Nie taki zły
Film byłby lepszy, gdyby skończył się tuż po ślubie książąt. Nie rozumiem po co ciągnęli go dalej.
Nie rozumiem, czemu dziwicie się, że tyle śpiewali. W końcu to musical. A śpiewali ładnie, nie można zarzucić, że nie.
Film nie był taki zły, ale żadna rewelacja. Dla cierpliwych.
Najlepsza była postać Kapturka. Chyba najbardziej mi się spodobała.
0
1