Antyspołeczny
(8 lat temu)
Wszystko ma znaczenie.
Jeśli to, jaki jest Bóg, zależy od tego, co jest poprawne politycznie, to nie mówimy już o Bogu, ale o bożku.
Film był przyjemny i z przesłaniem. Taki na niedzielne przedpołudnie, gdy nie chodzi się do kościoła, bo jest się ateistą.
Taki to paradoks, że film o Bogu zaciemnia wizerunek Boga i oddala człowieka od chrześcijaństwa.
Film jednak, jak i przesłanie, nijak się ma do tematu.
0
2