Wstydliwy temat..ale...
Pewnie temat wyda sie dla niektorych smieszny, ale pomyslalem sobie ze i tak go opisze-moze to zdaza sie innym tez...
a wiec
co powinienem jesc i co robic by mi sie chcialo (wiadomo co...), bo ostatnio w ogole mi sie nie chce..VIAGRA itp wynalazki nie wchodza w gre :-) zdrowy jestem jak byk (sprawdzone u Urologa)
wyglada to tak, ze jak nie trenuje lub jezdze tylko rekreacyjnie, to wszystko dziala jak trzeba, natomiast jak zaczalem powaznie jezdzic (czytaj realizacja planu treningowego), zaczely sie problemy...moze niedostatecznie sie regeneruje (nie zaniedbuje posilkow & sie suplementuje, ze tak powiem...), za malo sypiam (7-8h/dobe...)
HELP, bo jeszcze troche i moja Gir. pomysli ze ją zdradzam i przez to nie mam sily :-)
bede wdzieczny dozgonnie za rade!!!!
aha-prosze o powazne odpowiedzi
a wiec
co powinienem jesc i co robic by mi sie chcialo (wiadomo co...), bo ostatnio w ogole mi sie nie chce..VIAGRA itp wynalazki nie wchodza w gre :-) zdrowy jestem jak byk (sprawdzone u Urologa)
wyglada to tak, ze jak nie trenuje lub jezdze tylko rekreacyjnie, to wszystko dziala jak trzeba, natomiast jak zaczalem powaznie jezdzic (czytaj realizacja planu treningowego), zaczely sie problemy...moze niedostatecznie sie regeneruje (nie zaniedbuje posilkow & sie suplementuje, ze tak powiem...), za malo sypiam (7-8h/dobe...)
HELP, bo jeszcze troche i moja Gir. pomysli ze ją zdradzam i przez to nie mam sily :-)
bede wdzieczny dozgonnie za rade!!!!
aha-prosze o powazne odpowiedzi

