Mili Państwo!To jak zostałam przez Pana Kazmirowicza przeczy temu jak leczy się w prywatnych klinikach ludzi.Zachowanie Pana Doktora jest karygodne uwłaczające jego wykształceniu,chyba kultura osobista Pana Doktora nie idzie w parze z życzliwością dla drugiego człowieka.Umówiłam się na wizytę do prywatnej placówki leczniczej czekałam miesiąc czasu na wizytę i Pan doktor nie przyjął mnie.Sytuacja była bardzo groteskowa.Pan miał jakieś fochy,wyleciał z gabinetu i zaczął mi wymachiwać ręką że jest bardzo zajęty.Gratuluję podejścia i kolejnego straconego "klienta"(w rozumieniu prywatnej kliniki).Oto przykład jak się leczy ludzi.