Jadłem pizzę i frytki. Pizza ledwo jadalna, frytki nie dość że przesmażone to jeszcze ociekające tłuszczem, fuj. W środku tym starym tłuszczem lub olejem śmierdzi niemiłosiernie, wszystkie ciuchy do prania musiałem wrzucić bo nasiąkły smrodem. Obsługa (1 kelnerka) miła, ale swoją drogą niepełnoletnia (to legalne?). Kucharz pomiędzy wrzutami pizzy do pieca chodzi przed lokal na fajeczkę - ciekawe czy potem myje ręce? Ogólnie nie wygląda na mistrza higieny osobistej ani na kogoś kto zdrowo się odżywia. Gotować też nie potrafi. Chyba był z łapanki bo zanim otworzyli lokal wisiało na nim ogłoszenie "zatrudnimy kucharza". Może warto znów go powiesić? :P