Tu profesor od materiałów rozszczepialnych mówi, że koszty produkcji energii z elektrowni jądrowych systematycznie rosną. Nie warto się zatem w to pchać skoro nastąpiło przełamanie i zaczyna być coraz drożej. Ponadto mówi to, co ja, czyli postuluje wykorzystanie obszarów pustynnych do produkcji prądu z energii słonecznej. I jeszcze wspomina o tym, o czym każdy po podstawówce powinien pomyśleć. Wszyscy chyba robili eksperyment z wodą i bateryjką pokazujacy, jak banalnie proste jest uzyskanie wodoru. Co odważniejsi nauczyciele za pomoca zapalniczki udowadniali, jak wiele jest w wodorze energii. A przecież wody w oceanach nie brakuje. Coś tam słyszałem, ze wodór ponoć jest niestabilny. A tam, niestabilny... Jak przyłoże zapalniczkę do wlewu paliwa benzyniaka to aniołkom zamelduję, jak bardzo niestabilne są tez opary benzyny. W końcu nasza cywilizacja dorobiła się politechnik, uniwersytetów i naukowców. Odpowiednio wysokie granty, burze mózgów i skorzystanie z umysłów jednostek wybitnych powinno zaowocować całkowitym okiełznaniem wodoru. Pewnie zresztą już dawno zaowocowało, tylko że w tej zabawie chodzi o to, by wolność ludziom zabierać a nie poszerzać
https://www.youtube.com/watch?v=9F8-eKTeeQk
Edit. Kolejna dziwna zmiana na forum. Możliwość edycji posta ograniczono z 5 minut do 3. Że też komuś się tak specjalnie chciało w to ingerować....