Z OSTATNIEJ CHWILI!
Z OSTATNIEJ CHWILI!
Po gruntownych badaniach moczu Władze Pro Tour postanowiły przyznać zwycięstwo w Tour de France zawodnikowi najmniej naszprycowanemu ze wszystkich. Któż to będzie? W oczekiwaniu na wyłonienie zwycięzcy emocje sięgają zenitu. Zasoby moczu strzeżone są w Sevre pod Paryżem przez specjalne siły żandarmerii francuskiej i gwardii narodowej, a także przez przybyłych w tym celu ze Stanów Zjednoczonych agentów CIA, FBI i NBA.
Władze zawodowej grupy kolarskiej Phonak już zapowiedziały, że wyrzucą z grona zawodników Foyda Landisa, jeśli okaże się, że próbka "B" też jest "be". Beeeeeeee. :(
Władze UCI rozważają propozycję francuskiej federacji kolarskiej, by w przyszłorocznych wyścigach cyklu Pro Tour wszyscy zawodnicy byli wyposażeni w cewnik na stałe zaimplementowany na czas trwania wyścigu. Umożliwi to podczas jazdy pobieranie co 12 minut próbki moczu, która będzie następnie poddawana bieżącej analizie na trasie. Istnieje nadzieja, że w ten sposób z dużym prawdopodobieństwem wyeliminowana zostanie najmniejsza nawet możliwość oszustwa dopingowego. Kto wie? Na dwoje cewka wróżyła...
UCI zdementowała pogłoski, jakoby część działaczy organizacji wraz z grupą wybitnych indywidualności niedozwolonego dopingu kolarskiego zamierzało stworzyć konkurencyjny wobec Pro Tour elitarny cykl Cox Tour, w którym prawo startu mieliby tylko zawodnicy przyłapani przynajmniej czterokrotnie na dopingu i ścigający się wyłącznie pod wpływem niedozwolonych specyfików. Oprócz klasyfikacji generalnej cykl miałby mieć rzekomo także klasyfikacje specjalne: Najlepszy po EPO (koszulka koloru skrzepu), Najlepszy po testosteronie (koszulka czerwona), Najlepszy po amfetaminie (kremowa koszulka). Jak zapewniają władze UCI, jest to plotka nie mająca żadnego potwierdzenia w rzeczywistości. Uff! Ulżyło nam!
Po gruntownych badaniach moczu Władze Pro Tour postanowiły przyznać zwycięstwo w Tour de France zawodnikowi najmniej naszprycowanemu ze wszystkich. Któż to będzie? W oczekiwaniu na wyłonienie zwycięzcy emocje sięgają zenitu. Zasoby moczu strzeżone są w Sevre pod Paryżem przez specjalne siły żandarmerii francuskiej i gwardii narodowej, a także przez przybyłych w tym celu ze Stanów Zjednoczonych agentów CIA, FBI i NBA.
Władze zawodowej grupy kolarskiej Phonak już zapowiedziały, że wyrzucą z grona zawodników Foyda Landisa, jeśli okaże się, że próbka "B" też jest "be". Beeeeeeee. :(
Władze UCI rozważają propozycję francuskiej federacji kolarskiej, by w przyszłorocznych wyścigach cyklu Pro Tour wszyscy zawodnicy byli wyposażeni w cewnik na stałe zaimplementowany na czas trwania wyścigu. Umożliwi to podczas jazdy pobieranie co 12 minut próbki moczu, która będzie następnie poddawana bieżącej analizie na trasie. Istnieje nadzieja, że w ten sposób z dużym prawdopodobieństwem wyeliminowana zostanie najmniejsza nawet możliwość oszustwa dopingowego. Kto wie? Na dwoje cewka wróżyła...
UCI zdementowała pogłoski, jakoby część działaczy organizacji wraz z grupą wybitnych indywidualności niedozwolonego dopingu kolarskiego zamierzało stworzyć konkurencyjny wobec Pro Tour elitarny cykl Cox Tour, w którym prawo startu mieliby tylko zawodnicy przyłapani przynajmniej czterokrotnie na dopingu i ścigający się wyłącznie pod wpływem niedozwolonych specyfików. Oprócz klasyfikacji generalnej cykl miałby mieć rzekomo także klasyfikacje specjalne: Najlepszy po EPO (koszulka koloru skrzepu), Najlepszy po testosteronie (koszulka czerwona), Najlepszy po amfetaminie (kremowa koszulka). Jak zapewniają władze UCI, jest to plotka nie mająca żadnego potwierdzenia w rzeczywistości. Uff! Ulżyło nam!

