Huhuhu. Dobry ten Dyjak. Zupełnie nie znałem. A bardzo dobry. Wygląda mi do tego na jeden z tych błędów systemu, które teoretycznie nie mają zgody na zrobienie szerokiej kariery. Dokładnie tak, jak Loska. Bo Loskę to ja znałem i mogę zaręczyć, że jest takim błędem, co wypłynął tylko i wyłącznie dzięki swojemu talentowi. Odgórnie wywalono go z Mam talent, ale z XFactora już się nie dało, bo zwykli ludzie zrobili oddolne ciśnienie. A wtedy chodziło tylko i wyłącznie o wylansowanie Szpaka, czyli idealnego produktu trans-gender. Oczywiście żadni illuminaci, lucyferianie i kabaliści odpowiedzialni za oranie młodzieży mózgów i propagowanie odpowiednio wyszlifowanych idoli nie istnieją. To tylko wymysły wariatów. W każdym razie te nieistniejące wymysly wariatów uznały, że Szpakowi wystarczy napompowane sztucznie drugie miejsce, bo Loski nie da się już drugi raz tak odstrzelić na rympał. Wojewódzki, którego lubię za takie chwile szczerości powiedział wprost: Ech Gienek, czy wygrasz czy przegrasz, to udział w takich programach może Ci tylko i wyłącznie zaszkodzić.
A tu pierwszy występ Justyny Steczkowskiej w Szansie na sukces. Każdy po czymś takim byłby skończony. Ona dostała szansę drugą a potem, trzecią, piętnastą... W sumie dobrze, bo bardzo dużo się nauczyła, a nogi to ma takie 10/10, zawsze miło popatrzeć. Od czegoś to jednak musi zależeć, że jednych się ciągnie końmi do sukcesu, a drudzy muszą walczyć pazurami i liczyć na lukę w systemie. Teraz to wiadomo, ci którzy nie istnieją i są wymysłem wariatów mają tu decydujące zdanie. Dawniej to chyba chodziło o związki z nomenklaturą, rozwiązanymi resortami itp. Ciekawe np. że bardzo wiele dzieciaków z prlowskiego programu 5-10-15 to obecnie znani i szanowani celebryci. Ktoś potrafił załatwić fuchę w komunistycznej tv, ktoś też zadbał, żeby dalszy rozwój kariery był płynny i niezakłócony
https://youtu.be/6TaN7-3aMSE?t=74