Wasze ulubione obrazy

Chętnie obejrzę Wasze gusta.

Więc zacznę. Van Gogh "The drinkers" Saint-Remy, february 1890r.
Oil on canvas, 59.4x73.4(cm)
Dostępny w The Art Institute of Chicago.

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

ciekaaawe dlaczeeegooo :))

Ja uwielbiam surrealizm pod każdą postacią.
image

Cudownie ponurego Beksińskiego.

image

image

image

Friedricha.

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

Obrazy Z. Beksińskiego są świetne. Pamiętam, obraz jego autorstwa z dwoma wychudzonymi wilkami stojącymi na ziemi po zagładzie jakąś hektobombą, a w górze na demonicznie kolorystycznym niebie unosi się balon z napisem "never more". Piękno ulatującej gdzieś nadziei i wyrok skazujący na samotność na nieludzkiej ziemi, na której odrodzić się na nowo nie sposób.

O ile Van Gogh za życia sprzedał jeden obraz to Henri Rousseau swój pierwszy namalował po 40r swego żywota. Niesamowite. Dodatkowo nie był związany z żadnym trendem, tradycją, czy grupą artystów, stworzył swój styl. Jest taki jeden obraz, który chciałbym mieć :)) nazywa się:
"Tiger in a Tropical Storm (Surprised!)"
wyk. 1891r
wym. 130 cm × 162 ( cm)
dostępny w National Gallery, London


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

Chaim Soutine. Facet, dla którego, termin "martwa natura" w słowniku leżącym na warsztacie artystycznym, miał sens dosłowny. Wiele dni i tygodni trzymał w domu padlinę, aby w odpowiednim momencie rozpocząć prace malarskie.
W. Łysiak przywołuje tę postać w książce "MW".
Namalował kiedyś postać kobiety psychicznie chorej.
"The Mad Woman"
Wyk. 1919r.
wym. 95.9 x 60 (cm)
dostęp, The National Museum of Western Art, Tokyo

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

nie umiem wrzucać tak jak Wy:(
większość tego co robi Giger,są nawet fotele:) a z obrazów np ten http://media.photobucket.com/image/giger biomechanoid/galaxedes/Giger_Biomechanoid_100dpi.jpg
podobnie Beksiński,Salvador..
impresjoniści jak najbardziej.. monet,podkowiński.. złażone musee d'orsey do bólu;)
i van gogh też.. i m.c.esher
mam też paru całkiem utalentowanych znajomych.. wrzucę coś jednego.. mało ale zawsze cuś
http://konstantynowicz.tk/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

Julia, wrzucanie jest proste.
Musisz po lewej stronie adresu obrazka (zakończonego na 'jpg, .gif, .bmp lub innym rozszerzeniem graficznym) postawić a po prawej Żadnych spacji pomiędzy.

Albo, jeśli masz obrazek zapisany na kompie, wchodzisz np. na http://tinypic.com/ przyciskiem "przeglądaj" znajdujesz obrazek, przesyłasz, a potem po prostu kopiujesz gotowy kod z okienka "Kod IMG forów i paneli dyskusyjnych".

Gigera też bardzo lubię. W ogóle, jeśli chodzi o nieco lżejszą sztukę, mam swoich kilku faworytów, z Geraldem Bromem na czele. Uwielbiam malowane przez niego postaci.
I cały realizm magiczny. Mogłabym nic więcej w życiu nie robić, tylko się na to gapić :)
http://www.setowski.ovh.org/



popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

acha, wycięło co masz postawić.
(img) po lewej, a (/img) po prawej, tylko nie w okrągłych a w kwadratowych nawiasach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

haha wczoraj z wieczora na piwie w archaicznej spelunie rozmawiałem ze znajomym o Gigerze. Właściwie ja słuchałem, a on opowiadał swe wrażenia po pobycie w muzeum Gigera w Szwajcarii. Podobno warto tam pojechać. Pozostają niezatarte wspomnienia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

ano tam to mnie jeszcze nie było.. ale już w głowie się kierunek zapisał;) dzięki Stvoriczku za instrukcję:) potrenuję.. no i tych dwóch,których wymieniłaś wyklikałam i obglądnęłam z wieeelką przyjemnością:) mój ex podobnie rysował do Geralda.. miał prawdziwy talent -"miał" bo co dalej nie wiem,leń był i kontaktu brak.. niesamowicie było patrzeć jak tak "z niczego" powstawały postacie,potworzyska,smoki itp :0:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

A dla mnie jeden z najpiękniejszych obrazów to stadko saren skubiących oziminę na polu po lasem.
Oglądam go ostatnio codziennie.
Ale staram się napatrzeć, bo za niedługo przestanę.

Nałoiłem się wczoraj moim kompotem z wiśni. Jednak jest tam alko, w co wątpiłem. Napisałbym to na własnym wątku, ale m(i)odzio mi go zamknął, to sobie piszę tutaj.

Za oknem mam -17.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

zimno wszędzie...brr
ale jest jeden cudowny plus zimy: narty, och....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Wasze ulubione obrazy

a byłaś gdzieś dzisiaj? może w wieżycy razem jeździliśmy? właśnie wróciłem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

Manson, a ja dziś ani pół kropelki. (od pół roku chyba)
Dwa razy już miałem w kieszeni klucze od piwnicy i za klamkę łapałem, chcąc pokonać tę ostatnią barierę przed zbrataniem się z porzeczkowym, które mnie bezlitośnie woła z dołu.
Za trzecim razem chyba się złamię, wtedy opiszę Wam bardziej drobiazgowo postać Chaim'a Soutin'a.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

A ja znowu wiśniowy jestem.
I dla odmiany remusiki spijam.
A zaraz pójdę po budweisa.
A co.
Póki mam nery trzeba ich używać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

moja babcia:)

moja babcia od jakiegoś czasu jest mocno zaniepokojona faktem,że nic jej nie jest ;) że przecież ludzie w jej wieku są posiadaczami najróżniejszych dolegliwości i chorób,albo jedną nogą.. albo i w.. a ona nic ?;)
a że sama jest ex służbą zdrowia to dość szybko poszedł jej gruntowny przegląd.. co chwilę donosiła zdziwiona (zawiedziona???),że to czy tamto ok.. tak czy inaczej nic nie wykryła.. oprócz tego,że.. ma podwójne nerki:)
także jakby co chłopaki -potencjalny dawca jest:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moja babcia:)

Zajefajne info.
Hip hip hurraa!
A czy aby nerki szanownej nestorki doświadczone w filtrowaniu produktów?
Bo jak nie to może być kiszka.
A jak tak to ja się piszę :)

P.S. Po dociekaniach remusowo-budweisowych znowuż wiśniowy jestem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moja babcia:)

Złamałem się.
Wszystko przez to, że do kościoła poszedłem. Ksiądz olał kazanie i jakiś list o "migrantach i uchodźcach" papieża odczytać chciał, ale wyszedłem bo wkurza mnie jak ludzie nie chcą dawać nic od siebie. (no co, będę chciał to se w sieci go znajdę i sam przeczytam). Poszedłem za to w las. Niebo jakieś takie jasne dziś, śnieg w lesie tak świeci, że wszystko widać to polazłem. Po drodze kupiłem wiśniówkę (co tak sam przez zimowy las szedł będę).
Cholera, teraz obiecanego Sautin'a muszę skrobnąć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moja babcia:)

Chaim Soutine. Zasmarkany, rozczochrany, codziennie pijany ze szklistymi oczami syn tandetnego krawca z Białorusi.
Przedostatni z 11-sto osobowego rodzeństwa. Skończył II klasy szkoły powszechnej.
Żył jak zwierzę, pracował jak zwierzę i kochał jak zwierzę. Dosłownie.
Niczym Piotruś Pan - nigdy nie dorósł do dorosłości. Do śmierci chodził w spodniach poplamionych uryną, dziurawym swetrze i odrywającymi się od butów podeszwami.
Jako dziecko gryzmolił mury węglem, a kiedy ukradł z kuchni nóż by zamienić go na komplet kredek, ojciec stłukł go bardziej niż zazwyczaj
po czym wepchnął na dwa bite dni do ciemnej piwnicy ze szczurami. Bił go wiecznie, a jak dorósł przepędził z domu.
W tym samym mniej, a więcej czasie do białego szaleństwa zakochał się w Ryfce córce piekarza, która "bajecznie słodko pachniała pieczywem".
Kochał ją prawdziwie, jednak jako, iż nie stanowił dobrej partii dla Ryfki niedoszły teść dębowym kijem przegonił natręta na cztery białoruskie wiatry.
Stąd wzięły się jego obsesje: wypędzone dzieci i piekarczyk. (obrazy nazywają się różnie, ale postaci piekarczyka i dzieci przewijają się wiele razy na płótnach)
Ktoś nazwał Chaima "malarzem własnych obsesji". I tak było. W trakcie długich nie raz okresów "od obrazu do obrazu" pił wódę na schwał, a kiedy chwytał wenę pracował bez ustanku przez kilka dni i nocy, do momentu, aż skończył.
Wielokrotnie potem padał na podłogę ze zmęczenia i fizycznego wyczerpania. Bardzo często niszczył obraz jak M. Anioł młotem swą "Pietę".
Podobnie do Van Gogh'a Sautine używał zieleni i czerwieni, aby za pomocą tylko tych dwóch kolorów "wyrazić straszliwe namiętności ludzkie"
Wbrew pozorom w Paryżu szybko odniósł sukces za sprawą bogacza dr Barnes'a, który kupił ok. 100 obrazów Sautina, a brudny, pijany i obleśny Sautin dalej był żydowskim gówniarzem z Białorusi. Wciąż bez ustanku sobą.
Jedynemu przyjacielowi tj. Modiglianiemu zazdrościł wykształcenia, czytał więc w publicznych bibliotekach wszystko "jak leci":
poezję, słowniki, encyklopedię i powieści. Był subtelny, w każdym razie subtelnie się zemścił (niczym szaman) na matce Ryfki, która posiadała "kurzy wygląd oczu".
Pewnego dnia Sautine powiesił kurę i kazał się sfotografować przy niej.
Biedny wygnaniec zmarł w wieku lat 50. I chyba pasowałby u niego nagrobny epigram Erika Satie, który brzmi; "Kiedy byłem młody, mówiono mi: zobaczysz kiedy będziesz miał pięćdziesiąt lat. Mam pięćdziesiąt lat i nic nie widziałem".


image

image

image

image

image

image

image

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moja babcia:)

Daj żyć sempai.
Od samych skojarzeń boli mnie trzustka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moja babcia:)

Musiałem to z siebie wyrzucić.
Sam widzisz na (pół) trzeźwo jestem nie do zniesienia.


Specjal the best.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moja babcia:)

A ja znowuż sprawdzam zawartość alko w wiśniowym.
Sfora śpi, Śzuroczka ogląda tv, ja gram w brydża w necie.
Tak powinno być.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moja babcia:)

zupełnie nie znam się na malarstwie. uwielbiam fotografię, co rzecz jasna niczego nie wyjaśnia bo można uwielbiać i fotografię i malarstwo. no ale ja uwielbiam fotografię a malarstwa jakoś nie. ale był taki jeden niepozorny nauczyciel... zastrzelił go jakiś niemiecki s******* w imię przekonania o własnej wyższości rasowej. oczywiście zupełnie nie wiem czemu czuję metafizyczną wieź ze skromnym nauczycielem zafascynowanym dominującymi kobietami. jakiekolwiek próby interpretowania tego faktu będą wyszydzane ;)



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

to może..

wątek ze zdjęciami:) jakiś czas miałam swoją ciemnię.. wciągające:)
co do dawcy nerek to babcia sama z siebie słabo trunkowa ale dziadek jak najbardziej -pełen asortyment;) łącznie z samogonem na który mówi chochra? -nie wiem jak to powinnam napisać.. a zadzwoniłam do niego i się okazało,że sam sobie to słowo wymyślił;) kontynuując dziadek babcię częstuje regularnie więc zaprawa jest..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: to może..

Chochra to piękne słowo.
Zapamiętam.
Albo nawet sobie zapiszę.
Szacun dla seniora.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: to może..

Tom se o malarstwie pogadał... :D

Chochra - bardzo ładne, nawet trochę czarodziejskie słowo :)

W takim razie, idę sprawdzić czy mam piwo w lodówie - z Wami (obywatelu Mansonie) się inaczej nie da.



A wiesz Manson, że ostatnio byłem w piekle? Serio!

I jak zwykle ludzie kłamią mówiąc, że tam są kotły ze smołą i ogień piekielny jest. A było tak: kilka dni wstecz podczas dobrego mrozu i dość silnego wiatru (k**** zimno było, że hej) rąbałem drzewo, odśnieżałem i inne takie, spijając zamrożoną na dworze wódeczkę. Małymi łykami, ale bez popity. Osiem godzin tak pracowałem. Później wlazłem do chatki załadowałem do fulla westfalkę i jak zrobiło się ciepło nie chcąco zasnąłem. Jak się obudziłem, a właściwie rozmarzłem było ciemno na dworze i w piecu iii tak zimno, że poznałem co to piekło. Później zadzwoniłem po taryfę i nie mogłem mówić tak miałem zastygniętą facjatę. Masakra.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: to może..

Uwielbiam takie wpisy.
Popijam gruźliczankę.
Nie smakuje mi.
Może pójdę po budweisa?
Ale wtedy bęcki od Szuroczki.
No to nie pójdę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: to może..

Uszy do góry nie ma sytuacji bez wyjścia (no chyba, że jest;)
Wodę to zwierzęta piją.
Udawaj, że jesteś bardzo chory, czyli
kaszel: kachu, kachu, kachu,
gorączka i pytanie w stylu: dotknij czy mam mocno rozpalone czoło?
szkielecik: ależ mnie łamie w stawach
powiedz, że właśnie idziesz do łóżka i chętnie napiłbyś się grzanego browara.
Szuroczka sama poda Tobie budweisa.
A potem nagłe zmartwychwstanie.
Przerabiałem to dziesiątki razy, zazwyczaj się udawało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: to może..

Fajne :)
A jakby tak przed baranem postawić wiadro wody i wiadro wódki, to czego się napije?
No wody.
A czemu?
Bo baran.
Idę po budweisa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: to może..

dzięki w imieniu dziadka:) on to w ogóle niesamowity człowiek.. drugi też,ale już po innej stronie.. to paskudnie zabrzmi ale czasem myślę,że zabrałabym co niektórym trochę życia żeby takim ludziom dodać.. z resztą babcie też mam nie złe.. wiecie co jedna powiedziała po remoncie Świętojańskiej (w Gdyni) -jak te śmieszne słupki zrobili.. że teraz to mamy Aleję penisów:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: to może..

Co za piekielna noc, zasnąć nie idzie.
Ksieżyca przybywa jest w I kwadrze. Obserwuję skubańca zawsze. Niezliczony już raz jest przechylony wokół środka ciężkości i jakby za mgłą, ale świeci przyozdabiając się u swego szczytu bladą, stożkową kopułą. Dziś wzbudza moją tęsknotę, brakuje mi czerwonego nieba z norweskich Lofotów, totalnej ciszy, nocnych, niewidocznych, ale świetnie rejestrowanych słuchem morskich fal. Acha.... noooo
i z tego niespania przypomniał mi się pewny malarz zwał się Михаил Александрович Врубель angole ochrzcili go Mikhail Alexandrovich Vrubel, ale co tam angole oni nawet nie wiedzą co to tradycje kulinarne.
Facet malował dosyć specyficznie. Najczęściej takie mozaistyczne obrazy, w których dominowały szarość, czerń i biel, czasem przebłyski lodowego turkusu (bo lodowce są turkusowe, a nie białe) całość była oziębła i pogrążona w nastroju niepokoju. Najczęściej w lodowe pejzaże wplecione były twarze. Te twarze to są twarze demonów w ludzkiej postaci. Bo Vrubel posiadał obsesję demonów. Często ożywiał je na swych płótnach. Ale jest jeden wyjątkowy dla mnie zwie się z angielska (czy tam z rosyjska) 'Siedzący demon', obraz został ukończony w roku 1890 do uwidzenia jest w Moskwie w Tretiakov Gallery.
ps. teraz już może usnę

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: to może..

Jeśli połączyć mistrzowski utwór Floydów wraz z mistrzowskimi obrazami to powstaje takie cudo:
http://www.youtube.com/watch?v=DflFG9mD2Pw
I sami sobie odpowiedzcie czy ostatni slajd w powyższym nie fajny :)

I Holocaust ani armagedon mimo wszystko nie idzie. Jak tam śpiewają.
Idzie za to wiosna. Widziałem ją chwilkę wczoraj.
Wiecie skąd przychodzi? Z jądra Kuli Ziemskiej. Ona kiełkuje już w parkach. :)
Dobrego dnia wszystkim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: to może..

A wiecie co mi się najbardziej w tym utworze podoba kiedy go słucham?
No nie wiecie bo nie możecie.
Te ledwo słyszalne i rzadkie akcenty fortepianowe. Jak już się usłyszy je i zda z nich sprawę to jest super. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: to może..

Postmodernizm w wydaniu Van Googh'a przemawia do mej pustej duszy od dawna.
Gdyż - ten "niebezpieczny dziwak" jak nazywali go mieszkańcy Arles - malował świat taki jaki on jest wg mnie, czyli trójwymiarowy plus ten jeden dodatkowy co go nie widać. Impresjonizm zdaje się w tym uboższy. Ale nie mnie mrówce całe epoki oceniać.

W każdym razie kiedy ten poraniony traumami, depresjami, doświadczony życiem "szaleniec" (mój prywatny mistrz) zdryfował wreszcie pod koniec życia na północ Francji do Auvers sur Oise był ponoć - wg badaczy - wesołym, obytym i pozytywnie nastawionym do świata artystą. Zwielokrotnił tempo prac. Zaaferowany mocno interesował się młodzieżą. Dziećmi, młodym narybkiem, ludźmi wchodzącymi w dorosłe życie, szukał pozytywnych elementów, nadziei i siły, beztroski i optymizmu co to w młodych jest widoczny.
Powstały wtedy dziesiątki obrazów.
Ale jest taki jeden :)
M.in. w 1890r powstał Young man with cornflower.
Uwielbiam chabry :)
Jak byłem mały to mnóstwo bławatków rosło w okolicach Redy i pasły się tam kozy. Stary Rosjanin je tam trzymał w takim zagłębieniu z 300m od stacji SKM Reda.

Na tym obrazie nie ma optymizmu, ani dziewiczości. Młody mężczyzna z chabrem nie ma chęci, że chce się wejść w "dorosłe życie". Ma zastygnięty uśmiech w chwilowej ucieczce myśli, którą ciężko za każdym razem okupuje. Jest ciągle nieobecny mimo, że ma w głębi duszy samoświadomość, iż jakaś nieubłagana, niewidoczna siła zasysa już część ciała, część włosów swą mocą do innego świata, dorosłego. Do świata gdzie należy wstać o 7 rano i położyć się o 23. Gdzie wszystko ma przeznaczone miejsce i rytm. Gdzie jest więcej smutku niż radości. Czasem mam wrażenie, że zaraz wypluje ten kwiat i odchyli głowę do tyłu pozwalając na to, żeby los zrobił z nim co chce. A innym razem zdaje mnie się, że zagryzie w grymasie mocniej zęby i silnym szarpnięciem głowy wyrwie się tej sile tracąc przy tym kolejny raz garść włosów.
image

Uploaded with ImageShack.us

http://www.youtube.com/watch?v=qV7cWhmoG9w&feature=related
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: to może..

Taaa postmodernizm to ja sam jestem.
Rzecz jasna, że chodziło mnie o to co nastąpiło po impresjonizmie.
Czasem nie myślę co piszę identycznie jak ten u góry z obrazka. Mam zawiechę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

Buahahahahahaha
Pollock to chyba taka ryba.
Czy coś. Dobre mięsko ma. Dorszowate takie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

"Pollock to chyba taka ryba".
Wg portretu powyżej to raczej talerz ze sphagetti.
Zreszta wiele z jego obrazów wyglądało jak sałatki warzywne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

Wygląda jak talerz pełen węgorzy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

anemicznych węgorzy...
wolę skojarzenia ze sphagetti, bo te ze zwierzątkami zbaczają na niebezpieczną drogę, u której kresu leży akcja sprzed kilku miesięcy "pokaż kotku co masz w środku", czyli odrobaczanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

Po lewo od spaghetti jest kanciasty kredens na talerze i miski od Pollocka. Jak nic wypożyczali sobie nawzajem eksponaty do scenografii.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

talerze ma jak widać, Warhol.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

Ależ skąd - łorchol wtedy nalewał im pomidorówkę z puszki. Zupka była Andy'ego, spaghetti Jacksona, a talerze pożyczone z kredensu Marka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

Jest jeden element, który powoduje, że od długiego czasu powracam do tego konkretnego obrazu Madame Ginoux, pod nazwą 'Night cafe in Arles'. Ten element to oczy tej kobiety. Przeszywają mą duszę jak długim bagnetem.
Dziś staram się przypomnieć czy ja je gdzieś kiedyś już widziałem i do wniosku dochodzę, że tak. Całe wieki temu, podczas urokliwie deszczowego dnia na początku jakiejś wiosny. :)
Zabłądziłem wtedy i zmokłem niemiłosiernie.
Ale do celu ostatecznie dotarłem. W białej kurtce byłem :))
No dobra.
Jak kto chce zobaczyć to w muzeum Puszkina wisi.

image

Uploaded with ImageShack.us


Słucham sobie tego głośno dziś.
http://www.youtube.com/watch?v=60XzL_lMgZU
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wasze ulubione obrazy

i kociamber jest,
czyli jak należy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Grajdołki (165 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Wiersz o Gdyni (10 odpowiedzi)

Pilnie poszukuję wiersza dotyczącego miasta Gdynia? Jeśli ktoś zna jakiś to bardzo prosze o...

Zarabianie na kryptowalutach - Jaki podatek? Potrzebna DG? (7 odpowiedzi)

Witam, Chciałbym uzyskać informację na temat sposobu opodatkowania zarobku (osoba fizyczna)...