Tak się składa, iż studia moje zakończyłem dość dawno, a obecnie na uczelni pracuję. Nigdy nie oburzałem się na dowcipy o informatykach (bo przedstawicielem takiego zawodu jestem). A na plakacie żadnych pejczy, stringów, różowych niedźwiedzi czy innych "rażących udziwnień" dopatrzeć się nie mogę. Mało tego, w zamyśle organizatorów cięzko dopatrywać się jakiegokolwiek "ujmowania honoru" zawodowi pielęgniarek (o czym sami piszą). Proszę więc kolejnych niedorzecznych rzeczy nie wypisywać, gdyż ten "honor" moim zdaniem zaczyna rosnąć widzę do miana "przerostu własnego ego". Zamiast pochwalić inicjatywę i wspierać, a jak plakat jest przestawiony z pewną dozą humoru to pośmiać się razem, zaczyna robić się nagonka na bogu ducha winnych ludzi, którym zaraz po takich sytuacjach przejdzie ochota na robienie czegokolwiek. Gratuluję podejścia. Iście "polskie zachowanie".
0
0