Straż Miejska
Kolejne starcie z jakimś pojazdem ale tym razem ze Strażą Miejska i to niezbyt miło.
Jadę na Chełm Cienista - Worcella - Chałubińskiego - Sikorskiego - Al. Witosa na Alei Witosa kawałek za górką słyszę jakieś histeryczne sygnały "koguta" pojazdu służbowego kawałek za mną zajeżdża Straż Miejska obok mnie w środku z jakimś funkcjonariuszem i funkcjonariuszka Straży Miejskiej o budowie otyłej urzędniczki wydziera i krzyczy do mnie: TAM JEST ŚCIEŻKA ROWEROWA, ALE JUŻ!
Ten krzyk tej prymitywnej kobiety (która nie powinna się znaleść w Straży Miejskiej) tak mnie wystraszył że o mały włos nie spadłem z roweru nawet bałem się coś wypowiedzieć na własną obrone zatrzymałem się i cofnąłem wróciłem na Cieszyńskiego i potem Witosa.
Krzyk tej prymitywnej funkcjonariuszki ze Straży Miejskiej był nieuzasadniony ponieważ na ulicy Witosa nie ma zakazu jazdy rowerów a znaku informującego o scieżce rowerowej też nie ma, jade trochę więcej niż 15km/h, po ścieżce rowerowej zresztą nie da się więcej jechać i nie nadaje sie ona do jazdy dla wszystkich rowerzystów.
Błędem jest to że nie wydziela się z jezdni asfaltowych pasów powolnego ruchu po których mogłyby jeżdżić rowery bez względu na typ tak jest np. w Niemczech.
Straż Miejska i włodarze naszego miasta są przykładem negatywnego podejścia do uczestników ruchu drogowego i mieszkańców miasta, sprawy te są spychane na margines.
Jadę na Chełm Cienista - Worcella - Chałubińskiego - Sikorskiego - Al. Witosa na Alei Witosa kawałek za górką słyszę jakieś histeryczne sygnały "koguta" pojazdu służbowego kawałek za mną zajeżdża Straż Miejska obok mnie w środku z jakimś funkcjonariuszem i funkcjonariuszka Straży Miejskiej o budowie otyłej urzędniczki wydziera i krzyczy do mnie: TAM JEST ŚCIEŻKA ROWEROWA, ALE JUŻ!
Ten krzyk tej prymitywnej kobiety (która nie powinna się znaleść w Straży Miejskiej) tak mnie wystraszył że o mały włos nie spadłem z roweru nawet bałem się coś wypowiedzieć na własną obrone zatrzymałem się i cofnąłem wróciłem na Cieszyńskiego i potem Witosa.
Krzyk tej prymitywnej funkcjonariuszki ze Straży Miejskiej był nieuzasadniony ponieważ na ulicy Witosa nie ma zakazu jazdy rowerów a znaku informującego o scieżce rowerowej też nie ma, jade trochę więcej niż 15km/h, po ścieżce rowerowej zresztą nie da się więcej jechać i nie nadaje sie ona do jazdy dla wszystkich rowerzystów.
Błędem jest to że nie wydziela się z jezdni asfaltowych pasów powolnego ruchu po których mogłyby jeżdżić rowery bez względu na typ tak jest np. w Niemczech.
Straż Miejska i włodarze naszego miasta są przykładem negatywnego podejścia do uczestników ruchu drogowego i mieszkańców miasta, sprawy te są spychane na margines.

