dobra rozrywka
Nie mogę powiedzieć, że źle się bawiłam.
Zagadka była ciekawa, a Ben Afleck świetnie do niej pasował. Ma opinię chłopca z drewna, więc jest idealny do tej roli. W jednym z zabawniejszych momentów filmu adwokat bohatera mówi zresztą o jego drewnianej twarzy - takie oczko do widza :)
To właśnie humor, szczególnie ten na granicy absurdu czy dobrego smaku sprawił, że nie żałuję pójścia do kina. Pewnie już nie będę chciała zobaczyć tego filmu drugi raz, ale mogę polecić jako dobrą rozrywkę.
1
1