Ha!
Lojalność to już tylko w słowniku stoi pod literką "L".
Nie ma tego już Bracie Zakonny.
Kobiety po prostu kłamią i łżą tylko nazywają to inaczej.
Żebyś Ty wiedział ile ja mam kumpli naprawdę poranionych przez kobiety.
Czyli jak należy. A ja mam w kuchni zaczyn z samych malin.
Będzie do czerwonego agrestu za dwa dni. Dorzucę też kilka garści rozwalonej białej porzeczki. Spece piłem rano w lesie.
Teraz dziką różę. Wciąż nie mogę skończyć pietnastaka.
A no i zamrażarę rozmroziłem i umyłem.
Nie lubię Steczkowskiej.
Korę i owszem.
http://www.youtube.com/watch?v=PZ_RPS3rZlg&feature=related