTAK, przeanalizujmy te punkty:
"Czy kiedykolwiek myślałeś o tym..."
Myślałem o wszystkim, o wielu rzeczach myślę wielokrotnie i dogłębnie. Gdyby się kierować taką filozofią oceniania to pewnie wszyscy faceci są gwałcicielami i pedofilami. a obie płcie są homoseksualistami, seksoholikami i mordercami...
A jeśli ktoś nie jest to tylko dlatego że raczej ogólnie stroni od myślenia:P
"Czy kiedykolwiek myślałeś o tym, że potrzebujesz pomocy, w związku z Twoimi seksualnymi myślami i/lub zachowaniami ?"
W naszej kulturze przez setki lat zakorzeniane było postrzeganie seksu jako czegoś grzesznego i złego. Nie sądzę by ktoś był tak wolny aby taka myśl nigdy się w nim nie pojawiła.
Poza tym tak może siebie postrzegać wspomniany wyżej homoseksualista - a takie skłonności wcale nie muszą się łączyć z seksoholizmem.
"Czy kiedykolwiek myślałeś o tym, że czułbyś się lepiej, gdybyś potrafił skończyć z tymi myślami i/lub zachowaniami ? "
Zapewne. Jestem też przekonany że gdyby naraz te myśli i zachowania zniknęły to świat stałby się lepszym miejscem. Zniknęłyby wszystkie negatywne zachowania jakie istnieją, a potem zniknęli by ludzie:P
"Czy kiedykolwiek myślałeś o tym, że seks lub podniecające bodźce mają nad Tobą kontrolę ?"
A pokaż mi człowieka nad którym podniecające bodźce nie przejmują kontroli;)
Nasz świat oparty jest na seksie. Jesteśmy bombardowani takimi bodźcami... a dzieje się tak bo właśnie na nie jesteśmy najbardziej podatni.
Gdyby cywilizowany człowiek przyjrzał się swoim zachowaniom związanym z seksualnością jak istota wolna - mająca kontrolę nad działaniem tych bodźców - to musiałby je odrzucić.
Sam seks, czynności i ruchy które go tworzą są bardzo zwierzęce, są odpowiedziami na pierwotne instynkty - żaden cywilizowany człowiek nie mógłby tego robić gdyby nie był przez to kontrolowany.
Ale my jesteśmy obłudni. Liroy śpiewał kiedyś "bułkę w bibułkę a chu.. do łapy" I tak jest. Ludzie myją ręce po wyjściu z toalety, bo higiena jest przejawem ich ucywilizowania, wyższości nad zwierzętami. Ale nie przeszkadza im lizać sobie wzajemnie narządów płciowych;)
Nie okłamujmy się, te bodźce kierują nami, a my się im poddajemy i to nie bez przyjemności:)
"Czy seks jest dla Ciebie ucieczką, sposobem na obniżenie lęku; czy oddajesz się seksowi, ponieważ nie radzisz sobie w życiu ?"
To ciekawe, brzmi to jako coś złego. A kiedy mówi się o seksie to zazwyczaj argument "rozładowywanie napięcia i obniżanie lęków" podawany jest przez specjalistów jako istotna zdrowotna korzyść jaką czerpiemy z seksu.
"Czy musisz uciekać się do obrazów i wspomnień podczas seksu ?"
Wielu specjalistów nawet zaleca takie działanie.
Jak dla mnie jest to kwestia dyskusyjna. Na pewno nie jest to kwestia związana z uzależnieniem, ale raczej z problemami z osiągnięciem podniecenia czy orgazmu.
"Czy powstaje w tobie niepohamowany impuls, kiedy ktoś inny wyraża seksualne zamiary lub kiedy oferowany jest seks ?"
Podejrzewam że niepohamowanie tego impulsu w dużej mierze zależy od tego ile ma się lat i kto proponuje.
Zapewne nawet największy seksoholik odmówiłby osobie która budzi jego obrzydzenie, bo by wiedział że za rogiem może znaleźć kogoś lepszego. Za to z drugiej strony, pewnie mało osób miałoby dość siły woli by odmówić komuś kogo ubóstwiają.
"Czy zmieniasz jeden związek na drugi lub jeden seksualny obiekt na inny ?"
To dwie różne kwestie. Ludzie często zmieniają jeden związek na drugi, przez co też zmienia się i obiekt seksualny.
Nie rozumiem tego łączenia zmiany partnera uczuciowego z uzależnieniem od seksu.
"Czy czujesz, że dobry związek pomógłby Ci skończyć z Twoją lubieżnością, masturbacją lub rozwiązłością ? "
Czy jakakolwiek odpowiedź w tym przypadku jest dobra? Bo jeśli ktoś odpowie tak, to w pewien sposób usprawiedliwia swoją rozwiązłość poszukiwaniem odpowiedniej osoby. A jeśli powie nie, to mówi że niezależnie z kim jest i tak będzie rozwiązły.
"Czy odczuwasz niszczącą potrzebę – niepohamowane seksualne lub emocjonalne pragnienie jakiejś osoby ? "
Tak, to drugie, niepohamowane emocjonalne pragnienie drugiej osoby - niektórzy nazywają to to zakochaniem lub miłością, jak jest niszczące to zazwyczaj przez brak odwzajemnienia. No i wyszło szydło z worka, jestem przez to uzależniony od seksu:p
"Czy pogoń za seksem sprawia, że nie troszczysz się o siebie, Twoją rodzinę lub innych ludzi ?"
Większość ludzi nie troszczy się o innych. Sporo ludzi nie troszczy się o swoją rodzinę a nawet o siebie i nie potrzebują do tego gonić za seksem.
Troska ogólnie nie jest ostatnio w modzie, teraz liczy się przetrwanie wyrażone przez ideę kapitalizmu.
Chociaż wiele zależy od tego co się rozumie pod pojęciem troski.
Pogoń za seksem może być specyficzną formą troszczenia się o siebie i o innych. Trochę zbyt dosłowną i pierwotną, ale na niej opiera się ówczesny świat.
"Czy w związku z Twoimi myślami lub zachowaniami seksualnymi tracisz czas podczas wykonywania swoich stałych, standardowych obowiązków ?"
Kocham się z moją dziewczyną a powinienem w tym momencie sprzątać mieszkanie - już mam poczucie winy. Ale ile tego poczucia winy powinni mieć ci od wyżu demograficznego? Np po wojnie, lub w czasie stanu wojennego. Ojczyzna wzywała a oni się bzykali - skandal!
Ciekawe ilu ludzi porzuca seks dla standardowych obowiązków;)
"Czy w związku z pogonią za seksem nawiązujesz przygodne kontakty ? "
A kiedy dany kontakt można określić jako przygodny?
Jak z założenia ma być jednorazowy? Jak nie znamy imienia tej osoby? Jak robimy to dla dreszczyku emocji?
Słyszałem że pójście z kimś do łóżka kto nam się podoba, nawet po pierwszej randce, jest już czymś zwyczajnym, takim wyrazem tego że jesteśmy tą osobą zainteresowani.
Jest to jedno z tych pytań na które można odpowiedzieć tak jak to czujemy, a nie według jakiejś normy?
Czyli właściwie ktoś uzależniony, podświadomie będzie się usprawiedliwiał i odpowie "nie"?
"Czy kiedykolwiek byłeś aresztowany z powodu naruszenia prawa na tle seksualnym ? "
Właściwie za co można zostać aresztowanym?
Czy za ekshibicjonizm czy naturyzm można być aresztowanym?
Kiedyś widziałem podczas mistrzostw w piłce nożnej jak aresztowali takiego golasa co biegał po boisku - to się liczy na TAK?:P
Ktoś może być w długoletnim związku, uprawiać seks raz w tygodniu, ale urozmaicać sobie swoje życie seksualne robiąc to w różnych miejscach, lubić seks w miejscach publicznych, lub robić to w takim miejscu pierwszy raz w życiu...
Czy preferencje seksualne, nawet takie które można postrzegać jako zboczenie mają związek, lub są jednoznaczne, z byciem seksoholikiem?
Dziwne te pytania, ich miarodajność jak dla mnie jest na mizernym poziomie i zapewne większość osób mogłaby się po nich poczuć seksoholikami....
Chyba że nie chodzi o sens i pisał to jakiś ksiądz albo przedstawiciel handlowy jakiejś prywatnej kliniki uzależnień.
Najgorzej jeśli pisała to osoba rzeczywiście zajmująca się tym problemem...
3
1