Za stówkę to kupisz bzykadełka, które może zrobią wrażenie na działkowej imprezie urodzinowej.
Coś, co zrobi wrażenie w noc sylwestrową, choćby w skali kwartału, nawet nie osiedla, to kilka stówek minimum.
I masz całkowitą rację - są to pieniądze wyrzucone w błoto. Może dziaciaki to jeszcze rajcuje.
BTW: kupiłem suce, w zwykłej aptece, tabletki ziołowe na bazie kozłka (Valeriana officinalis), melisy i chmielu. Wczoraj przetestowałem. Troszkę ją przymuliło i głównie posypia, ale już nie wpada w panikę przy byle wystrzale gdzieś w oddali.
1
3