Re: UWAGA NIEBEZPIECZEŃSTWO
~sentymentalny
(13 lat temu)
Czy kierowcy z małych miejscowości w starych autach stanowią dla was realne zagrożenie? Czy jak widzicie auto TDI a szczególnie audi A4 golf passat lub volvo v40 minimum 2 modele wstecz na blachach od GWE do GS GTC NE NBA GDA GST GKA GKS to nie obawiacie sie że kierowca albo wpadnie wam w tył albo zajedzie drogę.
Może komentaże ale bez uprzedzeń. Dodatkowo można wrzucić wątek na temat lusterek w życiu "nosicielek" białych kozaczków różowych skąpych majtek i obcisłych jeansów powodujących wystawanie opony tudzież rowa sadła czy szwów poporodowych.
ZA GW:
Aresztu domaga się wejherowska policja dla kierowcy, który po pijaku spowodował wypadek, gdzie rannych zostało osiem osób.
Do wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę na drodze między Potęgowem a Linią. O godz. 4.06 rozbiło się tam audi 80, którym jechało dziewięciu młodych mężczyzn.
- Wracali z dyskoteki w Potęgowie - relacjonuje aspirant sztabowy Ryszard Rychert, naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie. - To dość trudno sobie wyobrazić, ale cała dziewiątka zmieściła się do kabiny samochodu. Wiek od 17 do 22 lat. Wszyscy byli pod wpływem alkoholu. Najbardziej pijany był kierowca.
Rozpędzone auto zjechało na prawe pobocze drogi, staranowało stojący tam betonowy słupek, otarło się o drzewo i dachowało.
Z dziewiątki znajdującej się w środku tylko kierowca wyszedł bez większego szwanku. Badanie potwierdziło, że miał powyżej 2,5 prom. alkoholu. To 22-letni Tadeusz L., mieszkaniec Lini. Został zatrzymany przez policję. W poniedziałek w południe, gdy już był trzeźwy, przesłuchano go. Następnie postawiono mu zarzut umyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym.
- Wystąpimy dla niego o areszt, ponieważ wszyscy uczestnicy wypadku pochodzą z Lini i okolic, w związku z czym możliwe jest matactwo procesowe - mówi Rychert.
Decyzję w sprawie ewentualnego aresztu sąd podejmie prawdopodobnie we wtorek.
Ranni znaleźli się w szpitalach w Lęborku i Wejherowie. Mają liczne złamania i uszkodzenia narządów wewnętrznych. Jeden z nich, 22-latek, jest w stanie bardzo ciężkim, nie odzyskał przytomności. Ma liczne uszkodzenia twarzoczaszki - w tym potężny krwiak mózgu i złamaną kość skroniową. Od tego, czy przeżyje, do pewnego stopnia zależy odpowiedzialność karna kierowcy: od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności (jeśli są tylko ranni) lub od 2 lat do 12 lat więzienia (jeśli jest ofiara śmiertelna).
Dwaj inni pasażerowie znajdują się w stanie ciężkim, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Policjanci podkreślają, że pasażerowie rozbitego audi i tak mieli dużo szczęścia. Gdyby samochód czołowo zderzył się z drzewem - mogliby zginąć wszyscy.
Podobny wypadek, ale znacznie tragiczniejszy w skutkach, miał miejsce 27 września 2008 r. pod Cewicami k. Lęborka. Zginęło wówczas pięć osób w wieku 17-22 lat (czterech chłopaków i jedna dziewczyna). Jechali volkswagenem golfem po zakrapianej alkoholem imprezie. Na prostym odcinku drogi auto zjechało na prawe pobocze i wpadło w poślizg. Golf tyłem uderzył w duże przydrożne drzewo. Śmierć poniosła piątka, która siedziała na tylnej kanapie. Kierowcą był 17-latek bez prawa jazdy, który miał 0,61 prom. alkoholu - z wypadku wyszedł bez większych obrażeń. Sąd skazał go na 3 i pół roku więzienia, mimo sprzeciwu krewnych ofiar wypadku, którzy uważali, że kara jest zbyt niska.
0
0