co jest wolnością..

a co ..raczej nie?
wydaje sie nam czasem ,ze jestesmy ludzmi wolnymi,bo mozemy wiele
-wybrac prace?..miejsce zamieszkania?..połaczyc sie z kims i zerwac,upic sie,rzucic nałóg?...swoj styl..mozemy poszukiwac ..z czego z jakich zrodeł--budowac swój swiatopoglad
zastanowic sie co jest matriksem a co moze juz nie.....odlaczyc sie,schowac gdzies--czy to wolnosc?
czy codziennie utrzymywac swoje status quow tłumie--nie dac sie zwariowac i w miare mozliwosci brac co ci pasuje a odrzucac,co mierzi

walczyc ,czy miec ogolnie gdzies,a za to dobrze zyczyc,nie pluc pod nogi innym

dlanie wonosc na pewno zwiazana jest z natura-im blizej jej tym wiecej wolnosci..reszty szukam....

co jest to wolnoscia dla was?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

Brawo za temat !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

Czuję się wolna kiedy to ja, sama, decyduję i wybieram rodzaj "niewolnictwa", któremu się oddaję...
Nie ludzie, nie pieniądze, nie choroba, nie nałogi...
Jak napisałaś, uciekam w Naturę i pracę fizyczną...
Z chęcią zamieniam "dom z betonu", w którym z nudów ludziom lęgną się w głowie robale, na warunki, w których wszystko trzeba sobie zorganizować.
Wolna czuję się z dala od ludzi, zwłaszcza tych płytkich, półżywych...
Chce mi się żyć! Z pokorą myślę o Potędze Wszechświata i jednocześnie rozpiera mnie radość, że jestem częścią tej Potęgi, żywą częścią.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

Isztar, napisanie słowa "penis" nie ocaliło Twojego wątku. Znowu zniknął. Może trzeba zapytać admina o powód likwidacji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

chłop na rencie zgłasza mnie komisji likwidacyjnej
a ta palic nie moze -bo ekologia
wyciac ,urznac łeb Hydrze..kontenta..widac
jakowe to znajomosci
nie chce konfabulowac
zeby nie obrazic

cichutko posiedze i odezwe poczekam
wszak zła z urodzenia jestem

dobrze ze kwasu nie preferuja:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

Wolność.
Dane mi było Ciebie poznać i poczuć w te piękne sierpniowe dni. Świat stał się inny, powietrzne dosłownie pachniało inaczej.
Czy pamiętacie jak jest być zakochanym?
Co się wtedy czuje , te "motyle w brzuchu"?
Mnie ta wolność była miłością. Miałem to szczęście być świadkiem jej przybycia.
Nie wyobrażam sobie już bez niej życia.
Przepraszam za ten może śmieszny patos, ale doprawdy warto dla niej żyć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

Jaqus---piekne to jest:)

ja tez .chociaz zakochana byłam nieraz..motylko tak wyraznie czułam tylko raz..i nie była to najwieksza miłosc ..krotka przy tym

przywracasz mi wiare w mezczyzn
i w miłosc tez:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

Ludzie są wolni bo wskazuje na to język giętki. Zaklajstruj niektórym usta a staną się nieszczęśliwi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: co jest wolnością..

Trzeba pamiętać, aby wolność nie szkodziła drugiemu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

No, napisałem język. Niby jak ranimy najczęściej ludzi. Poprzez język; słowa niczym papuga myśli kolorowa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

To proste.

W mniej niż 10 słowach:
Wolnością jest możliwość decydowania o swoim życiu i dobrach.

Oczywiście o ile nie wpływa to na życie/wolność innych ludzi.
Obecnie o wszystkim decyduje za Ciebie państwo.
image

Mi się tylko wydaje, czy cień po prawej ma mordę kaczora?

W Polsce nikt nie jest wolny, i od baaaaaaaardzo dawna nikt tu nie był wolny...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: co jest wolnością..

@Aradash:

Nieważne, czyją ma mordę. Od baaaaaardzo dawna, jak sam wspomniałeś, ludzie nie decydują o swoim życiu.
Przykłady z obrazka to tylko mały wycinek.
Najlepszym przykładem jest kwestia wychowania i edukacji dzieci.
O wszystkim decyduje Państwo. Rodzice jedynie swoje dzieci hodują i utrzymują.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: co jest wolnością..

Prawda, to z 'mordą' to tylko taka luźna uwaga - nie ma to najmniejszego znaczenia.

Co do dzieci nie zgodzę się do końca - znam dwa typy rodziców.

Typ pierwszy - debile
-traktują dzieci protekcjonalnie
-reagują na płacz (marudzenie - nie płacz jak dzieje się krzywda) uległością
-kupują więc co dziecko aktualnie chce
-dają kieszonkowe od tak za nic
-"przecież to tylko dziecko" ;DDD

Typ drugi - normalni
Przeciwieństwo powyższego.
Nie można traktować dzieci jak dzieci ;) - nie zawsze! nie w sytuacjach gdzie dziecko robi coś źle!
Nie czytacie ludzie książek?! Kogo ja pytam....
Dzieci im młodsze są tym bardziej chłoną otaczający je świat i to kształtuje je i ma wpływ na to jakie będą w przyszłości.

Jak od małego traktujesz dziecko jak debila - to wyrośnie na debila ;D
"Nic się nie stało dżonie, machałeś lodem jak popier***ny i ci wypadł, kupię ci 5 kolejnych żebyś niczego się nie nauczył i nie wyciągnął wniosków" ;)))

Dla mnie osobiście bomba - taki kmiot, jak go życie przemieli, bez poczucia własnej wartości, świetnie sprawdzi się jako mój ogrodnik na 1/4 za 300zł/mc ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: co jest wolnością..

Oczywiście rodzice to tylko jeden ze składników sumy na jaką wyrośnie bachor.
Ale szkoła ma na wychowanie niewielki wpływ - bardziej na wiedzę... a poziom nauczania w polskich szkołach to tragedia - i co roku (z tego co wiem) jest jeszcze bardziej obniżany :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: co jest wolnością..

@Aradash:

Każdy ma (powinien mieć) prawo wychować sobie debila.
Jednak większość rodziców jest normalna.

Kiedyś pisałem, że jestem zwolennikiem zniesienia obowiązku szkolnego.
Odezwały się głosy, że wówczas rodzice przestaną posyłać dzieci do szkół.
A ja się pytam: ilu znacie rodziców, których nie interesuje przyszłość dziecka a zatem i jego edukacja?
Jakiś odsetek z pewnością się znajdzie. Ale ludzie do kopania rowów i noszenia cegieł na budowach też są potrzebni.

Jakbym miał syna, tępego jak but, ale niezwykle robotnego i uzdolnionego manualnie, chciałbym móc go za szczyla posłać na terminatorkę do np. cieśli. Zamiast męczyć go wbijaniem kompletnie niepotrzebnych informacji w szkole.
W naszym systemie Prawo (a zatem Państwo) mi na to nie pozwala.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: co jest wolnością..

http://youtu.be/fkFGwQz_uqM?t=18

;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: co jest wolnością..

aradash przypomnij mi w jakim wieku masz dzieci ?.... sadyla pamiętam ;P
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

> sadyla pamiętam

Wypchaj się! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: co jest wolnością..

moje potencjalne dzieci regularnie lądują w koszu na śmieci bądź wsiąkają w prześcieradła ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: co jest wolnością..

Uważaj, Łowca zaraz napisze, że to prawie jak aborcja ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

...znaczy się dwóch kawalerów, którzy tylko teoretycznie wiedzą jak się robi dzieci (bo praktycznie nie ma dowodów na taką umiejętność ;P), którzy nigdy nie mieli dziecka pod opieką dłużej niż 3 dni, których wiedza teoretyczna na temat wychowywania dzieci jest równie zadziwiająco absolutna jak brak praktycznego doświadczenia w powyższym temacie, doznało u siebie ascendencji w roli rodzica... pozazdrościć ;P

A Prezes od przyszłego roku będzie kierowcą nr1 w McLaren Honda Formula 1 Team....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

@woder:

Kiedyś w jakiejś dyskusji o aborcji padło zdanie, że o prawie do aborcji powinny decydować jedynie jednostki posiadające macicę.
Odpowiedziałem, że zgodnie z tą logiką, o karze śmierci dla morderców powinni rozmawiać jedynie mordercy i ich ofiary.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: co jest wolnością..

@woder:

Dodam tylko: nie wiesz tego czy i jak długo pełniłem funkcję rodzica. A ja ze swojego życiorysu spowiadać ci się nie zamierzam.
Ale generalnie staram się nie zabierać głosu w kwestiach o których nie mam bladego pojęcia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

A na poważnie - kiedy się spojrzy na beznadziejnie niski procent ściągalności alimentów w Polsce, liczbę kobiet z dziećmi upośledzonymi pozostawianych przez partnerów oraz fakt, w jak dalekich tyłach państwo ma samotne matki z dziećmi... nie dziwię się kobietom, naprawdę...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

@sadyl
a ja wtedy chyba odpowiedziałem że w przypadkach nie dających się zakwalifikować do ogólnie przyjętych ram (gwałt, uszkodzenie płodu, zagrożenie dla życia)... ostateczna decyzja powinna należeć do samej zainteresowanej.
W drugim przypadku również jestem zdania że w ekstremalnych przypadkach odbiegających od ogólnie przyjętych ram o karze dla mordercy powinny decydować osoby najbliższe ofierze (np.rodzice), same ofiary morderców z oczywistych względów nie mogą (chociaż jak jest deklaracja dawcy organów, to i może być deklaracja w przypadku zabójstwa), dla morderców nie przewidywałbym prawa głosu. :P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

@sadyl
"Dodam tylko: nie wiesz tego czy i jak długo pełniłem funkcję rodzica. A ja ze swojego życiorysu spowiadać ci się nie zamierzam."

Pieseła ?! Jeżeli twój życiorys "splamił" się funkcją rodzica (dziecka z krwi i kości) to spokojnie pochwal się dostaniesz rozgrzeszenie nic nie stracisz ze swej dumy, macho pozostanie macho ;D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

> beznadziejnie niski procent ściągalności alimentów

Jest taki wyraz: "odpowiedzialność"
Widziały gały, komu d.. dały.

@woder:
Nie będę się chwalił. To naprawdę nie twoja sprawa, ani tym bardziej publiczna.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

@Widziały gały, komu d.. dały.

Możesz rozwinąć ?! :P pryszczaci są lepsi czy gorsi , ci z brzuszkiem ?! , jakieś dodatkowe wskazówki dla niewidomych ? ;]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

> Jest taki wyraz: "odpowiedzialność" Widziały gały, komu d.. dały.<

Aaa... rozumiem, panów odpowiedzialność nie obowiązuje, to panie są winne temu, że facet wziął udział w powstaniu nowego życia, dał nogę i nie płaci...
No cóż, przy takiej argumentacji tym bardziej nie dziwię się kobietom...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

@Wiewióra:

Oczywiście, że na facetach spoczywa odpowiedzialność. Nawet bardziej niż na kobietach... bo są (powinni być) facetami właśnie.
Ale to kobiety (za wyjątkiem gwałtu) decydują KOMU zawierzają życie swojego przyszłego potomstwa.

Opowiem Ci coś.
Moja koleżanka opowiadała mi kiedyś, jakim gnojkiem był jej były. Tzn tatuś jej przyszłego dziecka.
I kiedy tatuś nawet nie pofatygował się, żeby odebrać Ją ze szpitala po porodzie, miarka się przebrała. Spakowała manatki i przeprowadziła się z noworodkiem do rodziców.
Ja, nieco zaskoczony, pytam się Jej: "No dobra... ale przecież Ty masz z nim dwójkę dzieci".
Nieco zmieszana odpowiedziała: "No wiesz... tak wyszło".

Komentarz wydaje mi się zbyteczny.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

@Squirrel-lka
przypomnij tylko, bo mi umknęło "nie dziwię się kobietom..." że co ?!
że chcą się kochać bez zabezpieczenia, ale nie chcą dzieci mieć ?! czy
że chcą aborcji, bo w Polsce jest niska ściągalność alimentów ?! czy
czemu się nie dziwisz ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Tak, tu masz sporo racji, Sadylu

Kobiety znacznie dłużej, często wbrew wewnętrznemu przekonaniu, intuicji i faktom wierzą, że 'sie ułoży', że coś się zmieni na lepsze. Często, o wiele zbyt często, ulegają w tej mierze presji otoczenia, rodziny (czasami i kościoła), że powinny trwać na posterunku chociaż jasno widać - należy wiać jak najdalej... I możliwie jak najszybciej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

Możesz tu wstawić, co zechcesz, wdr - całość zamyka się w poczuciu bezpieczeństwa.
Kobiety chcą mieć pewność, że bedzie je stać na utrzymanie dziecka, że w razie kłopotów typu ciężki niedorozwój skutkujący kalectwem i ułomnościami do końca życia nie zostaną z tym same, jak to często (zbyt często!) ma miejsce dzisiaj. Chcą też wiedzieć, że będą miały gdzie wrócić po porodzie i macierzyńskim - nie staną sie nagle pracownikami entej kategorii, pierwszymi do odstrzału... Panowie rozumieją to dopiero wtedy, gdy nagle po 'tacierzyńskim' dotyka ich taka sytuacja; niedawno czytałam gdzieś art. o takim zawiedzionym tacie - nagle chłopina zrozumiał, z czym borykają się kobiety;)
I tak dalej...
Kobiety chcą decydować o swoich prawach, prawo do reprodukcji jest jednym z nich. A nawet w tej kwestii mają mniej do powiedzenia niż panowie: podwiazanie jajników jest w Polsce niedopuszczalne, ale nasieniowodów już tak... Tylko pod pozorem, że to pierwsze niesie za sobą niedowracalne skutki.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

@Wiewióra:

A przepraszam bardzo... czy wprowadzono w Polsce zakaz antykoncepcji?
Nie wolno sobie założyć np. wkładki domacicznej?
TV nie oglądam, to może jakieś zmiany mi umknęły ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

"Możesz tu wstawić, co zechcesz, wdr"

ja sobie mogę wstawić co chcę, ale wtedy nie poznam co tak naprawdę miałaś w tym przypadku na myśli... coś konkretnego czy tylko rzuciłaś takim zasłyszanym gdzieś wcześniej frazesem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

@ Sadyl, jest blisko...
W środowiskach radykalnej ochrony życia jeszcze nie poczętego coraz częściej słychać postulaty o ograniczeniu tak środków antykoncepcyjnych w formie tabletek, jak i wkładek. Znajoma nagrała ostatnio telefonem tego typu rozmowy, szczęka mi opadła. Dodaj do tego apele tuzów intelektu typu p. Terlikowski apelujący do dzieci o przebijanie prezerwatyw...
Ps. Tego typu projekt już zresztą trafił do sejmu, w trybie petycji co prawda, więc nie zobowiązuje parlamentu do zajęcia się nim, ale wiem od osób dobrze poinformowanych, że są ogromne naciski na jego wdrożenie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

@Wiewióra:

Ulegasz medialnej panice, zręcznie oczywiście nakręcanej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Sadylu, wrócimy do tematu w odpowiedniej chwili, jeśli pozwolisz, dobrze?

Jeszcze kilka miesięcy temu też kilku panów zarzuciło uleganie panice, po czym półgębkiem... przyznało mi rację;) Też myśleli że pewne scenariusze są niemożliwe... a tu zonk. Podobnie zresztą było z NGOsami - jakieś 2 miechy do tyłu była luźna rozmowa z decydentami kilku fundacji, przestrzegałam przed prawdopodobnym scenariuszem, bo już to i owo rysowało się na horyzoncie. Hihihi.. hahaha no co ty mała pie...sz!
A teraz pytania - no skad, q.wa, wiedziałaś?!
Z fusów po kawie mi wyszło, q.wa:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

@sadyl
One się po prostu boja, że przytyją od tabletek...
Ale żeby dać jakiemuś przypadkowemu kolesiowi poznanemu tego samego wieczora w knajpie to już problemów nie ma ;)

@Ruda:
"Kobiety znacznie dłużej, często wbrew wewnętrznemu przekonaniu, intuicji i faktom wierzą, że 'sie ułoży', że coś się zmieni na lepsze."

"się ułoży" - g*wno się ułoży... NIGDY się nie ułoży...
już pisałem:
"jestem z nim bo łobuz kocha najmocniej, przy mnie na pewno się zmieni / ja go zmienię"
x5
a potem:
"samotna matka 3x dzieci pozna ułożonego spokojnego mężczyznę"
;))))
A najlepsze jest to, że.. Wy się nie uczycie na błędach innych kobiet!
Jakim cudem jest to możliwe!? Nie wiem...

@wdr
"dwóch kawalerów doznało u siebie ascendencji w roli rodzica"
wiedza jest w książkach, nie trzeba lecieć w kosmos żeby wiedzieć jaka tam jest temperatura
tak samo nie trzeba mieć dzieci żeby wiedzieć jakie skutki i konsekwencje niosą za sobą poszczególne metody wychowawcze (lub ich całkowity brak)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

@sadyl

>Ale to kobiety (za wyjątkiem gwałtu) decydują KOMU zawierzają życie swojego przyszłego potomstwa.

Z całym szacunkiem, ale za wyjątkiem gwałtu, mówimy o dobrowolnej relacji mężczyzny i kobiety. Dlaczego wiec to kobiety miałyby decydować komu zawierzaja życie potomstwa. Ta decyzja, poza gwałtem jest chyba dobrowolną decyzją obojga.

Wyczuwam jakieś pozostałości fantazji fallicznych podróżujących w kierunku kobiecych dominacji.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

Jak Ty niewiele wiesz o relacjach damsko-męskich i biologii...
Z ewolucyjnego punktu widzenia Twoje ciało jest wciąż w jaskini.
Mówimy tu o dżentelmenach porzucających kobiety z dziećmi - chyba wszyscy zgodzimy się że takowi nie reprezentują sobą absolutnie żadnych wartości. Są to zazwyczaj lekko lub mocniej upośledzeni umysłowo ludzie, którzy nie kierują się rozumem ale popędem - jak zwierzęta. Ty nurku powinieneś to doskonale rozumieć.

"Kobieta", która 'daje' takiemu osobnikowi z całą pewnością nie ma zbyt wiele więcej szarych komórek od swojego wybranka... Różnica tkwi w częstotliwości z jaką osobniki danej płci chcą pociupciać - ci chłopcy chcą zawsze, te 'kobiety' niekoniecznie - to od tych ostatnich więc zależy czy do zbliżenia dojdzie czy nie.

Nie mówię oczywiście o całej populacji, bo im więcej szarych komórek tym bardziej ta granica się zaciera. Nie wiem czy ktoś normalny miałby przyjemność pukać dziewczynę, która nie umie się wysłowić ;) Wyżej mowa o patologii porzucającej matki z dziećmi i 'matkach', które pozwalają żeby zapłodnili je neandertalczycy.

Ty skydiver oczywiście jak zwykle niewiele zrozumiałeś, ale głos trzeba było zabrać, prawda?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

>Z ewolucyjnego punktu widzenia Twoje ciało jest wciąż w jaskini.
Jak do tego doszedłeś ?

>Są to zazwyczaj lekko lub mocniej upośledzeni umysłowo ludzie, którzy nie kierują się rozumem ale popędem - jak zwierzęta.
A w którym miejscu przebiega granica pomiędzy seksem inteligencji i 'lekko lub mocniej upośledzonych' ? Inteligencja ciupcia odpowiedzialnie a biedota umysłowa głupio ? Brawo ! Cóż za mądrość !

Osobiste przytyki puszczam mimo uszu, ponieważ nie wnoszą nic do dyskusji a świadczą tylko o twojej kulturze, a raczej jej braku.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Na swój prywatny użytek poszerzam ten zakres o partnerów, jak zresztą większość pań;)

"Osobiste przytyki puszczam mimo uszu"
W 15 innych wątkach nie odpuściłeś. Dzidziuś nam dorasta!

"Jak do tego doszedłeś ?"
Przeczytałem w mądrej książce, polecam od czasu do czasu.
10 000 lat jest jak mrugnięcie oka - instynkty ludzkie w takim czasie niewiele są się w stanie zmienić.
Podstawowym instynktem każdego zwierzęcia jest chęć rozmnażania się - nie wiesz tego?
Zwierzęta rozmnażają się nawet kosztem własnego życia.
Taki sebix z dyskoteki lub jakaś karyna niewiele się pod tym względem od zwierząt różnią.
Reszta ludzi natomiast - patrz punkt niżej...

"A w którym miejscu przebiega granica pomiędzy seksem inteligencji i 'lekko lub mocniej upośledzonych' ?"
Granica jest płynna. Zależy np. od sytuacji, od zaufania i od okresu znajomości.
Wyznaczać ją może np. fakt czy dana para się zabezpiecza. Nie wpadłeś na to? wow...

"Inteligencja ciupcia odpowiedzialnie a biedota umysłowa głupio ?
Brawo ! Cóż za mądrość !"
To nie żadna mądrość tylko obserwacja wynikająca z faktów, co udowodniłem 3 linijki wyżej ;) Nie słyszałeś w swoim życiu o prezerwatywach? Pewnie nie słyszałeś... Czy może mocodawca zabronił Ci używać?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Panie/Panowie : są jakieś zasady na forum. Jedną z nich jest wypowiadanie się na temat. Potraficie swoim ględzeniem tak zanieczyścić temat wiodący, że po kilku dniach ni cholery nie wiadomo o co chodzi. Stosujecie ponadto jakieś "grypsy" i sobie wiadome znaki i skróty. Przenieście swoją dyskusję na osobny wątek.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Obawiam się, że ukierunkowujesz ten wpis pod złym adresem ;)

1. To nie ja zmieniłem temat.
2. Gdy przejrzysz 100 innych wcześniejszych wątków, dojdziesz do wniosku że jest to zachowanie występujące na tym forum NAGMINNIE stosowane przez praktycznie wszystkich. Tak więc mylisz się pisząc, że zasadą na tym forum jest wypowiadanie się na temat. Śmiem twierdzić, że zasada jest zupełnie odwrotna - przejrzyj 100 przypadkowych wątków, ja Cię tylko informuję nie ja te wątki spamowałem ;)
3. To nie ode mnie masz już dwie łapki w dół :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

@Jaq:

Dygresyjność wątków stanowi główną urodę tego Forum.
Administracja z tym nie walczy, bo by je zabiła.
Trza się po prostu przyzwyczaić ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Można i tak działać, ale gdy w jednym temacie pojawia się kilka wątków, odpowiedzi redaguje się pod różnymi tytułami, do tych różnych tytułów udziela się kolejnych odpowiedzi nie pilnując wątku do którego się odnosi, to powstaje coś co jest zrozumiałe tylko dla was. Ktoś kto chce się włączyć do dyskusji traci rozeznanie i może nie wiedzieć czy np. łowcę trzeba już obsobaczyć, czy jeszcze go prowokować ?
Raaaaatuuuunku !
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Chcecie się ponabijać?

To widzieli?
http://forum.trojmiasto.pl/Jasnowidz-Inka-jaka-sprawdzalnosc-t586689,1,130.html

Typiara właśnie napisała (tzn nie zdając sobie sprawy z tego co pisze - jak większość tu na forum ;) ), że z ~23mld kombinacji zdarza jej się wyciągnąć te same karty w tej samej kolejności ;)
Kart jest 8, więc po uwzględnieniu kolejności będzie....
Jeśli się nie mylę 23,5mld * 8! sposobów :DDDDDDDD
Ale jej się CZĘSTO udaje!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

@jaq:

Bywały czasy, kiedy dyskusję prowadziło się w kilku wątkach jednocześnie.
Była ona zrozumiała tylko i wyłącznie w danym momencie, dla jej uczestników. Gdyby ktoś później chciał ją zrozumieć, musiałby odnaleźć wszystkie te wątki i posklejać czasowo, a to praktycznie niemożliwe.

Przyznam rację, że aby NAPRAWDĘ zagłębić się w Forum, trza na nim troszkę posiedzieć.
Poznaje się ludzi, nawet jeśli zmieniają nick. Po stylu choćby.
Ale w tym akurat nic złego ;)

@Aradash:
Straszną staroć wykopałeś i wszyscy z pewnością ją widzieli ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

> Wyznaczać ją może np. fakt czy dana para się zabezpiecza.

Ale skoro rozmawiamy o nieodpowiedzialnym rodzicielstwie, to chyba się nie zabezpiecza. Zostawić kobietę z dzieckiem potrafi 'sebix z dyskoteki' tak samo jak 'pan prezes, który zrobił dziecko sekretarce'.

Ps. Czy to już jest offtopic, bo dyskusja zeszła na inny temat ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

@sadyl:
"Straszną staroć wykopałeś i wszyscy z pewnością ją widzieli ;)"
Nie ja, tylko jakaś "Anna" która najpierw twierdzi, że była u tej 'wróżbitki' a potem że sama stawia tarota ;)))))))

Chyba się dziewczę pogubiło i zapomniało co pisało 10 dni wcześniej ;)

@szambonurek
"Zostawić kobietę z dzieckiem potrafi 'sebix z dyskoteki' tak samo jak 'pan prezes, który zrobił dziecko sekretarce'."
No i? To tylko potwierdza moją tezę kochany :) ty natomiast błędnie zakładasz, że pan prezes i sekretarka czymkolwiek różnią się od karyny i sebixa.
Intelektualnie niczym się nie różnią... Po prostu (być może) są nieco starsi - inteligencja z wiekiem nie rośnie. Zajmowanie przez nich innych stanowisk i inny status społeczny również NIJAK wpływa na to co pisałem. Ciężko mi wymagać od Ciebie logicznego myślenia ale postaraj się chociaż trochę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Kilka postów wyżej twierdziłeś, ze granica jest płynna.
W poście powyżej okazuje się, ze granicy nie ma.

Nie wykazałeś tez dlaczego to kobiecie przypada rola doboru partnera w sytuacji, gdy seks jest dobrowolny.

Słabo jak na kogoś, kto zjadł wszystkie rozumy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Nie rozumiesz co do Ciebie napisałem, najwyraźniej rozumiesz tylko wyzwiska ;)

Spróbujmy jeszcze raz, obnażając przy okazji Twój brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.

Napisałem jak byk, że granica jest płynna.
Wciąż nie rozumiesz, że brak różnicy między prezesem a sebixem nie zmienia faktu, ze granica wciąż jest płynna.

Nie podałeś ile czasu się znali wcześniej, czy byli po %, czy mieli jednocześnie innych partnerów i nie podałeś setki innych czynników ;)))

"Nie wykazałeś tez dlaczego to kobiecie przypada rola doboru partnera w sytuacji, gdy seks jest dobrowolny."
Dokładnie to wypunktowałem, po prostu nie zrozumiałeś.
Przeczytaj jeszcze raz post z 2016-11-30 20:30
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

@Aradash
wiedza jest w książkach, nie trzeba lecieć w kosmos żeby wiedzieć jaka tam jest temperatura...

w książkach jest też wiedza na temat jazdy samochodem, a jednak nie wyobrażam sobie sytuacji, w której instruktorzy nauki jazdy uczą kursantów mając tylko wiedzę zdobytą z książek bez żadnej praktycznej umiejętności jazdy. ;P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

A czego uczysz się zanim w ogóle pozwolą Ci wsiąść do samochodu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

@Aradash
Ależ nie zaprzeczam - teorię masz opanowaną - teraz pozostaje zdobyć jeszcze trochę praktyki i już będziesz miał czarny pas jako tatuś. A na razie to zaproponowałbym pozostanie tym kursantem niż zabawę w instruktora jazdy, bo jak być powinno to każdy dobrze wie tylko że niestety, ale rzeczywistość często tą teorię wywraca do góry nogami.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

"bo jak być powinno to każdy dobrze wie"
Aaaaa.... To dlatego dzieci dostają hajs za frajer, a rudzice ignorują swoje dzieci robiące co im się podoba np. w marketach.
Bo każdy wie jak być powinno...

..."tylko że niestety, ale rzeczywistość często tą teorię wywraca do góry nogami"
Tzn że co? Że matka jest zbyt zajęta w patrzeniem w ekran i odpisywaniem kochankowi zamiast zająć się dzieckiem męża? :|

Nie sądzę...

Oni NIE wiedzą "jak być powinno" - i w tym problem.
A jeszcze gorsze jest to, że nie znają konsekwencji swojej ignorancji - ale już niedługo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

>Oni NIE wiedzą "jak być powinno" - i w tym problem

Powiedział tatuś podczas gdy dzieci wsiąkały w prześcieradło.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Naśladowanie to najwyższa forma pochlebstwa, więc będzie cytat:
"Osobiste przytyki puszczam mimo uszu, ponieważ nie wnoszą nic do dyskusji a świadczą tylko o twojej kulturze, a raczej jej braku."

Jesteś hipokrytą i to ogromnym.

Mało tego, nie odniosłeś się - jak zwykle - do meritum.
Typowe dla niewiele pojmującej klasy robotniczej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

> Jesteś hipokrytą i to ogromnym.
> Naśladowanie to najwyższa forma pochlebstwa

Na pewno wszyscy pamiętają twoją poprzednią sygnaturkę.

> Typowe dla niewiele pojmującej klasy robotniczej.
Skoro ci lepiej, to niech będzie.
Dla mnie akurat przynależność do klasy robotniczej to powód do dumy, bo w przeciwieństwie do klasy nierobów, ta przynależność daje satysfakcję.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Ja pamiętam, moja poprzednia sygnaturka również miała " " :)

Zaraz zaraz, panie kolego, nie dorabiaj tutaj własnych teorii do pojęć których nie rozumiesz.
Dlaczego używasz słów/zwrotów, których znaczenia nie pojmujesz?

Przynależność do klasy robotniczej nie oznacza, że masz pracę.

Oznacza natomiast - zgodnie z definicją - że należysz do najbardziej ubogiej na umyśle części społeczeństwa która do niczego innego poza prostą ciężką fizyczną pracą się nie nadaje :) A to już nie jest powód do dumy... Brak jakichkolwiek umiejętności oraz zdolności do nabycia tych umiejętności w szkole/na kursach uważasz za powód do dumy?! Albo nie zrozumiałeś zupełnie - po raz wtóry - o czym mowa a mimo tego zabrałeś głos - znowu.

Tak więc ja - znowu - dochodzę do wniosku, że rozmowa czy jakakolwiek próba rozmowy z tobą do niczego nie prowadzi, jest to strata zarówno mojego czasu jak i wszystkich potencjalnych czytelników. Bolesne będzie dla mnie ignorowanie i nie komentowanie twoich fanaberii i urojeń ale tym razem dam radę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Nie jestem twoim panem kolegą, wiec podaruj se chłopie.

> nie oznacza, ze masz pracę
Coraz bardziej mnie rozbawiasz. Nie muszę mieć pracy, a jednak pracuję, jesteś w stanie to zrozumieć ?

> Oznacza natomiast - zgodnie z definicją - że należysz do najbardziej ubogiej na umyśle części społeczeństwa która do niczego innego poza prostą ciężką fizyczną pracą się nie nadaje :)
Jeżeli nie zaznałes pracy fizycznej, nigdy nie będziesz w stanie uszanować pracy tych, którzy ją wykonują.

Co do ubogiego umysłu, to bym się nie wychylał na twoim miejscu, bo to akurat ciebie dotyczy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

jak widać --posredno
wyakazlismy równiez,iz wolność szweda siepo całej ludziej egzystencji....
i tak mamy wolność słowa i głeboka potrzeba
wiecznego dowodzenia temu,

wolność wyboru partnera,co wiaze się tez z ta wolnoscia w domysłach,czy bedzie on dobrym ojcem,czy tez nie(partnerem mniej? tu mamy spor sensu stricto--dymorfistyczny:)pp

widziały 2 par gały kiedy spółkowały...
a może widziały 1 gały komu dawały
widzały1 galy kogo obracały
widziały brajlem ???--a wiec
macały....itd.

mamy tez wolność w wyborze profesji i jak widać --tez sa spory -hmm
nad wyzszoscia pracy umysłowej nad fizyczna czy przydatności myśli bez czynu.....

mamy dużej tej wolności choć mam wrazenie ze zbyt kurczowe trzymanie się opcji jest już niewolnictwem
i weź tu się panie..rozkurcz
pp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

isztar to ty znasz takie trudne słowa ?! przebijasz wiedzą nawet wujka googla ;]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

w czym masz problem--w dwupłciowości?pp
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

"tez sa spory nad wyzszoscia pracy umysłowej nad fizyczna"
Spory? Nie ma żadnych sporów... Po prostu niektórzy nie przyjmują do wiadomości i mają problem z przyswajaniem FAKTÓW.

Racjonalnemu człowiekowi wystarczy pięć sekund żeby w ~10 słowach rozwikłać ten problem bezsprzecznie i raz na zawsze:
Od wieków ludzie robią WSZYSTKO, żeby zastąpić pracę fizyczną maszynami.

Każdy natomiast, kto wykonuje pracę fizyczną będzie próbował to usprawiedliwić... Tak samo jak każdy kto jest biedny będzie się tłumaczył, że pieniądze to nie wszystko, że są ważniejsze rzeczy - co jest również oczywistym faktem i nie trzeba tego mówić na głos, ale tym ludziom się wydaje, że to usprawiedliwia i racjonalizuje bycie nieukiem a więc w konsekwencjach biedakiem!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

przypomniał mi się Rudolf?..ano tak) Steiner i jego teorie
w skrócie,bo sadze,ze nie czytałeś..a jak czytałeś--to mnie
zszokujesz!pp,----

istnienie cywilizacji,która tworzyła mysla
--
ale to nie wszystko,gdzie tam jakiś człowiek robił eksperyment z "praca dzwiekiem"..pewnie nie on jeden zresztą
sprawa dotyczył budownictwa

dzwiek to subtelniejsze wibracje materii od np. granitu,skupienie czaste...

wiele a ten temat a przede wszystkim w fizyce kwantowej

wiec twoja mowa zartem nie jest

ja się zastanawiam-gdyysmy osaigneli--doszli do tego ,ze to my -jako duch jednak mamy siłe torzenia w stałej,mniej lub bardziej materii
tak wszyscy
nie tylko fizycy kwantowi i entuzjaści--
czy potrzebna bylaby am materia?tak jaka jest --twarda ,o ogromnej gestosci,czy potrzebne byłoby nam np.--transport-skoro mielibysmy możliwość bilokacji ??
wogole czy nie zmieniłoby się wszystko

i czy nie można byłoby kogos złoslwie zaminic w mysz,np?

może te ograniczenia sa nam jednak niezbędne?

praca fizyczna..

perspektywa spłaszczonego do maksimum tylka i rozwiniętego do niebotycznych rozmiarów mózgu..głowy
z maleńkimi wiotkimi odnozami, i paluszakmi.....------ni przypomia ci to
obrazu
ET?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Przeczytałem 2.5x
Nie mam pojęcia co do mnie napisałaś.

Powtórzę więc i dodam coś jeszcze:
Od wieków ludzie robią WSZYSTKO i BĘDĄ robili wszystko, żeby zastąpić pracę fizyczną maszynami.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

przeczytałeś? którego?

skoro nie masz pojęcia o czym mówie?

Aeadashu niczego nowego nie odkryłeś tym stwierdzeniem
dla nikogo

bo widzisz -ja tez wole mikse od pałki i makutry
choć do tych narzedzi ..recznych mam sentyment--nie chiało się mieszac ,jak mama kazała ..za to nagroda było oblizanie pałki ....dodam -bo będzie :)pp---z płynnego słodiego ciasta!!!!!!!!!!pp

od lat trwała spory nad przydatnoscia lecznicza masazerów wszelkiej masci ..i porównanie z rekoma maszysty..
itd.

ha -nawet hafciarsto reczne niektórzy bardziej cenia od maszynowego?
handmade--nie droższe?

pp i nie
------------------------

mamy już dość mocno rozwiiety przemysł maszynowy i elektroniczny
na rynek -już powoli masowo--bo na targach--wchoda
roboty człekokształtne
nie chciał bys skośnookiej Oshin w ...?pp

komu ty to mówisz chłopie..
idzie era---gdzie będziemy być może musieli znosic pretensje "związku robotów" dotyczące dyskryminaji np.

przecież my to wszyscy wiemy------co człowiek robi z najwiekszym nasileniem w minionym stuleci

i chorób dolegliwości cywilizacyjnych ..obok!z degenracyjnymi obok, wyniakjacymi z zanieczyszczenia srodowska obok..itd

...

i róznica
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

..ku..wynalzki..powinno pisać -co ja mysle..a nie musze palcami

super wygodnie
i nieszczęśliwie..jakos
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

"Aeadashu niczego nowego nie odkryłeś tym stwierdzeniem
dla nikogo"

A myślałem, ze umiesz czytać ze zrozumieniem...
No chyba, że implikujesz jakoby skydiver był nikim - pełna zgoda.

Wiem, że niczego nowego nie odkryłem - przecież napisałem, że dla racjonalnego człowieka jest to oczywisty fakt!
Chciałem tylko zauważyć, że dla szambonurka to coś dziwnego i najwyraźniej nowość ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

w sposób jawny acz nie bezpośredni ..nie implikuje
a daje ci do zrozumienia,ze

zdadzam się z Skydiverem

i w jednym zdaniu--wśród mojej paplaniny było to widać

-na h nam sama myśl bez czynu

nie ma wyszosci tu-

jest doista zaleznosc i niezbednosc

facet ,który stroni od fizycznej roboty
to c..nie facet
bo nawet obieta musi się czasem ,więcej lub mniej natrudzić fizycznie
ktoś nie ,

nie napi..ł się tak porzadie fizycznie w zyciu--nie wie co to praca
i nie zrozumie,ze na zmeczenie fizyczne lekarstwem może być umysłowa robota
ale nie zwsze
i

jako ktoś ,kto ma do czynienia z problemami,z jakimi borykamy se przy deficycie pracy fizycznej--jako człowiek(nie chodzi o zawód)
widze
dosonale
jak na dłoni

ze brak --nam szkodzi..baaardzo

na wózku inwalidzkim może nawet doktorat zrobić
ale czy będziesz w pełni szczęśliwy,spełniony?

czy kazda gałaz przemysłu,medycyny ..zycia powinna być na maksa tak stechnicyzowana by nie trzeba był ..natrudzić się i uzyskac efektu pracy fizycznej???
o tym ,ze niestety --człowiek nie idzie w dobrym kierunku i tu..
a dlaczego --to dużo by pisać
to wiadomo
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

"na h nam sama myśl bez czynu"
Fizyczna praca nie istniałaby jeśli ktoś nie wymyśliłby CO chce zrobić.

"jest doista zaleznosc i niezbednosc"
Niezbędność?!
To dlaczego betonu nie mieszasz i tunelu pod Wisłą nie kopali ręcznie? ;D

Cóż to za brednie...

"zaleznosc"?!
Jedyna zależność jest taka - o czym pisałem - że tam gdzie to tylko możliwe nikt nie kopie ręcznie! A więc nie pracuje fizycznie - albo raczej mniej fizycznie niż musiałby, gdyby nie wymyślono koparek!

"facet ,który stroni od fizycznej roboty to c..nie facet"
Nie. To geniusz.
Pragnę również nadmienić, że mowa o P R A C Y - a nie normalnych pracach domowych jak sprzątanie czy noszenie zakupów! Chociaż i w przypadku zakupów proces idzie usprawnić i zautomatyzować - od czego są samochody? Po co jeździć do sklepu co 2-3 dni skoro zapas niektórych produktów można kupić z góry na rok! Tylko trzeba mieć gdzie je trzymać ;)
To nie moja wina ani tym bardziej mój problem, że ludzie w piwnicach trzymają jakieś kartony,deski i inne niepotrzebne szpargały "bo mogą się kiedyś w bliżej nieokreślonej przyszłości przydać do bliżej nieokreślonego celu" ;D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

@Iśka:

Weź np. Stephena Hawkinga.
Raczej fizycznej pracy się nie ima, bo jedyne, co ma, to mózg.
Powiesz, że to c.. nie facet?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

o tym panu w zwizku z jego choroba
miałam przyjemność się naumieć-jako klasyczny przykład
nie chciało mi się wnikac w niuanse choroby
a za to wniknełam w prpblem ,jaki miała z nim jego kobieta..he he

u nas w Polsce ,mało bo mało ,bo molziwosci mniejsze
sa tez ludzie tózy koncza doktoraty na wózkach
i szacun
dla rodziny tez
i przeogromny szacun dla spotrowców na wózkach mam!!!!!!
dlaego ,ze funcjpnowanie -----samodzine---na wózku wymaga wielkiej sprawności a co dopiero granie np. na boisku w piłke na wózku

co ty mnie Sadyl wiec mówisz
naukowcem --mózgiem był i miał do tego sprzet...,o którym może pomarzyć tylko..tubylec europejski...

poza tym --oboje nie rozumiecie,ze ja nie mowie
o niemoznosci funcjonowania w chorobie ,gdzie powoli tracimy możliwości fizyczne

badzmy wszyscy jak Hawking....dobe moziwe pożądane
???
armia robotów stworzona wcześniej odwali za nas te cała fizyczna robota na ziemi--możliwe?-mysle,ze tak

tylko czy ta ma być--mamy do tego dazyc?

wracając do zony--przyjemność zmieniania pampersa coraz bardziej upierdliwemu mezowi

geniusze nie sa aniołami
chozy nie bywaja zawsze wdzięczni za pomoc,kochanie ich i akceptacje takimi jacy sa
oni maja problemy natury psychoemocjonalnej takie same jak my i dodatkowo wytworzone przez chorobę
to jest temat rzeka

i nie ma tego co porównywać

a jeśli idzie o fizyczność
to wałsnie swiat nauowy dje nam coraz więcej dowodów na to-,ze ruch jest nam niezbędny do wszystkiego
nie tylko podstawowego funkcjonowania,bo powiedzmy czesc mogą zrobić za nas maszyny----oddychać podtrzymywać wiec krazenie.mozemy mieć np. pionizacje bierne ..sa tez parapodia i inne urządzenia które załatwiają sprawę samego poruszania się plus twoja neurologia

ale to nie zmienia faktu,ze mamy dazyc do --skokow na główke --wszyscy i czekac a z nam po rehabilitacji zaoferują kupe różnych uradzen które za nas będą --robic
nawet ja dostaniemy łeb w całości------na nie wierze w to --by umieszczanie go na zdrowym ciele psa było korzystne ewolucyjnie

możliwe zaniedługo ,,być całkiem może--ale to wrong way

urządzenia,protezywbrew pozorom-jak je załadaja --te wymarzone,upragnione
niestety często zawodzą..z różnych powodów
to nie forum biomechaniki

trzeba to tworzyć i udoskonalać dla chorych
nie dla zdrowych

zostaliśmy skonstruowani doskonale i po kiego to psuc ..dalej psuc
czy Metuzalem miał piache jak kilof ja nie wiem..ale podobno zył kolo 1000 lat-wiec napsuliśmy już sporo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

podobno byliśmy na księżycu..chociaż w to ja akurat nie wierze

a nie potrafimy w bardzo prostych sprawach ulżyc człowiekowi..najprostszych

uwierzcie mi,ze na oddziałach stoja niewykorzystane maszyny..--
bo reka ludzka plus wiedza i myslenie i chec
ale to główny udział ciał---pomaga w odzyskaniu zdrowia innemu człowiekowi

wszystko regeneruje się w ruchu o wile lepiej
człowiek jest skonstruowany do tego tego---by być dużo w ruchu i wpostawie pionowej
sorki
wiec się pytam
chcecie wszyscy na parapodium
nie jest takie drogie

ja wolałabym biegac jak afrykański maratonczyc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

@Iśka:

Nie neguję sensu ruchu.
Niedawno rozzmawiałem o tym z Aradashem.
Praca fizyczna daje kopa energetycznego.

Ale jej brak nie wyklucza męskości.
Bo ona jest we łbie, a nie w barach czy między nogami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Pierwszego posta nie dałem rady przeczytac, zacząłem czytać drugi, a tam...

"podobno byliśmy na księżycu..chociaż w to ja akurat nie wierze"
A w penicylinę wierzysz? ;)

Dziewczyno! Co Ty opowiadasz? :D

"nie wierzysz"? ;)
Przy obecnej technologii mogłabyś bez problemu odczytać napis z położonej na powierzchni księżyca 10-centówce... O śladach łazika, butów, amerykańskiej fladze (obecnie już białej) i pozostawionym na powierzchni sprzęcie nawet nie wspominając ;) Uważasz, że przez 40 lat do dziś nikt - chociażby Janek z jakiegoś Słupska przyzwoitym domowym teleskopem nie ośmieszył/upokorzył by Jankesów? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

nie wpisałam zadnego słowa be w całości
a mimo to mam spam
a się napracowałam
wsz to bliska mi dziedzina
jakiś cyborg zadziałał?

..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

--a co Funk ma
do podrobionych zdjęć z pobytu na Marsie???
w ogóle z tym co NASA wie,ma zrobiła z tym co nam przekazuje i jak sciemniałą w wielu sprawach????

weź się chłopie ogarnij
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

ty naprawdę nie dajesz rady mnie przeczytać
bo gdybys przeczytał

to widziałbyś ,ze k..ta kobieta móiac o biomechanice
cos tam zaczerpnęła z tej wiedzy

wiec jak tu dyskutować --jak nie przeczytasz i nie zrozumiesz??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Pisz po polsku, to zrozumiem bez problemu.
Wtedy będę mógł ocenić czy się zgadzam czy nie.

Właśnie zaprzeczyłaś istnieniu technologii dostępnej już prawie do użytku domowego za pomocą której można sprawdzić co jest a czego nie ma na księżycu :D
Po takim wpisie nie wiem czy jest sens wytężać oczy i czytać Twoje posty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

@Aradash
@Iśka

Już kiedyś o tym na Forum pisałem.
Amerykańce najprawdopodobniej na Księżycu byli. Jest masa śladów, choćby pozostawione tam odbłyśniki laserowe, których obecność praktycznie każda kumata osoba jest w stanie sprawdzić nie ruszając się z domu.
Ale transmisja TV z lądowania była sfingowana w studiu i wyreżyserowana Kubrickiem. Dla celów propagandowych oczywiście.
Ówczesne kamery nie były fizycznie w stanie pracować w warunkach księżycowych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

To zresztą też już wklejałem :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Tak a propos wolności...

Od dziś mówcie mi 'Prorok Aradash'.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Nawet łowca was opuścił. Nie dał rady pojąć wszechogarniającej tematyki tego tematu. Zmieńcie chociaż podtytułu, "Pieprzycie bez sensu"..... na jakiś atrakcyjniejszy, na przykład :
- proszę o odpowiedź, czy od kropli Waleriana można zajść w ciążę ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Pieprzycie bez sensu nie na temat.

Jeżeli jesteś kobietą, a Walerian nie ma podwiązanych nasieniowodów to bardzo prawdopodobne.

A podtytuł jest właściwy..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

"Nie czytacie ludzie książek?! Kogo ja pytam.."
"-traktują dzieci protekcjonalnie -reagują na płacz "

Uwielbiam czytać wpisy Aradasha.
Zawsze się w końcu zaplącze we własne śznurowadła, bo ta generacja sznurowadeł porządnie zawiązać nie potrafi. Lepiej nosić rzeczy na rzep.

Aradash zaleca czytanie książek ? Nie do wiary.

Na dodatek jest wybitnym psychologiem dziecięcym, ale nie rozumie, że płacz jest sygnałem organizmu, że coś nie gra. Organizm nie ma na tym etapie innych środków porozumiewania się z otoczeniem.

Ale za to jakie ma ego, całe forum mógłby nim obdzielić i jeszcze by zostało na zapas.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Re: co jest wolnością..

Czujne oko Saurona jednak widzi wszystko. Lowco idź lepic bałwanki . Będzie was więcej.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: co jest wolnością..

A to nie ORMO jest okiem Saurona ?
Patrzcie, jakie metody mimikry stosuje postkomuna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: co jest wolnością..

No i jak takiego nie zwyzywać? ;)

owca napisał:
"-traktują dzieci protekcjonalnie
-reagują na płacz"
"(aradash) nie rozumie, że płacz jest sygnałem organizmu, że coś nie gra"

Czy na pewno nie rozumie?
Czy może ofca ZNÓW nie rozumie co czyta?

Ja napisałem:
"-traktują dzieci protekcjonalnie
-reagują na płacz (marudzenie - nie płacz jak dzieje się krzywda) uległością"

Szopka jak zwykle.
K A Ż D Y jeden wpis owcy jest taki sam i podlega dokładnie tym samym mechanizmom - fajnie by było gdybyście ludzie w końcu to zauważyli i przestali mu odpisywać i generować ruch w tematach ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: co jest wolnością..

Po co ci język skoro nie potrafisz się nim posługiwać? Może lepiej przejdź na migowy.
Skąd ten pomysł o płaczących dzieciach, świadczący o psychologii gdzieś z epoki Skinnera ?

No i jak tam z lekturami, pewnie też z epoki Skinnera ? Dodajmy do tego ekonomię z XIX w. i mamy portret Aradasha, ego nieskrępowanego żadną wiedzą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: co jest wolnością..

możliwość swobodnego wypowiadania się ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Koinonia Jan Chrzciciel Bojano wspólnota destruktywna czy.........No właśnie co? (729 odpowiedzi)

Przez roku czasu wraz z żoną uczęszczałem do domu modlitwy wspólnoty Koinonia Jan Chrzciciel z...

muza na dziś (781 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Gdzie żyje się lepiej, w Polsce czy w Niemczech ? (4 odpowiedzi)

Ktoś ma jeszcze wątpliwości ? Jeżeli ktoś ma wątpliwości, to polecam rozmowę Miłosza Kłeczka z...