> wstydzę się żebrać
I słusznie.
Sezon na roboty dorywcze w budowlance raczej martwy.
Ale jest zima i pada (a przynajmniej padał) śnieg.
Weź szuflę i przejdź się rano po okolicznych zakładach usługowych czy sklepikach (małych, prywatnych, gdzie jest właściciel). Wielu z nich wolałoby dać parę złotych komuś niż samemu tracić na to czas.
Weź miotełkę i odśnieżaj rano sąsiadom auta. Niech se siedzą w środku i grzeją silnik.
Możliwości są - trzeba tylko chcieć. Stękanie na forum nic nie pomoże ;)
I nie epatuj tymi dwoma dniami - bo to śmieszne. Głodowałem (z wyboru) wielokrotnie w życiu. Najdłużej 42 dni. I naprawdę: żaden to wyczyn :D
> kredyt na glowie
Skoro ktoś dał Ci kredyt, to znaczy, że musiałeś mieć wówczas jakieś całkiem niezłe dochody. I co z nimi zrobiłeś? 100% na konsumpcję?
> nie beda mieli za co mnie pochować
Na to też jest rozwiązanie: możesz ofiarować swe ciało medycynie.
http://natemat.pl/47233,chesz-sie-przydac-po-smierci-przeznacz-zwloki-do-badan-naukowych-mamy-cale-rodziny