TR - relacja

Witam!
Harpagan był i minął. Zanim wspomnienia zaczną się idealizować, a emocje opadną, siadłem do kompa i napisalem relację. Zapraszam na http://www.sakwiarz.pl/maratony/harpagan/h30.html Chętnie zamieściłbym tam jeszcze mapę. Ma ktoś może zeskanowaną mapę z trasy rowerowej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: TR - relacja

piekna relacja, na prawde zywa!

a modelarstwo? piekne zajecie (miedzy harpaganami ;-) )
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: TR - relacja

Widzę że moje odczucia nie były odosobnione, tyle że ja myślałem o uczestnictwie jako fotoreporter. :)
Psychicznie ta edycja żeczywiście nie należała do najłatwiejszych, a z mocnej psychy Daniel jest znany. Jak stwierdził Diablo te piachy zabijały przyjemność z jazdy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: TR - relacja

Mickey napisał(a):

> Widzę że moje odczucia nie były odosobnione, tyle że ja
> myślałem o uczestnictwie jako fotoreporter. :)
> Psychicznie ta edycja żeczywiście nie należała do
> najłatwiejszych, a z mocnej psychy Daniel jest znany. Jak
> stwierdził Diablo te piachy zabijały przyjemność z jazdy.

A mnie wręcz przeciwnie - mimo skromnego wyniku 16PK/50 i zajęcia miejsca dalszego niż w poprzedniej edycji - H30 psychicznie podbudował.
Połowę czasu jechałem razem z tatą i znajomym, stąd trochę wolniejsze tempo w pierwszej części, ale pewnie dlatego nie miałem poważnego kryzysu i dalszą część trasy pokonaną samotnie mogłem szybko przejechać. Nawigacyjnie nieźle, słabsza taktyka, jak zwykle spóźnienie na start. W przyszłym roku znów stanę do walki o zaszczytny tytułu Harpagana na TR - ale tym razem będę jechał od początku do końca sam - to już jest postanowione i mam zamiar wreszcie się nie spóźnić na start ;-). Jeśli w przyszłym roku się nie uda, to zacznę rozważać zmianę hobby na modelarstwo ;-). Chociaż znając siebie, pewnie tak jak autor tej bardzo ciekawej relacji Romal, jestem już nieuleczalnie uzależniony od Harpagana i będę w nim startował, aż mi się kolano rozsypie.
Pozdrower
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: TR - relacja


>Połowę czasu jechałem razem z tatą i znajomym, stąd trochę wolniejsze
>tempo w pierwszej części, ale pewnie dlatego nie miałem poważnego
No proszę, tym razem tato się nie pogubił? :) (oczywiście bez urazy)

>Nawigacyjnie nieźle, słabsza taktyka, jak zwykle spóźnienie na start.
Tak sobie pomyślałem jakie skojarzenia mam z twoja osobą i wyszło mi że przyjeżdżanie na imprezy na ostatnią chwilę lub wręcz właśnie spóźnienia. Jak ty to robisz?

>Chociaż znając siebie, pewnie tak jak autor tej bardzo ciekawej relacji
>Romal, jestem już nieuleczalnie uzależniony od Harpagana i będę w nim
>startował, aż mi się kolano rozsypie.
No tak, ja też się zaliczam do tych nieuleczalnych. To że chwilowo motywacja i psycha mi siadła nie znaczy że na wiosnę nie będę walczył o tytuł jak zwykle :) Coś jest ze mną nie tak bo już zerkam w kalendarz kiedy będzie kolejna impreza na orientację ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: TR - relacja

Zobacz w forum Mapa - TR (Łukasza)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0