Re: Skradziony rower :(
no za gratulacje dzięki - ale nie pojmujesz o czym mówię (zresztą sam się siebie spytaj czy przypadkiem nie masz podobnych kolegów z roku).
ja nie mówię, że złodziej kradnie "bo ma blisko". to nie jest przyczyna kradzieży. jeżeli już pytasz o socjologiczne uwarunkowania to proszę bardzo - teren politechniki nie jest przez nich postrzegany jako "swój", i studenci to też nie jest dla nich "dzielnica" - czyli podejście mają takie, że bozia im podarowała dużo terenów z dużą procentową zawartością zasobnego "studentofrajera". taki student to nawet nie wie czy mordę obił i okradł wiesiek z do studzienki czy staszek z traugutta - bo skąd ma wiedzieć jak jest z gdyni? (w skrócie - politechnika nie spełnia roli gniazda i kryjówki, w które się nie s**** a raczej świetnych terenów łowieckich)
tyle teorii bo widzę, że czytasz w mnoich postach to co chcesz wyczytać a nie to o czym staram się napisać.
groms, Twoja mściwość nic Tobie nie pomoże jeżeli Cię zapamiętają i dorwą gdzieś we wrzeszczu (chyba, że jesteś z tych mściwych 2 metry wzrostu, mnienśnie arnolda, obstawa i colt zawsze gotowy) - jeżeli już więc chcesz urządzać samosąd to zrób to mądrze a nie na łapu capu zbierasz kandydatów na publicznym forum. pomyślałeś co będzie jak zjawi się jeden bez mózgu i zakatuje złodzieja na śmierć? pomyslałeś czego uczysz młodziaków, którzy czytają forum? pomyślałeś, że umawianie się na przestępstwo w sposób publiczny to głupota? czy w końcu nie zauważasz lekkiej hipokryzji w gratulowaniu mi kolegów z roku (których sobie zresztą nie wybierałem) w momencie gdy sam planujesz napaść, bójkę i pobicie?
0
0