Robię ludziom m.in. ubezpieczenia podróżne. I przyznam szczerze, często żal mi de.. ściska, bo młodzi ludzie robią sobie takie wycieczki, o których za moich czasów tylko w telewizorze od Halika miałem okazję usłyszeć.
Teraz to standard i niewiele droższy od wycieczki do Zakopanego ;)
Mój znajomy, prawie syn (bez względu, jak się ktoś odniesie do tego sformułowania) wrócił kilka dni temu z Islandii.
Nie miałem okazji jeszcze z nim pogadać. Ale myślę, że zrobiła ona nawet na Nim wrażenie.
To są te chwile, kiedy człowiek klęka przed Stwórcą/Naturą i widzi, jakim pyłkiem jest.
Wystarczy porównać cały nasz arsenał nuklearny do małego pierdnięcia Ziemi, jakim był wybuch Krakatau.
0
2