Re: bilet 24h
Poprawni to złe słowo. Bardziej chyba pasuje ułożeni życiowo w interpersonalnych relacjach, pomimo że My są piękni, młodzi i bogaci ;D Pewnie, że jeździłem na gapę i kanary łapały mnie nie tylko w Polsce bo w Niemczech i we Włoszech i zawsze płaciłem z marszu. Jednak po pierwsze, nie mam już 12 lat i wiem, że autobusy nie jeżdżą na wodę i lepiej posiedzieć w czyściutkim, klimatyzowanym, niezatłoczonym taborze z ogolonym pod krawatem kierowcą, co to zadowolonym ze swych zarobków jest człowiekiem, aniżeli w publicznym syfie, o który nikt nie dba bo nierentowny z założenia w atmosferze cwaniactwa i kiwania się nawzajem, gdzie "wszyscy zgadzają się ze sobą a będzie nadal tak jak jest" - jak to "ktoś" ładnie kiedyś śpiewał.
A po drugie to nawet w wieku lat 10 wiedziałem, że taka "frajda" kosztuje i że jeśli przyjdzie mi za nią zapłacić to rodzice wystawią mi rachunek i trzeba będzie zapłacić a nie łapy umywać kombinując na wszelkie możliwe strony. Grać to sobie można słowami a nie w ludzkich relacjach. Chodzi mi o zwykłą ludzką uczciwość. Do niej jednakże się nie dorasta, ani się nauczyć jej nie idzie. To się albo ma albo też nie. Albo się z mlekiem matki wysysa, albo trzeba poczekać jeszcze kilka pokoleń.
0
0