Wołodyjowski...
Przypomniał mi się jeden "cytat" z Sienkiewicza:
"Wołodyjowski napotykał na stepie liczne kupy tatarskie".
Cytat pochodzi oczywiście z wypracowania z jęz. pol., a przypomniał mi się dzisiaj, kiedy wjechałem do pobliskiego lasu. Wyglądło to mniej więcej tak, jakby wszystkie "kupy tatarskie" stacjonowały tam przez pół zimy conajmniej, a w dodatku cała krzyżacka konnica spod Grunwaldu. Chyba stworzę nową dyscyplinę: HS (Horse ****) MTB... Czy konie nie mogą s**** gdzieś w polu i zagrodzie?! Czy konie mnie słyszą?! Co by było, gdyby rowerzyści wykonywali analogiczne czynności np. pod bramą stadniny? Ciekawe, czy spodobałoby się to "elitarnej" grupie snobów, którzy jeżdżą na koniach (bo nie umieją jeździć rowerem)? Kiedy wreszcie doczekamy się zakazu poruszania się konno po szlakach rowerowych??? Poszły konie po żelbetonie! Sio!
"Wołodyjowski napotykał na stepie liczne kupy tatarskie".
Cytat pochodzi oczywiście z wypracowania z jęz. pol., a przypomniał mi się dzisiaj, kiedy wjechałem do pobliskiego lasu. Wyglądło to mniej więcej tak, jakby wszystkie "kupy tatarskie" stacjonowały tam przez pół zimy conajmniej, a w dodatku cała krzyżacka konnica spod Grunwaldu. Chyba stworzę nową dyscyplinę: HS (Horse ****) MTB... Czy konie nie mogą s**** gdzieś w polu i zagrodzie?! Czy konie mnie słyszą?! Co by było, gdyby rowerzyści wykonywali analogiczne czynności np. pod bramą stadniny? Ciekawe, czy spodobałoby się to "elitarnej" grupie snobów, którzy jeżdżą na koniach (bo nie umieją jeździć rowerem)? Kiedy wreszcie doczekamy się zakazu poruszania się konno po szlakach rowerowych??? Poszły konie po żelbetonie! Sio!

