Na pierwszy rzut oka wszystko wyglada bardzo sympatycznie, pani w rejestracji i dentystka mila, po czym krotki wywiad czy pacjent nie jest uczulony na żadne leki, po chwili dostaje się bez pytania znieczulenie, mimo iż zaznaczyłam,ze wczesniej obywałam sie bez.Wyleczenie zęba trwało 5 minut, jakis minimalny ubytek i odpowiedz dentystki na moje zapytanie o sens znieczulenia byla taka, ze dostalam najmniejsza dawke i przynajmniej nic nie czulam, no coz rzeczywiscie:)
po wszystkim dowiedziałam się, że mam cały dól do wymiany i dopiero bedzie bolało, zmienilam dentyste, na tym razem poleconego, i okazalo się, ze mam wszystkie zeby zdrowe!!! nie moglam w to uwierzyć! jak mozna tak oszukiwać!!!!