Wyzwanie?

Przerażają mnie te tłumy Harpaganów na TP - w tym roku ok. 150 osób! To chyba nie tak miało być.. Albo limit zmniejszyć albo utrudnić nawigację.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wyzwanie?

Przeszło aż 150 osób??????? Niemożliwe.. Przecież startowało koło 600 nawet jak 700, a ktoś mówił, że 20% poszło na drugą pętlę co znaczyło by, że prawie wszycy ci co poszli na drugą ukończyli?? To chyba nie jest zbyt fajna perspektywa. Poczekajmy na oficlajne wyniki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wyzwanie?

Wynik już są, co prawda nieoficjalne ale raczej liczba Harpaganów się nie zmieni.. Spójrzmy na TR, tylko 2 osoby ukończyły całośc. Moim zdaniem może AŻ tak bardzo nie należy uekstremalniać zabawy, ale jakieś utrudnienie by się przydało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wyzwanie?

Racja, to było niespodziewane. Ogrom zwycięzców.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wyzwanie?

Pogoda ładna, teren płaski, przecinki jak autostrady. nie bawił bym się w elitaryzowanie imprezy. Fakty sa takie i tyle. To już jest 30 edycja z mnóstwem osób o dużym doświadczeniu. To robi swoje. Jesteś wczorajszym Harpem? Ja nie chcę by ktoś uważał, że jest o mnie za dużo na liście 136 Harpaganów.
Pzdr Fisheart
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wyzwanie?

...na calej imprezie dopisala pogoda co mialo niewatpliwie spory wplyw na spora ilosc osob na mecie jak i pobicie samego rekordu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wyzwanie?

Tak, ukończyłem całość. Fisheart, może masz rację, prosta trasa, pogoda idealna, mocni zawodnicy.. Mimo wszystko liczę na to, że w przyszłym roku organizatorzy zwiększa poziom trudności.

PS. Broń boże nie zakładam, że nie zasługujesz na miano tytułu Harpagana!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wyzwanie?

Dajcie satysfakcję też innym. Harpagan polega na przejściu 100 km w odpowiednim czasie idąc kolejnymi PK. Jak ktoś to zrobi to jest Harpaganem.
O ilości Harpaganów decyduje wiele czynników, z których niektóre zostały już wymienione: bardzo dobra pogoda, księżycowa noc (prawie pełnia). Nie zauważyłem, aby PK było lokalizowane łatwiej. Ludzie chodzący na kolejne Harpy też zdobywają doświadczenie i w tych samych warunkach co poprzednio chcą sięgnąć po tytuł. Szedłem z kolegą, który miał ogrmone (jak na moje możliwości) tempo marszu, spore doświadczenie nawigacyjne (nawigował rewelacyjnie) i w końcu uczestnicząc po raz piąty został Harpaganem. W tym miejscu po raz pierwszy serdecznie mu gratuluję, bo w pełni sobie zasłużył na ten tytuł.
Poczekajcie na oficjalne wyniki. Ja zrobiłem pierwszą pętlę w rewelacyjnym (dla mnie) czasie i wziąłem mapę na drugą pętlę. Ale do PK 9 już nie dotarłem.
Gratuluję wszystkim Harpaganom.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wyzwanie?

Święte słowa Jart! O to moim zdaniem chodzi w Harpaganie. Ukończyłem go i zdobyłem tytuł ale dla mnie ważne było przejść tyle ile będę mógł. Po drugiej pętli po każdym PK robiłem odległość, której nigdy nie wcześniej nie przeszedłem. Klasyfikacje są dla tych dla którch to ważne. Bez względu na wynik sam przed sobą wiesz czy jesteś Harpem. Pozdrowienia. fisheart
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wyzwanie?

Cześć Jarek !!!
Z tą nawigacją wcale nie było, aż tak dobrze :) Przed 6-tką błądziliśmy przez zagajnik. Za to świetnie nawigował Łukasz (Stefan).
Gratuluję , że jednak ruszyłeś dalej. Może uda Ci się następnym razem.

Przyłączam się do opinii, że była to wyjątkowo łatwa edycja Harpagana. Płaski teren, piękne przecinki i piękna pogoda to duże ułatwienie. Zdobyty tytuł uważam jednak za wpełni wartościowy. Setkę trzeba było przejść, szukać punktów i pokonać własne zmęczenie. Bardzo dużo daje zdobyte wcześniej doświadczenie. Na trasie rozmawiałem z kilkoma osobami i większość z nich startowała wcześniej kilka razy. To właśnie jest piękne, że ludzie startują wiele razy. Na Harpaganie wiele się można nauczyć i poznać ciekawych ludzi :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wyzwanie?

Trasa 30 edycji Harpagana wcale nie była mniej ambitna od poprzednich. Na odczucie poziomu trudności składa się wiele czynników:
1. Pogoda - tym razem była wprost idealna, bez deszczu, niez a zimno, nie za gorąco, zamglenia tylko lokalne i ten księżyc, który oświetlał drogę.
2. Teren - w miarę płaski z prostymi jak drut, niezarośniętymi przecinkami i dobrze utrzymanymi drogami w przecinkach, bagienka nieliczne i niezbyt rozległe. Drobnym utrudnieniem była duża ilość piachu.
3. Mapa - niby taka, jak zawsze - kserówka z topograficznej 50-ki w układzie wsp. z 1965 roku, ale tym razem kserokopie dobrej jakości, nadto numeracja działów leśnych zgodna z rzeczywistością (co oznacza, że po prostu od lat jej nie zmieniano), więc nawet tam, gdzie układ dróg minimalnie się nie zgadzał, łatwo było po numerach określić swoją pozycję.
4. Doświadczenie - wystarczy spojrzeć na listę startową, by zobaczyć mnóstwo nazwisk ludzi, którz startują na tej i podobnych imprezach, a jest ich coraz więcej; osoby słabsze w nawigacji miały możliwość podłączenia się do tych, którzy radzą sobie w terenie dobrze, których znają już z innych rajdów lub poprzednich edycji.
Tak się złożyło, że sprzyjające warunki pozwoliły na ukończenie trasy pieszej licznej grupie startujących, co wcale nie oznacza, że podobna trasa w innym rejonie i przy podłej pogodzie byłaby oceniana jako równie łatwa. Moim zdaniem nie ma żadnych powodów, by Harpagana sztucznie utrudniać, a jak komuś za łatwo, niech spróbuje sił na trudniejszych imprezach, choćby na Kieracie, na który wszystkich chętnych zapraszam.
Serdecznie gratuluję wszystkim, którzy walczyli, a szcególnie tym, którzy startując pierwszy raz osiągnęli metę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Wyzwanie?

Wesoły Jędruś napisał(a):

> Trasa 30 edycji Harpagana wcale nie była mniej ambitna od
> poprzednich. Na odczucie poziomu trudności składa się wiele
> czynników:
> (...)
> 4. Doświadczenie - wystarczy spojrzeć na listę startową, by
> zobaczyć mnóstwo nazwisk ludzi, którz startują na tej i
> podobnych imprezach, a jest ich coraz więcej; osoby słabsze w
> nawigacji miały możliwość podłączenia się do tych, którzy radzą
> sobie w terenie dobrze, których znają już z innych rajdów lub
> poprzednich edycji.
> Tak się złożyło, że sprzyjające warunki pozwoliły na ukończenie
> trasy pieszej licznej grupie startujących, co wcale nie
> oznacza, że podobna trasa w innym rejonie i przy podłej
> pogodzie byłaby oceniana jako równie łatwa. Moim zdaniem nie ma
> żadnych powodów, by Harpagana sztucznie utrudniać, a jak komuś
> za łatwo, niech spróbuje sił na trudniejszych imprezach, choćby
> na Kieracie, na który wszystkich chętnych zapraszam.
> Serdecznie gratuluję wszystkim, którzy walczyli, a szcególnie
> tym, którzy startując pierwszy raz osiągnęli metę.

I o to własnie chodzi! Dziękuję za kolejne poparcie (wcześniej w sprawie tych ambitnych nowicjuszy przed H-30). Ja wystartowałem po raz czwarty. orgom doświadczen z poprzednich. jednak ten potraktowałem eksperymantalnie, aby zebrać doświadczenia od fachowców, którzy już Harpa zaliczyli. Efekt - tempo zabójcze, ale zobaczyłem jak nawigują (dla mnie mistrzostwo świata), na pierwszej pętli byłem w rewelacyjnym czasie, co okupiłem takim stanem nóg (zesztywnienie), że zdobycie bliskiego PK 9 było już niemozliwe. Satysfakcja wielka, bo takiego rekordu już nie poprawię (teraz już własne tempo i ostrożna nawigacja na miarę sił) i na PK 8 widziałem samego Wesołego Jedrusia, który studiował mapę przed drugą pętlą. To pozwoliło mi na wniosek, że musiał przyjść niedawno. Wstępne wyniki to potwierdziły. Nadrobię jeszcze kondycję (chociaż dotąd myślałem, ze mam w miarę dobrą), to i może dotrzymam kroku najlepszym.
Serdecznie pozdrowienia dla WJ i reszty ekipy.
Harpagan dla wszystkich, a nie tylko dla najlepszych! :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0